X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Marian Langiewicz: pierwszy dyktator powstania styczniowego

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2013 12:26
- Był nim przez dwa tygodnie. Szkoda, że nie dłużej. Byłoby z niego wiele pożytku - powiedział w audycji "Kronika Powstania Styczniowego” w radiowej Jedynce redaktor Andrzej Sowa.
Audio
Marian Langiewicz
Marian LangiewiczFoto: Wikipedia/PD

Langiewicz był młodym i zdolnym oficerem. Gdy wybuchło powstanie styczniowe miał zaledwie 36 lat.

Wcześniej studiował filologię germańską we Wrocławiu, słowiańską w Pradze, matematykę i fizykę w Berlinie. Dwukrotnie odbył ochotniczą służbę wojskową i w 1859 roku awansował do stopnia podporucznika armii Pruskiej.

Kronika powstania styczniowego >>> Poprzednie odcinki

Następnie we Włoszech bił się w szeregach armii Giuseppe Garibaldiego. Walczył tam m.in. w baterii Konstantego Ordona, tego samego, który według Adama Mickiewicz miał zginąć w powstaniu listopadowym, wysadzając bronioną przez siebie redutę.

Garibaldi bardzo cenił Langiewicza. Awansował go i odznaczył. Mianował też sekretarzem mającego powstać legionu polskiego. We wrześniu 1861 Langiewicz zaczął organizować polską szkołę wojenną w Genui. Zaangażował go do tej roli generał Ludwik Mierosławski. Ich drogi jednak bardzo szybko się rozeszły.  - Langiewicz nie uważał Mierosławskiego za swojego przeciwnika, ale za szkodnika narodowej sprawy - wyjaśnił historyk daktor Janusz Osica.

To, że Langiewicz przystąpił do powstania, było naturalne. Stanowiło zwieńczenie jego kariery. 9 stycznia 1863 roku zjawił się w Warszawie na wezwanie Komitetu Centralnego Narodowego, dostał awans na podpułkownika i nominację na naczelnika sił zbrojnych w województwie sandomierskim. . 11 marca 1863 roku ogłosił się dyktatorem powstania.

Do podręczników historii wszedł jednak jako przykład nieudacznika. Stoczył jedną bitwę, przekroczył granicę Austrii i oddał się bez walki do niewoli.

>> Powstanie styczniowe - serwis specjalny Polskiego Radia

"Kronika Powstania Styczniowego” w Jedynce, we wtorki po godz. 23.10 i w niedziele po godz.15.00 , od stycznia do końca grudnia 2013 roku . Autorzy: Dorota Truszczak i Andrzej Sowa

tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Przed branką poszli do kościołów, potem zniknęli

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2013 08:32
Warszawska młodzież spodziewała się przymusowego wcielenia do armii rosyjskiej, w przeddzień wybuchu powstania styczniowego. - 14 stycznia 1863 r. gremialnie odwiedzali kościoły, po czym nastąpił exodus – opowiada Andrzej Sowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Sposobem na Moskala była tylko partyzantka"

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2013 09:05
Jedyną nadzieją Polaków walczących w powstaniu styczniowym była wojna partyzancka. - Niestety w warszawskim garnizonie skupione były bardzo silne oddziały rosyjskie - mówił w audycji "Kronika Powstania Styczniowego” historyk Janusz Osica.
rozwiń zwiń