Każda wojna wymaga pieniędzy. Powstanie także

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2013 12:00
Napoleon Bonaparte był pierwszym, który powiedział, że do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Potem tę oczywistą prawdę powtarzali inni, choć nie tak sławni wodzowie. Bo każda wojna wymaga pieniędzy.
Audio
  • To było kosztowne powstanie (Kronika powstania styczniowego/Jedynka)
Artur Grottger, Cykl Polonia, IV. Bitwa
Artur Grottger, Cykl "Polonia", IV. Bitwa Foto: Wikipedia/domena publiczna

A więc nasze powstanie styczniowe było bardzo kosztowne. Nie od rzeczy zatem będzie pytanie: skąd powstańcy brali pieniądze na prowadzenie swojej wojny? Bo - przykładowo - jeden nowoczesny karabin kosztował 120 złotych.

Było kilka źródeł finansowania powstania. Najważniejszym była, a może powinna być, tzw. ofiara narodowa uchwalona dekretem Rządu Narodowego 8 kwietnia 1863 roku. Wpływy z tego tytułu były różne, bo różny był stopień zamożności poszczególnych regionów kraju. Różny był też stopień świadomości mieszkańców poszczególnych powiatów i społeczeństwa.

- Choć nie zapominajmy. Mówimy o społeczeństwie, a społeczeństwo to zarówno te masy chłopów, dla których ta wojna była obca, jak i ofiarna inteligencja, ci dla których sprawa narodowa była rzecza oczywistą - mówi dr Janusz Osica.

"Konika Powstania Styczniowego" >>> poprzednie odcinki

Profesor Stefan Kieniewicz, najwybitniejszy znawca powstania styczniowego, pisał, że w bogatym powiecie łowickim od kwietnia do 20 lipca zebrano na cele powstańcze ponad 300 tys. złotych (ok. 50 tysięcy rubli), a w całym województwie augustowskim niecałe 50 tysięcy złotych (8 tysięcy rubli). Bogatsze regiony odsyłały swoje nadwyżki do Warszawy.

Władze powstańcze chciały wydawć też własne pieniądze - zarówno monety, jak również banknoty. Co ciekawe banknoty wydrukowano kosztem 120 tys. feanków we Francji, ale do Polski dotarły w czerwcu 1864 roku, kiedy powstania praktycznie nie było. Bicia monet w ogóle nie rozpoczęto. Dlatego wszystkie banknoty, a było ich 8 ton, zniszczono. Nie zostawiono nawet jednego na pamiątkę potomnym.

>>> Posłuchaj audycji o tematyce historycznej >>> moje.polskieradio.pl

W kolejnej  audycji z cyklu "Kronika Powstania Styczniowego" o źródłach finansowania naszego zrywu narodowego opowiadali: dr Janusz Osica i red. Andrzej Sowa.

Audycję prowadziła Dorota Truszczak.

(ag)

Czytaj także

Kronika Powstania Styczniowego. "Ideał sięgnął bruku"

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2013 13:57
Generał Fiodor Fiodorowicz Berg był ostatnim namiestnikiem Królestwa Polskiego. Stłumił powstanie styczniowe. Wydarzenia po zamachu na jego osobę zainspirowały Cypriana Kamila Norwida do napisania wiersza "Fortepian Chopina".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie styczniowe: żuawi śmierci wyszli z Krakowa

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2013 15:31
Podczas Powstania Styczniowego Kraków był relatywnie małym miastem. Liczył ok. 50 tys.mieszkańców. Dla porównania, we Lwowie mieszkało około 70 tys. ludzi, a w Warszawie ok. 200 tys. Krakowianie nie pozostawali jednak głusi na wydarzenia w Królestwie Polskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie styczniowe: Romuald Traugutt zostaje dyktatorem powstania

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2013 23:00
Nie trzeba było być zbyt bystrym obserwatorem wydarzeń w 1863 roku, żeby stwierdzić taki niepokojący fakt, że w Polsce toczą się dwie wojny. Pierwsza krwawa z Moskalami. Druga bezkrwawa między Polakami. W tej atmosferze dowództwo powstania obejmuje Romuald Traugutt.
rozwiń zwiń