X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Wyjechał do Afryki prowadzić sierociniec. Teraz potrzebuje pomocy

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2014 19:37
- W ubiegłym roku przepędzono nas z naszego poprzedniego ośrodka, a ziemię zagarnięto. Teraz staram się wykończyć nowy budynek, zanim z powrotem zbiorę dzieciaki, które musiały wrócić na ulicę - mówił w Jedynce Paweł Huk.
Audio
  • Paweł Huk o pomaganiu sierotom w Kenii (Reszta świata/Jedynka)
Wyjechał do Afryki prowadzić sierociniec. Teraz potrzebuje pomocy
Foto: Glow Images/East News

Zanim zdecydował się wyjechać do Afryki, gość audycji "Reszta świata" pracował w USA na statkach pasażerskich. - Ludzie często marzą o takim zajęciu, ale nie zdają sobie sprawy, że to praca przez 7 dni w tygodniu, po 13-14 godzin dziennie. Pieniądze owszem są dobre, ale życie żadne - podkreślał.

Po wyjeździe ze Stanów Zjednoczonych Paweł Huk przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie m.in. był nauczycielem na jednym z college'ów w Cambridge. W styczniu 2011 roku, po ośmiu latach spędzonych na Wyspach, postanowił porzucić dotychczasowe życie i wyruszyć w podróż. - Moim celem było dojechanie stopem do Indii. Codziennie działo się coś niesamowitego, bo spotykałem niesłychanie życzliwych ludzi. Właśnie wtedy zacząłem skłaniać się do tego, żeby trochę otworzyć się na ludzi i im pomagać - tłumaczył rozmówca Tomasza Michniewicza.

Do Indii Paweł Huk nie dojechał, ale wraz z grupą innych osób zaangażował się w pomoc potrzebującym na południu Turcji. - Po powrocie wiedziałem już, co chcę robić w życiu. Mówiąc wprost zapytałem Boga, gdzie on mnie widzi. Poczułem, że to jest Afryka, że coś mnie tam wzywa - zdradził gość Jedynki.

Pierwszym przystankiem w Kenii było dla Polaka miasto Isiolo. - Tam odkryłem swoje przeznaczenie. Trafiłem na ośrodek dla dzieci z ulicy. Chciałem poznać ich historie. Największe wrażenie zrobił na mnie 10-letni chłopiec. Kilka lat wcześniej jego mama ciężko zachorowała i żeby ją uratować, pracował fizycznie, nosząc np. bagaże pasażerów autobusów. Widziałem ogromny smutek w oczach tego malca, gdy mówił mi, że nie udało się uratować jego mamy - wspominał.

Obecnie Paweł Huk mieszka w Meru w środkowo-wschodniej Kenii. Po tym jak zabrany został mu poprzedni sierociniec, chce otworzyć kolejny. Budynek wymaga jednak wykończenia, a inne najbardziej pilne potrzeby to studnia i ogrodzenie. Pieniądze na ten cel gość Jedynki zbiera obecnie w Polsce. - Zwracam się z wielką prośbą do firm i instytucji, które mogłyby nas wesprzeć. Są to pieniądze, które przekraczają bowiem możliwości zwykłych ludzi - apelował.

pg, ei

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Podróżnik, który przełamuje w sobie słabości

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2014 14:05
- Jestem człowiekiem małych kroczków, które stopniowy przybliżają mnie do wyznaczonego na początku wielkiego celu - mówi Jakub Sarata, podróżnik i fotografik, autor bloga "Adventure: Globe".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Człowiek, który dał się żywcem pogrzebać

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2014 17:57
Przemysław Kossakowski, który jeździ po Rosji, Ukrainie i Bałkanach w miejsca, do których turyści nie zaglądają i poddaje się zabiegom różnych uzdrowicieli i szamanów.
rozwiń zwiń