Życie na równiku. "To nie była ucieczka, tylko chęć poznania czegoś nowego"

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2014 19:02
- Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po przyjeździe do Kostaryki, było wysłanie maili do rodziny i znajomych, w których tłumaczyłam, że to, że jestem daleko nie znaczy, że jestem daleko od nich. W wielu przypadkach udało się utrzymać te znajomości, na miejscu oczywiście rozwinęły się nowe - mówiła w Jedynce Magda Swoboda.
Audio
  • Magda Swoboda o życiu w wiosce w kostarykańskiej dżungli (Reszta świata/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

W małej wiosce na skraju dżungli w Kostaryce Polka spędziła rok i cztery miesiące. - Dwa lata temu pierwszy raz poleciałam tam, by odwiedzić moją kuzynkę. Odkryłam szkołę językową, która przygotowuje nauczycieli angielskiego do zawodu albo doskonali ich umiejętności. Zawarłam umowę z szefową tej szkoły, że mogę przyjechać tam na kurs, a potem zostać i pracować jako nauczyciel angielskiego - opowiadała w audycji "Reszta świata" Magda Swoboda.

Dużą część obszaru Kostaryki zajmuje dżungla. Miejscowi, dla których jest ona często źródłem pożywienia, traktują przyrodę z dużym szacunkiem. - Podoba mi się u tamtejszych mieszkańców, że bardzo cenią swój kraj. Nie wszyscy żyją w dżungli, wiele osób mieszka w San Jose i lubią takie miastowe życie. Wszyscy jednak szanują swą ojczyznę, z dumą opowiadają, że są stamtąd - podkreślała rozmówczyni Tomasza Michniewicza.

Mimo wielu zalet życia w Kostaryce (ciepły, podrównikowy klimat, czyste środowisko) Magda Swoboda zdecydowała się wrócić do Polski. - Zaczęło mnie powoli irytować, że nie rozumiem ludzi, że wszystko jest inne, nie ma ciepłej wody w kranie, a za to są jakieś dziwne stworzenia w domu - nie tylko myszy czy szczury, ale na np. gekony i tarantule - tłumaczyła.

Audycja "Reszta świata" w wakacyjne soboty na antenie Jedynki o godz. 15.10.

pg/kd

Zobacz więcej na temat: Kostaryka podróże

Czytaj także

Kajakiem przez Atlantyk? On to zrobił nie jeden raz i to bez żadnej pomocy

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2014 21:00
Aleksander Doba to śmiałek, który dwukrotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki. Jest czwartym człowiekiem na świecie, który tego dokonał, ale jako pierwszy zrobił to tylko siłą własnych mięśni. W "Lecie z Radiem" opowiada o szczegółach wyprawy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podróż koleją transsyberyjską. "Nie liczy się cel, ważne, by jechać"

Ostatnia aktualizacja: 23.07.2014 14:26
- Poznawanie ludzi i zaprzyjaźnianie się z nimi jest największą wartością tej dosyć monotonnej podróży - opowiada w audycji "Lato z Radiem" Marek Urbański.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyruszyli w podróż dookoła świata. Zabrali dwójkę dzieci

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2014 08:10
- Chcemy być razem i cieszyć się sobą, a przy okazji poznawać świat - mówi Wojciech Łopaciński, który wraz z żoną i dwójką dzieci zdecydował się na podróż dookoła świata.
rozwiń zwiń