X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Tybet - buzująca mieszanka piękna i bólu

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2014 18:29
- Wszystkie obrazy Tybetu, które można zobaczyć w internecie i telewizji są jak najbardziej prawdziwe. Bo Tybet ma różne twarze - mówi dziennikarz Robert Stefanicki.
Audio
  • Robert Stefanicki, autor książki "Czerwony Tybet" o swoich podróżach do Tybetu i historii kraju (Reszta świata/Jedynka)
Mnisi i wojsko na ulicach Lhasy, stolicy Tybetu. Chiny.
Mnisi i wojsko na ulicach Lhasy, stolicy Tybetu. Chiny.Foto: flickr/ Prasad Kholkute/CC BY-NC-SA 2.0

 

/

Zanim w 1951 roku Tybet wcielony został do Chińskiej Republiki Ludowej, był - jak wyjaśnia Robert Stefanicki - państwem feudalnym. - Najlepiej wiodło się arystokracji i mnichom, reszta to byli chłopi. Ogromnej większości Tybetańczyków to nie przeszkadzało, uważali że taki jest porządek świata - dodaje gość Jedynki.

Podróżuj z Polskim Radiem >>>

Dziś chińskie wpływy z jednej strony zmniejszyły zacofanie regionu Wyżyny Tybetańskiej, z drugiej zaś jego rdzenni mieszkańcy stale poddawani są politycznej i kulturowej indoktrynacji.

Dziennikarz, którego od pierwszej wizyty kraj dalajlamów zafascynował, poświęcił temu regionowi książkę "Czerwony Tybet". - W obecnych realiach nie da się tam wjechać indywidualnie, trzeba wykupić wycieczkę i zdobyć wizę chińską, na wszelki wypadek nie wspominając, że się jedzie do Tybetu - wyjaśnia.

Dlaczego Tybetańczycy dokonują samospaleń i kto jest za nie karany, dowiesz się z nagrania audycji.

Prowadził: Tomasz Michniewicz

Gość: Robert Stefanicki

Tytuł audycja: Reszta świata

Data emisji: 31.10.2014

Godzina emisji: 9.17

(asz/ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Kukuczka nie wyobrażał sobie życia bez gór. Tam zginął

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2014 06:00
- Góry mnie ciągną, góry mnie bawią, jest to dla mnie sposób na życie, nie wyobrażam sobie życia bez gór – mówił Jerzy Kukuczka, jeden z najwybitniejszych himalaistów XX wieku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jego Świątobliwość XIV Dalajlama – życie na wygnaniu

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2015 07:00
Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości – tak brzmi duchowe imię XIV Dalajlamy. Jednak tybetańscy buddyści zazwyczaj mówią o nim "Yeshe Norbu" – klejnot spełniający życzenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tybet to ani lewitujący lamowie, ani kraina tortur i śmierci

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2014 12:46
- Podróżując z turystami do Tybetu bardzo często widzę, że są rozczarowani tym, co tam widzą. Wchodzą do klasztoru i spodziewają się zobaczyć np. lewitującego lamę. Zamiast tego często widzą lamów, którzy grają sobie na komórce. Jest zbyt normalnie – mówiła w Jedynce Iwona Bartoszcze, organizatorka wypraw do Azji.
rozwiń zwiń