Tuk-tuk Cinema. Bolek i Lolek zabierają Reksia i jadą do Indii

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2015 11:09
Bohaterów polskich kreskówek, których lubią wszystkie polskie dzieci, poznają także ich rówieśnicy nad Gangesem. Wszystko za sprawą objazdowego kina.
Audio
  • Robb Maciąg o projekcie Tuk-tuk Cienema (Reszta świata/Jedynka)
Bolek i Lolek byli już w Nepalu. Teraz ruszają w podróż do Indii
Bolek i Lolek byli już w Nepalu. Teraz ruszają w podróż do IndiiFoto: PAP/B. Różyc

Już w marcu 2015 roku wyjedzie ono z Rishikesh’u do Kalkuty, odwiedzając małe miejscowości i wsie. W sumie pokona 2500 kilometrów, co wieczór wyświetlając bajki z wykorzystaniem laptopa i rzutnika. Ma być bez biletów, bez dialogów, uniwersalnie, wesoło.

- Robimy to dla świetnej zabawy. Dwa lata temu pojechaliśmy do Nepalu, do tybetańskiej szkoły i bardzo chcieliśmy pokazać dzieciom coś polskiego. Nie mogły to być przecież obrazy Beksińskiego i Matejki. Ostatecznie zawieźliśmy polskie kreskówki. Wypadło fantastycznie. Przez cztery wieczory w małym klasztorze robiliśmy kino. Czasami mieliśmy wrażenie, że mnisi cieszyli się bardziej od dzieci - powiedział w radiowej Jedynce podróżnik Robb Maciąg, pomysłodawca projektu.

Podczas realizacji projektu Tuk-tuk Cinema Maciąg chciał przez Indie przejechać motorikszą. Będzie jednak musiał przesiąść się na skuter. - Tuk-tuk jest w Indiach pojazdem komercyjnym. Jadąc wzdłuż Gangesu trzeba przejeżdżać z jednego stanu do drugiego. Posiadać specjalne pozwolenia na przekroczenie granic. Białemu człowiekowi przekonanie kogoś w indyjskim urzędzie, że to wszystko robimy dla zabawy, trwałoby bardzo długo - tłumaczył rozmówca Tomasza Michniewicza.

***

Tytuł audycji: Reszta Świata

Prowadził: Tomasz Michniewicz

Gość: Robb Maciąg

Data emisji: 9.01

Godzina emisji: 9.15

tj/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Colargol i Uszatek. Se-ma-for to Hollywood w skali mikro

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2013 16:06
Dawno, dawno temu, gdy z małego ekranu nie straszyły dzieci japońskie potworki, mogliśmy podziwiać przygody kotów Filemona i Bonifacego, Misia Uszatka i Colargola. Filmy powstały w łódzkiej wytwórni filmów lalkowych i rysunkowych Se-ma-for.
rozwiń zwiń