Radiostacja, dzięki której Polska była sławna na cały świat

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 04:12
W czasach, gdy Polska odradzała się do życia po rozbiorach, ogromną rolę odegrała Radiostacja Stare Babice. Transatlantycka, radiotelegraficzna centrala nadawcza była wyrazem woli oraz patrzenia w przyszłość odbudowującego się narodu.
Audio
  • "Radiostacja Babice. Zapomniany sukces odrodzonej Polski" (Reportaż w radiowej Jedynce)
Wnętrze budynku generatorów Transatlantyckiej Centrali Radionadawczej przed 1939 r.
Wnętrze budynku generatorów Transatlantyckiej Centrali Radionadawczej przed 1939 r.Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe [1] sygnatura 1-G-5537, pochodzi z: Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji

W 1923 roku w podwarszawskich Babicach oddano do użytku Transatlantycką  Radiotelegraficzną Centralę Nadawczą, umożliwiającą łączność Polski ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej i innymi odległymi krajami. Była jednym z trzech elementów kompleksu nadawczo-odbiorczego, któremu nadano nazwę Urząd Radiokomunikacyjny Transatlantycki w Warszawie.

Inwestycja została zrealizowana w efekcie podpisania przez ministerstwo Poczt i Telegrafów  umowy z powołanym przez General Electric w USA Towarzystwem "Radio Corporation of America". Zainstalowane urządzenia były unowocześniane przez polskich inżynierów. Babice zarabiały na siebie - uzyskały status pośrednika dla krajów europejskich, w tym ZSRR, w łączności z kontynentem amerykańskim.

Radiostacja Babice to największa inwestycja radiokomunikacyjna II Rzeczypospolitej Polskiej. W uroczystości jej otwarcia uczestniczyli: prezydent Stanisław Wojciechowski, przedstawiciele rządu, Wojska Polskiego i korpusu dyplomatycznego.

Warto podkreślić historyczne związki Radiostacji z Polskim Radiem. Otóż po zainstalowaniu w Babicach nadajników krótkofalowych zostały one oddane do dyspozycji Polskiego Radia. Dzięki temu transmitowano nasze programy przeznaczone dla Polonii. Audycje w języku polskim były nadawane między innymi do Francji i Belgii, w języku angielskim do USA i Kanady, a w języku portugalskim do Ameryki Południowej, szczególnie do Brazylii.

Historia w portalu PolskieRadio.pl >>>

We wrześniu 1939 roku na terenie Radiostacji toczyły się zacięte walki związane z obroną  Warszawy. W 1945 wycofujący się Niemcy zniszczyli Radiostację. Pozostałości po niej, między innymi fundamenty po dziesięciu potężnych masztach o wysokości 126 m, porasta dziś las. Pamięć o niezwykłym osiągnięciu techniczno-gospodarczym II Rzeczypospolitej pielęgnują dziś władze gminy Stare Babice i miejscowi pasjonaci historii.

Jak doszło do zbudowania radiostacji, skoro budynek wystawiono kilka lat po wojnie? - Był to nieprawdopodobny fenomen, świadczący o tym, jak mądrzy ludzie stali wówczas na kierowniczych stanowiskach w naszym kraju. Polska była zniszczona, łączyła się po trzech rozbiorach, a stan urządzeń radionadawczych był fatalny - mówi Jerzy Raczek, autor książki o radiostacji Babice. Jak dodaje, mądrość autorów tego pomysłu polegała na tym, że myśleli bardzo perspektywicznie.

- Uznano wówczas informację jako cenny towar, bo tak to możemy potraktować. Doprowadziło to do budowy czegoś, co było wówczas największe na świecie i co zapewniło Polsce miejsce na międzynarodowej liście działalności radiotelegraficznej, przy jednoczesnej trudnej sytuacji ekonomicznej w kraju – wyjaśnia Jerzy Raczek.

- Ta radiostacja była częścią infrastruktury technicznej państwa, w pierwszym okresie działalności całkowicie podporządkowaną celom wojskowym. Polska odradzała się w poczuciu zagrożenia swojego bytu i postawiła przede wszystkim na obronność - komentuje Ryszard Miazek, historyk radia, dyrektor Centralnej Biblioteki Rolniczej w Warszawie.

Reportaże w radiowej Jedynce >>>

Kiedy zapadła decyzja o budowie radiostacji? Ile ona wówczas kosztowała? Jakie znaczenie miała ta inwestycja? Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu "Radiostacja Babice. Zapomniany sukces odrodzonej Polski".

Autorem audycji jest Dariusz Kwiatkowski.

sm/ag

Czytaj także

Bohater, z którego zrobiono zdrajcę. Ostatni cichociemny

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2014 03:22
60 lat temu stracono Dionizego Sosnowskiego. W pokazowym procesie uczyniono z niego "szpiega, który wysługiwał się Amerykanom". Po wielu latach został odznaczony przez Stany Zjednoczone medalem pośmiertnym za "służbę, honor, bohaterstwo i poświęcenie". Odsłaniamy nieznaną historię ostatniego cichociemnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ostatnie dni generała Nila. UB z bohatera uczyniło kolaboranta

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 05:54
- Gdy przyszedłem, Nil był już po śledztwie i otwarcie mówił, że odparł wszystkie zarzuty, jakie tylko przeciw niemu kierowano. Był tak pewny tego, że uważał, iż będzie zwolniony - opowiada Włodzimierz Rzeczycki, który dzielił celę z Augustem Emilem Fieldorfem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pozostał tylko wojenny dziennik. Niezwykła historia polskiego pilota

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2014 11:42
Eugeniusz Kasprzak po raz pierwszy zasiadł za sterami samolotu tuż przed wybuchem II wojny światowej. Swoją historię opisał w pamiętniku, który jest jedną z niewielu po nim pamiątek.
rozwiń zwiń