Zofia Pilarz i Leszek Walicki w reportażu Wojciecha Markiewicza

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2020 07:30
Zofia Pilarz i Leszek Walicki. Tyle Jej w Jego obrazach, ile Jego w Jej piosenkach. Przyłapani na wspólnej rozmowie twierdzą zgodnie: "Wymyśliliśmy czas ukryty w zegarze. Nie ma go w kosmosie". 
Audio
  • "Co w Edenie piszczy?" - reportaż Wojciecha Markiewicza (Noc z reportażem/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pavel Krasheninnikov/shutterstock.com

Ona - rodem z kabaretów literackich lat 60. Występowała na estradach krajowych i zagranicznych. Pisali dla niej Tadeusz Śliwiak i Bruno Miecugow. Lśniący kostium, nieodłączne pióra, boa, laseczki. Tajemniczy uśmiech, którego treść zdradzają jedynie tytuły piosenek: "Damski Johnnie Walker", "Perły dwie", "Za ścianą ty".

On - artysta malarz po warszawskiej ASP. W obrazach obsesyjnie śledzi "sam na sam" rozwój form organicznych. Prowadzi w swoim małym ogródku obserwacje przyrodnicze, karmi sikorki i wróble. Regularnie, raz do roku, sesja w podwarszawskim Konstancinie i żmudne, jak mówi, "rozwiązywanie rebusu zwanego światem".  

Rzecz o przyjaźni, sztuce i wspólnym wędrowaniu.

***

Tytuł reportażu: "Co w Edenie piszczy?"

Autor reportażu: Wojciech Markiewicz

Data emisji: 25.05.2020

Godzina emisji: 01.10

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Reportaż "Dźwięki pandemii", czyli pandemiczny krajobraz dźwiękowy

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 08:30
Pandemia koronawirusa to z jednej strony ciągły dopływ nowych informacji o tym, co dzieje się w Polsce i na świecie. Z drugiej - monotonia codzienności, kiedy wielu osobom większość dnia upływa w samotności bądź wyłącznie w gronie najbliższych ludzi, we własnym domu. To balansowanie pomiędzy strachem o zdrowie swoje i bliskich, lękiem o przyszłość a nudą. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

15 lat od śmierci Jana Pawła II. "Jak tu cicho... 21.37" - reportaż Eweliny Kosałki-Passii

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 08:40
Nie było wielkich obchodów, kościoły nie wypełniły się wiernymi, a plac św. Piotra w Watykanie był pusty.
rozwiń zwiń