Reportaż "Letni promyk słońca" - historia "Lata z Radiem" [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2021 09:25
21 lipca 1971 roku, czyli 50 lat temu, na antenie Programu 1 ukazała się nowa audycja pt. "Lato z Radiem". Jej pomysłodawcą i pierwszym szefem był - nieżyjący już - Aleksander Tarnawski. Zapraszamy do wysłuchania audycji dokumentalnej Ewy Michałowskiej "Letni promyk słońca".
Maskotka programu Lato z Radiem Złota Rybka oraz prezenterzy Roman Czejarek i Zygmunt Chajzer (zdjęcie archiwalne)
Maskotka programu "Lato z Radiem" Złota Rybka oraz prezenterzy Roman Czejarek i Zygmunt Chajzer (zdjęcie archiwalne)Foto: TVP/PAP/Jan Bogacz

Posłuchaj
29:40 [ PR1]PR1 (mp3) 2021_06_22 PR1_23_09_53_Reportaż_w_Jedynce.mp3 "Letni promyk słońca" - reportaż Ewy Michałowskiej (Reportaż w Jedynce)

 

"Przypadł mi w udziale zaszczyt powitania Państwa w audycji, którą dziś inaugurujemy. Tytuł, słyszeliśmy wszyscy przed chwilą, powtarzam jeszcze raz - "Lato z Radiem" i słyszeć będziemy codziennie, z wyjątkiem niedziel, do końca sierpnia, o tej samej porze i w tym samym programie. Poza tytułem dużo dobrej muzyki, aktualne prognozy pogody i informacje praktycznie dla wszystkich, bo albo już ktoś jest na urlopie, albo się na urlop wybiera, albo zastanawia się jeszcze, dokąd jechać. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli nasze rady się przydadzą, tym większa satysfakcja dla nas. Jeśli nie - no to pozostaje jeszcze muzyka" - mówił w inauguracyjnej audycji Wojciech Zyms.

Jemu się należy order

Lato z Radiem 2021_maskotka bociek 1200x660 1.jpg
Bocian maskotką jubileuszowego "Lata z Radiem" 2021

Gdy się zbliżało lato - jak wspomniała w materiale Ewy Michałowskiej Maria Żabicka - Aleksander Tarnawski stwierdził, że potrzebna jest zupełnie inna audycja, dla słuchaczy, którzy leżą na plaży, odpoczywają, nic nie robią, chcą mieć specjalne przeboje. - To się nazywało oprawa muzyczna. Tych oprawców muzycznych było nas kilkoro, z redakcji muzycznej. Praca w tym zespole była wyjątkowa. Tarnawski umiał uszanować, nigdy nie pomiatał nikim. Umiał pochwalić, ale umiał też i jednym zdaniem tak powiedzieć, że w pięty poszło, jak ktoś coś złego zrobił - wskazała radiowiec.

- Jest taka osoba, która nie opuściła chyba żadnego wydania "Lata z Radiem", jeden z naszych najwierniejszych Słuchaczy. Wprawdzie od pewnego czasu poza granicami Polski, ale nam - mówiąc szczerze - jest to Słuchacz zdecydowanie najbliższy. O kim mowa? O Aleksandrze Tarnawskim. Człowieku, który "Lato z Radiem" wymyślił, był twórcą tej najpopularniejszej dziś audycji radiowej, pierwszym Słuchaczem i pierwszym recenzentem - podkreślił dziennikarz Roman Czejarek (nagranie archiwalne, 2001 rok). 

Sam Aleksander Tarnawski o "Lecie z Radiem" mówił tak: "Mnie chodziło o to, że na żywo. Na żywo, na żywo, na żywo (...) Wierność Słuchaczom - to jest najważniejsze".

Nikt nigdy nie słyszał o takiej audycji

Dziennikarz Marian Dachniewski zwrócił uwagę, że lata 70. to był niezwykle aktywny okres funkcjonowania Polskiego Radia. Wówczas zostały wymyślone - funkcjonujące do dziś - "Sygnały dnia", "Cztery pory roku", "Radio kierowców" czy właśnie "Lato z Radiem". - Aleksander Tarnawski, redaktor wszystkich tych audycji, miał nieprawdopodobny talent i intuicję do gromadzenia wokół siebie ludzi kreatywnych, ludzi młodych.

Te początki były taką nadzieją nikłą, że ta słuchalność nie będzie wielka, że to nie zadziała. Nikt nie zakładał, że to przetrwa. W 1972 roku już nie było "Lata z Radiem". W 1973 roku, kiedy powstały "Sygnały dnia", nagle przypomniało się wszystkim, że może reaktywować to "Lato z Radiem", bo to jest taka audycja, która może przyciągnąć Słuchaczy. To zadziałało. Zadziałało na tyle, że Słuchacze przysyłali owoce, kartki. Jakaś, niezbyt dobrze przygotowana, telefonistka podała telefon centrali radiowej. Ludzie dzwonili niesamowicie.

To było "Lato z Radiem". Może konkurować ze wszystkimi najstarszymi audycjami w Europie Zachodniej. Nikt nigdy nie słyszał o audycji, która by trwała 50 lat na antenie - zwrócił uwagę. 


Czytaj także:


Pierwszy raz dostaliśmy taką szansę

- "Lato z Radiem" było audycją apolityczną, na zasadzie: piękna nasza Polska cała. Mówiliśmy o sprawach, które akceptowali wszyscy - uroda, zabytki, krajobrazy, rozrywka. Nie było żadnej polityki, poza wiadomościami, które wchodziły w przerwach. Pierwszy raz dostaliśmy szansę porozmawiania ludzkim głosem o zwyczajnych sprawach - zaznaczyła Stanisława Stec.

 - Cały czas było wesoło, stanowiliśmy bardzo fajną paczkę. Spotykaliśmy się rano, piliśmy herbatę, następowała burza pomysłów. Najdziksze pomysły miały największe wzięcie, w związku z czym puszczaliśmy wodze wyobraźni i tworzyliśmy taką rzeczywistość radiową, letnią, czasami trochę oderwaną od życia, ale zawsze z humorem i z przytupem, z dużą dawką fantazji radiowej - stwierdził Zygmunt Chajzer. 


- "Lato z Radiem" miało kilka stałych pozycji, w gruncie rzeczy, w większości wymyślonych przez szefa, szefa legendę. Trochę poezji, sporo muzyki, bezpośrednie kontakty ze Słuchaczami, doniesienia naszych kolegów z różnych rozgłośni Polskiego Radia - wymienił Tadeusz Sznuk i przyznał, że jego zaskoczyła popularność poezji, "Strof dla ciebie". - Bardzo się to ludziom podobało. Pisali, że czekają, kiedy ta "fujara" się rozlegnie - powiedział i przy okazji dodał, że takich listów przychodziło do radia dwa wory dziennie.

- W mojej pamięci zostało "Lato z Radiem", które towarzyszyło Mundialowi w Hiszpanii. Bohdan Łazuka śpiewał "Entliczek, pentliczek, co zrobi Piechniczek" a w radiu powstała inicjatywa, żeby - w ramach popularyzacji piłki, różnych szaleństw letnich - odbyć mecz piłkarski między drużyną "Lata z Radiem" a drużyną Trójki. Miałem szczęście być trenerem drużyny LzR. Łazuka nawet zaśpiewał: "Entliczuk, pentliczuk, co zrobi Mielniczuk". Wyniku meczu nie pamiętam, nie chodziło o wynik, a o mecz - wspomniał Antoni Mielniczuk.

- "Lato z Radiem" jest zjawiskiem ponadczasowym. Wygenerowało już ileś pokoleń Słuchaczy. Nikt nie wymyślił niczego lepszego - ocenił.

Pamiętam jak wręczałem dom!

- Od 1992 roku byłem szefem całego "Lata z Radiem". W latach 90. i na początku XXI wieku to była gigantyczna akcja. To były wielkie imprezy, które działy się każdego dnia, od poniedziałku do niedzieli, od 9 rano do północy. Po czym trzeba było się spakować, wsiąść w samochód, przejechać nawet kilkaset kilometrów i zbudować wszystko od nowa, w nowym miejscu. To nie były imprezy dla pięciu osób, przychodziło na nie 50-100 tys. osób. Rozdaliśmy po parę samochodów w czasie wakacji. Pamiętam, jak wręczałem dom! - powiedział Roman Czejarek.

- Większość konkursów wymyślałem ja. Niektóre pomysły były bardzo trafione, inne mniej, ale generalnie ja z tego jestem zadowolony. To, jak teraz wszyscy pytają o te konkursy, pokazuje, jak tego chyba brakuje i jak to trafiało w zapotrzebowanie. Począwszy od wyborów miss, po wybory posiadacza największej stopy, najdłuższych włosów, najbardziej piegowatej buzi, najdłuższego jamnika, najbardziej łaciatej krowy, ptaka roku - słynna reklamówka: umyj, uczesz swojego ptaka i wyślij do nas jego zdjęcie. Ustawiliśmy Polaków alfabetycznie... Ja z tymi osobami, które brały udział w zabawach, jestem w kontakcie - dodał.

***

"Lato z Radiem" na antenie Programu 1 Polskiego Radia codziennie, od poniedziałku do piątku, w godzinach 9.00 - 12.00. Słuchaj też na stronie www.latozradiem.pl oraz w aplikacji mobilnej "Lata z Radiem".

***

Tytuł reportażu: "Letni promyk słońca"

Autor: Ewa Michałowska

Data emisji: 22.06.2021

Godzina emisji: 23.10

kk