"Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2021 14:16
Jak sam mówi, w latach 1976-1980 siedział 44 razy. Średnio dawało to jeden dzień odsiadki w tygodniu. Mirosław Chojecki, wydawca, działacz opozycji w PRL, producent filmowy. Według przyjaciół postać tyleż niezwykła, co niedoceniona.
Mirosław Chojecki, były opozycjonista
Mirosław Chojecki, były opozycjonistaFoto: Andrzej Szozda

stary mikrofon 1200.jpg
Reportaż w radiowej Jedynce

Osoby znające Mirosława Chojeckiego są zgodne. To prawdziwy symbol opozycji antykomunistycznej. - Chojecki założył wydawnictwo NOWA, pierwsze wielkie wydawnictwo opozycyjne w latach 70. - mówi Janina Jankowska. Podobnego zdania jest Elżbieta Rygulska-Chlebowska. - Po stanie wojennym, który go zastał za granicą, bardzo aktywnie organizował pomoc dla podziemia. Przerzucał powielacze, zbierał pieniądze - mówi w reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej.

Posłuchaj
30:22 2021_08_31 23_10_12_PR1_Reportaz_w_jedynce.mp3 "Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej

 

W czerwcu 1976 Mirosław Chojecki był jednym z uczestników akcji pomocy represjonowanym robotnikom Ursusa i Radomia. W tym samym roku wspólnie z innymi organizował Komitet Obrony Robotników. Zajął się niezależną działalnością wydawniczą, odpowiadał za powielanie "Komunikatu KOR” i "Biuletynu Informacyjnego".

Zobacz też:

Przede wszystkim: człowiek

Działalność opozycyjna była bardzo ważną dziedziną jego życia, wyróżniał się w niej inicjatywą, a przyjaciele i współpracownicy zwracają uwagę na jego charakter i empatię w stosunku do drugiego człowieka. Pomagał ludziom jeszcze długo przed wprowadzeniem stanu wojennego. - Zrobił mnóstwo dobrego. Szczerze powiedziawszy, nasza wolna ojczyzna nie podziękowała wystarczająco Mirkowi - przekonuje Elżbieta Rygulska-Chlebowska.

Osaczeni

Sam Mirosław Chojecki trochę przewrotnie wyjaśnia, że o drodze jego życia zdecydowała Służba Bezpieczeństwa. - Wyrzucono mnie z pracy. Podwyżki premier ogłosił 24 czerwca 1976, a już 25 czerwca ludzie protestowali w Radomiu, Płocku... Następnego dnia Radio Wolna Europa, BBC zaczęły przekazywać informacje o tym. Tego samego dnia premier odwołał podwyżki - wspomina bohater reportażu. Władze wzięły jednak odwet na protestujących. Ludzie byli zatrzymywani i katowani. Ślady bicia zostawały jeszcze długo. Studenci zaczęli organizować pomoc dla represjonowanych, jeździli do Radomia.

30 września 1976 roku Mirosław Chojecki został zatrzymany. Szybko wypuszczony, kilka dni później musiał stawić się w jednej z warszawskich komend. - Funkcjonariusze, którzy się mną zajmowali, chcieli, żebym im opowiedział różne rzeczy związane z KOR. Poza imieniem i nazwiskiem nic więcej im nie powiedziałem - mówi "Choj". Dwa dni po przesłuchaniu stracił pracę. - Okazało się, że mam bardzo dużo czasu. Ponieważ studiowałem chemię, mniej więcej wiedziałem, jak można zrobić farbę drukarską. W tamtych czasach farby nie można było kupić w sklepie. Ludzie nie wiedzieli, że u nich drukujemy - wspomina Chojecki.

***

Tytuł reportażu: "Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim"

Autorzy: Urszula Żółtowska-Tomaszewska

Data emisji: 1.09.2021 

Godzina emisji: 23.10

mg

Czytaj także

"Wszystko zawdzięczam rodzicom" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2021 11:50
Krzysztof Gąsior zdobył wykształcenie dzięki stypendium rządu Stanów Zjednoczonych. Całe życie zawodowe pracował w wielkich amerykańskich firmach. Kilka lat temu wrócił do Polski. Postanowił z rodziną odwiedzić Park Pamięci w Toruniu, gdzie są uwiecznione jego babcia i mama, jako osoby ratujące Żydów w czasie okupacji. Historia jego rodziny, głęboko patriotycznej, miała wielki wpływ na jego wybory życiowe. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pielgrzymi szlak" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2021 08:05
Czego szukają katolicy na pielgrzymkowym szlaku? Jakich przeżyć duchowych i religijnych doznają? Mówi się powszechnie o kryzysie wiary w Kościele. Czy na pielgrzymkach to widać i czy się o tym rozmawia? 
rozwiń zwiń