Piramida finansowa zbudowana na dziełach sztuki. Reportaż "Biznes dla wybranych" [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2021 13:50
Reportaż opowiada o oszustwie międzynarodowym autorstwa Polki ze szwedzkim paszportem - Joanny S. - i jej syna. To, zdaniem szwedzkiego syndyka, wyłudzenie o wartości aż trzykrotnie większej, niż szacuje prokuratura w Polsce, która ocenia szkody na ok. 300 mln zł. Reportaż jest oparty na wywiadach z poszkodowanymi w tej aferze, głównie Polakami.
Klienci Joanny S. inwestowali w tzw. czasowe prawo do posiadania rzeźby lub jej kupno i przeznaczali na to sumy od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów złotych
Klienci Joanny S. inwestowali w tzw. czasowe prawo do posiadania rzeźby lub jej kupno i przeznaczali na to sumy od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów złotychFoto: Shutterstock/SeventyFour

umowa podpisywanie dokumentów 1200 free
"Oszukani przez lichwiarzy". Posłuchaj reportażu Adama Bogoryja-Zakrzewskiego

Zatrzymanie Joanny S. oraz jej syna 

Wspólne działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Prokuratury Regionalnej w Białymstoku i policji pozwoliły na zatrzymanie Joanny S. i Mikaela S., podejrzanych o oszustwo na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki. Zatrzymania dokonała policja hiszpańska 20 października 2021 r.

Śledztwo dotyczy fikcyjnego obrotu artefaktami i funkcjonowania tzw. piramidy finansowej stworzonej wokół Galleri New Form. Organizatorzy oszustwa przebywali w Hiszpanii, gdzie ukrywali się co najmniej od 2019 r. Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu.

Posłuchaj
28:18 Jedynka/Reportaż 24.11.2021.mp3 "Biznes dla wybranych" - reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego (Jedynka)

 

- Z tego, co wiem, Joanna S. została zatrzymana w swoim mieszkaniu w północnej części Hiszpanii, w którym przebywała od wielu miesięcy. Rzadko opuszczała ten lokal - mówił w reportażu mecenas Aleksander Kowzan. - Osoby reprezentowane przez moją kancelarię powzięły informacje o zatrzymaniu Joanny S. i liczą na to, że dzień odzyskania pieniędzy nadchodzi - dodał. 

 źródło: suski DlaWas-info/Youtube 

Inwestycje poszkodowanych 

Klienci Joanny S. kupowali najczęściej tzw. czasowe prawo do posiadania rzeźby, zwabieni obietnicą wysokiego zysku od inwestycji. - Powiedziano nam, że pieniądze są, ale nie możemy teraz wypłacić, bo to będzie głupota - powiedział jeden z bohaterów reportażu. - W końcu jak chciałem odzyskać rzeźbę, pani Joanna powiedziała, że nie ma sprawy, tylko musi się wcześniej dowiedzieć, gdzie ona się znajduje. Gdy już ustaliła, powiedziała, że koszt transportu będzie wynosił 10 tys. zł plus ubezpieczenie przesyłki. Powiedziałem, że pojadę i odbiorę osobiście, a następnego dnia zadzwoniła, że nie ma rzeźby we wskazanej galerii i przeprasza za pomyłkę. Odpowiedziałem, że nie ma problemu, że wsiadamy w samolot i odbieramy z innego miejsca, i od tamtego czasu pani Joanna się nie odezwała - słyszymy w reportażu. 

Młode małżeństwo i ich znajomi zaciągnęli kredyt, by kupić rzeźbę za 300 tys. zł i dobrze na tym zarobić. - Najpierw zainwestowaliśmy w 2013 r. i pierwszy raz pieniądze zostały wypłacone. Później inwestowaliśmy przez kolejne lata. To były różne sumy: od 40 do 200 tys. - opowiada jedna z pokrzywdzonych. 

"Złoty biznes" 

Oszukano nie tylko zwykłych obywateli, ale także przedsiębiorców, polityków, artystów. Niektórzy stracili własne domy czy kredyty hipoteczne zaciągnięte pod ich budowę. Joanna S. współpracowała w Polsce z trzema koordynatorami, którzy wciągnęli we współpracę ok. 70 pośredników. Ci docierali do ludzi inwestujących w sztukę. Informacje o złotym biznesie rozniosły się pocztą pantoflową. Około 90 proc. jej klientów to byli Polacy. 

***

Reportaż pokazał też opieszałość śledczych i służb specjalnych w ściganiu autorów tego biznesu oraz jak traktowano media usiłujące wyjaśnić kulisy oszustwa.

Czytaj również: 

***

Tytuł reportażu: "Biznes dla wybranych" 

Autor: Adam Bogoryja-Zakrzewski 

Data emisji: 23.11.2021 r. 

Godzina emisji: 23.10

ans 

Czytaj także

Stracili dom przez pożyczkę. "Oszukani" - reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2021 08:50
Zadłużali się zaciągając kredyty, a gdy nie mieli ich jak spłacić, brali chwilówki. Potem pozostała im tylko jedna możliwość - wzięcie pożyczki na lichwiarskich warunkach i to pod zastaw mieszkania czy domu. Padali ofiarą oszustów i tracili swoje nieruchomości. 
rozwiń zwiń