Pracowity czas dla ratowników TOPR. "Czarna seria" - reportaż Moniki Chrobak [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2022 08:02
Z powodu trudnych warunków zimowych w ostatnich dniach doszło w Tatrach do serii poślizgnięć turystów i upadków z dużych wysokości. Tak było m.in. na szlaku na Rysy. Z kolei w rejonie Wołowca dwóch turystów zostało porwanych przez lawinę śnieżną. Na szczęście sami zdołali się wydostać z lawiniska i o własnych siłach zejść do Doliny Chochołowskiej. 
Rysy
RysyFoto: Shutterstock.com/photoshooter2015

Jak wyjaśnił w reportażu Moniki Chrobak pt. "Czarna seria" Łukasz Kowalczyk, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z siedmioletnim stażem, wśród wyposażenia TOPR na zimę jest między innymi tzw. ABC lawinowe, na które składa się detektor, sonda i łopata.

- To jest sprzęt podstawowy. Każdy, kto porusza się zimą po górach wysokich, a takimi są Tatry, powinien mieć ABC lawinowe i umieć z niego korzystać, czyli spędzić trochę czasu, trenując sobie szukanie detektorem, sondowanie sondą i wykopywanie zasypanego, bo jeśli wydarzy się wypadek lawinowy, to tego czasu nie ma zbyt wiele, liczy się każda, naprawdę każda sekunda - podkreślił.

Jednocześnie Kowalczyk dodał, że wypadki lawinowe nie zdarzają się zbyt często, znacznie poważniejszym zagrożeniem są różnego rodzaju poślizgnięcia czy upadki ze stromych stoków. 

Wypadki zwykle kończą się ciężkimi urazami

Wojciech Mateja, ratownik pokładowy śmigłowca PZLW3A Sokół TOPR, wskazał, że miał dyżur w poprzedni weekend, od 14 do 16 stycznia. W tym czasie doszło do trzech wypadków na Rysach. Przyczyniły się do nich trudne warunki - stosunkowo cienka warstwa twardego, wręcz zalodzonego, śniegu.

- Poruszanie się w takim terenie wymaga dużych umiejętności i profesjonalnego sprzętu. Te trzy wypadki miały wspólny mianownik: brak umiejętności lub odpowiedniego sprzętu. Scenariusz był taki: poślizgnięcie na stromym stoku śnieżnym, upadek kilkusetmetrowy i najczęściej wyhamowanie tej prędkości w blokach skalnych. Wszystkie te wypadki zakończyły się ciężkimi urazami - wyjaśnił.

- Jeżeli jest porządna zima i tego śniegu jest dużo, to ludzi, którzy się poślizgną i spadną, te warunki trochę ratują. Oni najczęściej mają urazy podudzia, stawów skokowych, obrażenia kończyn górnych, otarcia twarzy. Jeżeli do takich wypadków dochodzi w porze wiosennej, kiedy śnieg jest twardy i śliski, są kamienie, poszkodowani mają dużo więcej obrażeń - wytłumaczył Maciej Ziarko, ratownik TOPR. 

Należy pamiętać, że warunki w górach mogą się zmienić w kilka chwil. Trzeba być na to przygotowanym. Należy również uczciwie ocenić swoje umiejętności - mierzyć siły na zamiary. Lepiej zrezygnować z dalszej wędrówki niż mieć wypadek. 


Posłuchaj
20:11 Pracowity czas dla ratowników TOPR. "Czarna seria" - reportaż Moniki Chrobak [POSŁUCHAJ] Pracowity czas dla ratowników TOPR. "Czarna seria" - reportaż Moniki Chrobak [POSŁUCHAJ]

 


Czytaj także:


***

Tytuł reportażu: "Czarna seria"

Autorka: Monika Chrobak

Data emisji: 21.01.2022 r. 

Godzina emisji: 00.35

kk 

Czytaj także

Ferie zimowe w czasach pandemii [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2022 18:41
17 stycznia ferie zaczynają uczniowie z województw kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego. W następnej kolejności wypoczywać będą dzieci i młodzież szkolna z innych województw. Część rodziców zimowe wakacje z pociechami zaplanowała w polskich górach. Przedstawiciele kurortów, takich jak Krynica-Zdrój czy Muszyna, zapewniają, że wszelkie środki bezpieczeństwa będą zachowane.
rozwiń zwiń