Ray Manzarek o początkach The Doors: wiedziałem, że nic nas nie zatrzyma

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2014 16:30
- To były czasy, gdy Stonesi grali chicagowskiego bluesa, Beatlesi grali swoje, Everly Brothers własne harmonie, a ja wiedziałem, że będziemy grali psychodelię i nasza muzyka będzie doskonała - mówił klawiszowiec The Doors w archiwalnym wywiadzie Jedynki.
Audio
  • Ray Manzarek o spotkaniu z Jimem Morrisonem (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Ray Manzarek o zespole The Doors (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Ray Manzarek nie czuje się żywą legendą (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Ray Manzarek o jego polskich korzeniach (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Ray Manzarek o uzależnieniu Morrisona od alkoholu (Bez tajemnic/Jedynka)
The Doors: (od lewej) John Densmore, Robby Krieger, Ray Manzarek, Jim Morrison
The Doors: (od lewej) John Densmore, Robby Krieger, Ray Manzarek, Jim MorrisonFoto: mat. promocyjne Elektra Records/Wikimedia Commons/publ. dom.

W lipcu 1965 roku Ray Manzarek spotkał się z Jimem Morrisonem na plaży w Venice. Obaj właśnie kończyli studia filmowe, choć - jak się okazało - to muzyka była głównym punktem ich zainteresowań. Klawiszowiec miał już za sobą doświadczenia gry w zespole, a Morrison marzył o pisaniu piosenek. - Poprosiłem, żeby coś zaśpiewał, a on odpowiedział, że jest bardzo nieśmiały - mówił Ray Manzarek w rozmowie z dziennikarką radiowej Jedynki Marią Szabłowską. Gdy w końcu Morrison dał się przekonać, wykonał "Moonlight Drive". - Uznałem, że to najlepszy rockowy tekst, jaki słyszałem kiedykolwiek - mówił Manzarek. Potem Morrison zaśpiewał kilka innych piosenek. - Wiedziałem już, że stworzymy zespół rockowy i zarobimy milion dolarów - żartował.

Gwiazdy bez tajemnic: Drupi, Lipnicka, Bajm, Budka Suflera, Cygan o sobie >>>

Decyzja o skupieniu się na psychodelicznym rocku zapadła niemal od razu. - Jim był bardzo charyzmatyczny. Wiedziałem, że dziewczyny go pokochają i tak się stało - mówił Manzarek. Choć uzależniony od alkoholu, co nieraz przysparzało grupie kłopotów, Morrison szybko stał się guru fanów, którzy w jego tekstach odnajdowali własne stany. W czasie koncertów panował nad publicznością, prowadził ich sobie tylko znaną ścieżką. - Tak to już jest, poeci piją. Jim był dziki, szalony, nieprzewidywalny, ale jednocześnie wspaniały - mówił Manzarek.

Mimo kolosalnego sukcesu grupy Ray Manzarek nie czuł się legendą. Muzyk, który miał polskie korzenie, był niezmiennie zaskoczony popularnością, jaką muzyka The Doors cieszy się w Polsce.

Jakie losy zaprowadziły jego dziadków do Stanów Zjednoczonych? Czy znał jakieś słowa po polsku? Zapraszamy do wysłuchania fragmentów wywiadu, który przeprowadziła Maria Szabłowska.

Ray Manzarek zmarł w wieku 74 lat, 20 maja 2013 roku.

W sobotę, 8 lutego we fragmentach (co godzinę od 11.55 do 20.55) wyemitujemy rozmowę Marii Szabłowskiej z muzykiem. W niedzielę, również we fragmentach (od 10.55 do 20.55) posłuchać można będzie wywiadu Romana Rogowieckiego.

(ag/asz)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Muzyka The Doors nie starzeje się

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2012 10:50
Połowa oryginalnego składu legendarnej grupy wystąpiła w piątek w Polsce podczas 6. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Współtwórca The Doors Ray Manzarek nie żyje. W Jedynce mówił: "byłem pewny sukcesu"

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2013 18:00
Przypominamy wywiad, w którym o kulisach kariery legendarnego zespołu "The Doors" muzyk opowiedział Marii Szabłowskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sorry Boys dostaje "po łapkach" i otwiera się na nowe

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2013 16:34
- Rok pracowaliśmy nad "Vulcano" i były w tym czasie momenty cięższe. Ale ten proces musiał tyle trwać, byśmy wszyscy byli pewni efektu - o współpracy zespołu Sorry Boys z producentem ich drugiej płyty opowiadała w Jedynce Bela Komoszyńska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zmartwychwstanie". Płyta, na której Róże Europy pozytywnie się cofają

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2013 17:21
- Zazwyczaj cofanie kojarzy się z jakimś dramatem, bo człowiek powinien podążać do przodu - mówił w Jedynce Piotr Klatt, wokalista zespołu Róże Europy.
rozwiń zwiń