Dmuchamy i malujemy, czyli Janusz Weiss w fabryce bombek

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2015 12:07
Złotoryja i Częstochowa - właśnie tam znajduje się polskie zagłębie świątecznych bombek. I wbrew pozorom praca przy nich nie należy do najłatwiejszych.
Audio
  • Janusz Weiss w fabryce bombek (Wszystko, co chciałbyś wiedzieć.../Jedynka)
Im bardziej skomplikowany kształt i wzór, tym bomba jest droższa
Im bardziej skomplikowany kształt i wzór, tym bomba jest droższa Foto: PAP/Leszek Szymański

Czytaj więcej
nativity-scene-580162_1200.jpg
Boże Narodzenie z Radiową Jedynką

Proces wytwarzania okrągłych bombek przypomina dmuchanie baniek mydlanych. Inne kształty powstają z form, a zawodowo zajmują się tym formiarze.

- Formy zlecamy w odlewniach w Częstochowie. Jeśli bombki są dmuchane to powstają formy aluminiowe. Przy dużych seriach, powyżej kilkunastu tysięcy sztuk wykonanych automatycznie, formy powstają z żeliwa - wyjaśniał pracownik fabryki w Złotoryi.

Model wykonuje się z gipsu, który następnie należy odlać. Możliwe są też formy indywidualne. Ich wykonanie to koszt nawet do 1500 złotych. Natomiast koszt produkcji samej bombki to zaledwie kilka złotych.

Które bombki są najdroższe, w jaki sposób są malowane? Co jest najtrudniejsze w ich produkcji? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Wszystko, co chciałbyś wiedzieć i nie boisz się zapytać

Prowadzi: Janusz Weiss

Data emisji: 22.12.2015

Godzina emisji: 17.30

Z pytaniami do Janusza Weissa można dzwonić pod nr tel: 22 645 21 55. Można też pisać na adres: weiss@polskieradio.pl.

tj/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polskie bombki jadą za granicę. Nabywców znajdują i w USA, i w Rosji

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2015 09:33
Międzynarodowy handel ozdobami świątecznymi przybiera spore rozmiary i dotyczy dużych odległości. W zeszłym roku za granicę wysłaliśmy ponad 2 mln kg takich artykułów o wartości blisko 107 mln zł.
rozwiń zwiń