Jedynka na Horn. Jeśli kraby, to tylko z Puerto Toro

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2014 12:14
"Selma Expeditions" i Radiowa Jedynka, zmagając się ze zmienną pogodą, wiatrami i prądami dwóch oceanów, zaglądają w najciekawsze miejsca na krańcu świata. Zmierzając na północ załoga zawitała do Puerto Toro.
Audio
  • Krzysztof Horwat wśród poławiaczy krabów (Sygnały dnia/Jedynka)
  • Krzysztof Horwat w słynnym barze Micalvi, gdzie spotykają się żeglarze, którzy opłynęli Horn (Popołudnie z radiową Jedynką)
Krab
KrabFoto: Glow Images/East News

Ta nieduża osada rybacka słynie z połowu cenionych na całym świecie dwóch gatunków kraba królewskiego. - Rybacy z całego Chile przyjeżdżają tutaj pracować. Sezon trwa nawet zimą. Warunki do pracy są ciężkie, mieszka się na maleńkich stateczkach rybackich, które mają 12-16 metrów kwadratowych - tłumaczy Piotr Kuźniar, kapitan jachtu "Selma Expeditions".

Wśród rybaków z Puerto Toro zdarzają się wypadki, czasem śmiertelne. Kutry nie są wyposażone w żadne  mechaniczne urządzenia służące do wyciągania z wody koszy z krabami. Gdy akurat jest fala, to łatwo zaplątać się w linki od tych koszy i wypaść za burtę.

/- To ciężka praca. Tu, na końcu świata, w zimnie, śniegu i wietrze łowimy kraby tak cenione w Europie. A my, jakie pieniądze z tego mamy? Nie dostajemy najlepszej części tortu. Pensja jest stosunkowo niska w porównaniu do cen jakie płacą ludzie za te kraby – skarży się Luis Umberto, jeden z rybaków.

Po wizycie w Puerto Toro Krzysztof Horwat i reszta załogi "Selma Expeditions" obrała kierunek na Cieśninę Magellana.

pg

Czytaj także

Jedynka dotarła na Horn! Wyprawa trwa jednak dalej

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2014 20:17
- To już za nami. Możemy zaliczyć się do klubu "Cape Horn'owców". Na szczęście sprzyja nam pogoda. Fala oceaniczna jest bardzo delikatna, a wiatr lekki - relacjonował w Jedynce Krzysztof Horwat, członek załogi polskiego jachtu "Selma Expeditions", który pływa po wodach Ameryki Południowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przylądek Horn łaskawy dla radiowej Jedynki

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 13:07
Jedynka opłynęła owiany złą legendą Przylądek Horn. Za burtą został gigantyczny klif strzelający w górę z oceanu na ponad 400 metrów. Pogoda sprzyjała żeglarzom.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jedynka na Horn: nocna wachta wilka morskiego

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2014 10:41
Załoga jachtu "Selma Expeditions" po opłynięciu Przylądka Horn płynie dalej do fiordów Ziemi Ognistej. Na pokładzie toczy się normalne życie, w którym czynny udział bierze nasz jedynkowy wilk morski.
rozwiń zwiń