30 lat płyty Marillion "Misplaced Childhood". Rock progresywny nie umarł

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2016 18:15
- Fascynujące jest to, jak 27-latek mógł napisać teksty, które są aktualne do dzisiaj. Jak Fish mógł też wtedy myśleć jako człowiek z olbrzymim bagażem życiowym - mówił w Jedynce dziennikarz i znawca zespołu Marillion Mariusz Gzyl.
Audio
  • 30 lat płyty "Misplaced Childhood" zespołu Marillion cz.1 (Muzyka nocą/Jedynka)
  • 30 lat płyty "Misplaced Childhood" zespołu Marillion cz.2 (Muzyka nocą/Jedynka)
W 1988 roku Fish opuścił Marillion i rozpoczął karierę solową
W 1988 roku Fish opuścił Marillion i rozpoczął karierę solową Foto: opethpainter/Wikimedia Commons/CC-BY-2.0


30 lat temu ukazała się jedna z najważniejszych płyt w historii rocka - "Misplaced Childhood". Trzeci album Marillion opowiada o dzieciństwie i jego wpływie na dorosłego człowieka. Pochodzi z niego m.in. najbardziej znany utwór brytyjskiej grupy pt. Kayleigh. Tytuł nawiązuje do Kay Lee - dziewczyny wokalisty Marillion, Fisha.

- Fish zawsze mówił, że to jest concept album, dwa utwory składające się z części pierwszej i drugiej. Jako dzieci zachwycaliśmy się pierwszą stroną, utworami Kayleigh i Lavender - tłumaczył Gzyl. Jego zdaniem mało komu w tamtych czasach udawało się pisać listy miłosne nie podpierając się tekstami Marillion. - Jednak po latach okazało się, że druga strona albumu najbardziej do nas przemawia - tłumaczył Gzyl.


Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której goście Marcina Kusego ujawnili nieznane fakty związane z zespołem Marillion i płytą "Misplaced Childhood", a Marek "Prezes" Laskowski, właściciel Klubu Muzycznego Progresja w Warszawie, zaprosił na koncert gitarzysty Marillion Steve’a Rothery’ego.

***

Tytuł audycji: Muzyka nocą

Prowadzi: Marcin Kusy

Goście: Mariusz Gzyl (dziennikarz, znawca twórczości Marillion),  Marek Laskowski (właściciel Klubu Muzycznego Progresja)

Data emisji: 6.02.2016

Godzina emisji: 0.15

tj/fbi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Fish: odchodzę na emeryturę, nie chcę grać "Kayleigh" w wieku 60 lat

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2014 16:22
- Ludzie, którzy za długo koncertują stają się parodiami samych siebie. Chciałbym tego uniknąć, odejść we właściwym czasie. Tak samo, jak odszedłem z zespołu Marillion - mówił w wywiadzie dla "Muzycznej Jedynki" szkocki wokalista, który w piątek wystąpił na Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty.
rozwiń zwiń