Włodek Pawlik: gdyby nie jazz, nie byłbym muzykiem

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2020 15:26
Światowej sławy pianista przyznaje, że jazzem zainteresował się dość wcześnie i kocha jazz - jak to ujął - za wszystko. - Podejrzewam, że gdyby nie jazz, nie byłbym muzykiem - mówi. 
Audio
  • Spotkanie z Włodkiem Pawlikiem cz. 1 (Muzyka nocą/Jedynka)
  • Spotkanie z Włodkiem Pawlikiem cz. 1 (Muzyka nocą/Jedynka)
  • Spotkanie z Włodkiem Pawlikiem cz. 1 (Muzyka nocą/Jedynka)
Robert Kamyk (L) i Włodek Pawlik (P)
Robert Kamyk (L) i Włodek Pawlik (P)Foto: Karina Terzoni/Polskie Radio

Wyjaśnia, że ten gatunek muzyki zrodził w nim potrzebę pójścia w kierunku muzyki improwizowanej.

Wskazuje, że w Stanach Zjednoczonych jazz nie jest postrzegany, jako muzyka elitarna. - Tam jest to gatunek, który jest gatunkiem muzyki popularnej i zawsze nią był - podkreśla muzyk. Daje przykład Louisa Armstronga, czy Billie Holiday. To oni m.in. miały wpływ na muzykę popularną. Elitarność pojawiła się w Europie. - A w Polsce w czasach PRL-u jazz był odtrutką na przewidywaną, przaśną socrealistyczna propozycję kultury użytkowej i popularnej - zauważa. Jego zdaniem, elitarność nie jest zaletą, bo każda muzyka powinna trafiać do jak najszerszego grona publiczności.

Dobrzy muzycy nie potrzebują nut
Artysta lubi improwizacje i daje przykład czarnoskórych muzyków amerykańskich, spośród których niewielu znało nuty, a grali swe utwory. Nawet ci najwięksi, jak Duke Ellington czy Count Basie, którzy przenieśli się do Europy, i z którymi Włodkowi Pawlikowi zdarzało się grać na wspólnych koncertach przyznawali, że to co grają to mają w głowie ponieważ znają to na pamięć. - Jak przychodziło do grania z nut oni mówili, że nie znają nut i więcej repertuaru ponad ten, który mają w głowie nie są w stanie wykonać - mówi muzyk.

Muzyka jako odskocznia od rzeczywistości
Włodek Pawlik studia pianistyczne kończył w nieciekawym czasie, bo w 1984 roku, czyli po stanie wojennym. - Czułem, że trzeba się uwolnić z  tej sytuacji, która doprowadzała mnie do marazmu, że to wszystko było szare i mało perspektywiczne i stad decyzja, żeby wyjechać z Polski na Zachód - wspomina. Szukał miejsca dla siebie w ówczesnych Niemczech zachodnich, gdzie w Hamburgu zdał egzamin na wydział jazzu. To okres, w którym jazz zaczął dominować w jego działalności.

Artysta wspomina, jak został nagrodzony Grammy i co to zmieniło w jego życiu, jak nagrywał album Night in Calisia, jak cały czas łączy granie z nut z improwizacją, dlaczego i pod czyim wpływem zainteresował się twórczością Moniuszki, która zaowocował nagraniem płyty z utworami tego kompozytora.

Posłuchaj całej audycji z udziałem słuchaczy, okraszonej utworami w wykonaniu Włodka Pawlika.

***

Tytuł audycji: Muzyka nocą

Prowadzi: Robert Kamyk

Gość: Włodek Pawlik (muzyk, pianista jazzowy, kompozytor)

Data emisji: 12.02.2020

Godzina emisji: 0.11 - 03.00

ag


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Włodek Pawlik: wychowywałem się w domu pełnym muzyki

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2017 14:21
- Już w dzieciństwie okazało się, że mam słuch absolutny i chyba mam go do dzisiaj - mówi w audycji Jolanty Fajkowskiej z cyklu "Już taki jestem" emitowanej w ramach "Czterech pór roku".  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Włodek Pawlik: Moniuszko łatwy do przełożenia na jazzową nutę

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2019 15:06
22 lutego ukazała się płyta autorska Włodka Pawlika "Pawlik/Moniuszko: Polish Jazz". Rok 2019 to jubileuszowy Rok Moniuszkowski uchwalony zarówno przez polski sejm, jak też przez UNESCO. Płyta jest hołdem dla wybitnego kompozytora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Festiwal "Lato z Radiem". Włodek Pawlik oczarował publiczność w Zakopanem

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2019 15:57
Włodek Pawlik ze swoim Trio zainaugurował w Zakopanem "Lato z Radiem Festiwal". Laureat nagrody Grammy przedstawił utwory z płyty "Pawlik/Moniuszko: Polish Jazz".
rozwiń zwiń