"Tato", czyli opowieść o potrzebie wybaczania rodzicom

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2015 18:23
- Jest nam ono potrzebne, by samemu stać się rodzicem. Trzeba pewne rzeczy poukładać w głowie, uporządkować w rozmowie z ludźmi, którzy zwykle już odeszli - mówiła reżyserka Małgorzata Bogajewska.
Audio
  • Śmiech przez łzy w spektaklu "Tato" Małgorzaty Bogajewskiej (Dosłownie kultura/Jedynka)
Aktorzy Adam Szarek, Marcel Wiercichowski i Anna Rokita na scenie Teatru Bagatela w przedstawieniu Tato
Aktorzy Adam Szarek, Marcel Wiercichowski i Anna Rokita na scenie Teatru Bagatela w przedstawieniu "Tato"Foto: Piotr Kubic/bagatela.pl

Bogajewska wyreżyserowała spektakl "Tato", który w ramach 35. Warszawskich Spotkań Teatralnych pokazał Teatr Bagatela z Krakowa.

Głównego bohatera i narratora poznajemy, gdy nad grobem ojca wspomina dzieciństwo i symbolicznie się z nim rozlicza. To litania skarg i ojcowskich błędów, widzianych oczami syna, czyli oczami ofiary kochającej oprawcę i jednocześnie go nienawidzącej. Nie jest to jednak obrazek o przemocy w rodzinie. W spektaklu wyciągnięte są bowiem sceny z dzieciństwa, które większość z nas pamięta. - Śmiejemy się z nich, a nasz uśmiech przenosi się na widownię - powiedziała reżyserka. - Są to reakcje ludzi, którzy też tak mieli. Odbieram to jako śmiech przez łzy - dodała.

Autorem sztuki jest Artur Pałyga, który inspirował się listami Franza Kafki do ojca. Jak wiele z oryginału zachował w przedstawieniu?

***

Tytuł audycji: Dosłownie kultura

Prowadziła: Joanna Sławińska

Gość: Małgorzata Bogajewska

Godzina emisji: 17.15

Data emisji: 30.03.2015

tj/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Strzępka i Demirski o lękach współczesnego człowieka

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2015 18:01
Twórcy spektaklu "nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!" przekonują, że ludzie boją się zmian, a jednocześnie ich chcą, bo tylko one odmienią życie.
rozwiń zwiń