X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Marian Dziędziel: wiedziałem, że muszę to zagrać

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2016 18:00
- Udało nam się nie epatować chorobą. Widz chyba nie odczuwa, że jest ona wszechobecna. Ukazana została przez relacje, a także humor, ponieważ takie jest życie - mówi filmowy ojciec z obrazu "Moje córki krowy".
Audio
  • Marian Dziędziel opowiada o kulisach pracy nad filmem "Moje córki krowy" (Dosłownie kultura/Jedynka)
- Nie wszystko w rodzinach jest gładkie i cudowne. Każda ma jakieś mankamenty, kłopoty. Tutaj one są minimalne. Narastają podczas choroby. Obecna jest złość, ale też ogromna miłość - mówi aktor Marian Dziędziel o fabule filmu Kingi Dębskiej
- Nie wszystko w rodzinach jest gładkie i cudowne. Każda ma jakieś mankamenty, kłopoty. Tutaj one są minimalne. Narastają podczas choroby. Obecna jest złość, ale też ogromna miłość - mówi aktor Marian Dziędziel o fabule filmu Kingi DębskiejFoto: mat. prasowe/Kino Świat
Czytaj i słuchaj także >>
Moje corki krowy 1200.jpg
"Moje córki krowy" to kino bezkonkurencyjne!

Czemu bohater mówi do swoich córek "krowy"? - Rozmawiają z psychiatrą neurologiem dowiedziałem się, że wyzwiska są specyfiką tej choroby. Prawostronny guz, tak jak w wypadku mojego bohatera, nie wywołuje agresji, ale są wyzwiska, powtarzanie zdań, słów. Pojawiają się momenty zaćmienia, w których on nie wie, gdzie jest. Jeśli chce coś osiągnąć np. dostać butelkę piwa, to leci po nią niezależnie od stanu w jakim jest, nawet jeśli dopiero co wyszedł z wanny - opowiada aktor. 

Jak układała się współpraca na planie? Czy Marian Dziędziel wyobraża sobie życie bez aktorstwa? Jaką cenę trzeba zapłacić za wcielenie się w takiego bohatera? 

***

Tytuł audycji: Dosłownie kultura

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: Marian Dziędziel (aktor)

Data emisji: 11.12.2015

Godzina emisji: 17.12

gs/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marcin Dorociński o osiąganiu celu bez względu na koszty

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2015 20:40
- Jak wiele jesteś w stanie poświęcić, żeby osiągnąć coś, żeby doprowadzić sprawy do końca? Tego możemy się dowiedzieć tylko z dystansu, patrząc wstecz – ocenia ceniony aktor.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Janusz Gajos: bałem się, że ludzie mnie znienawidzą

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2015 13:14
- W "Przesłuchaniu" gram potwora. Na planie mówiłem reżyserowi, że boję się, że na mój widok ludzie na ulicy będą rzucać we mnie kamieniami. Na szczęście tak nie było - wspomina aktor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Film "Excentrycy". Wojciech Pszoniak po słonecznej stronie ulicy

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2015 20:24
- Jak powiedział Janusz Majewski, dzisiaj robi się filmy ponure i smutne. Zwrócił się tym samym do młodych twórców, by to zmienili, przeszli na słoneczną stronę. Potrzebne nam jest takie kino - tłumaczył w Jedynce aktor.
rozwiń zwiń