Referendum edukacyjne. "Sterniczki": szkoły nie zagrażają dzieciom

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2013 11:36
Trzeba zrobić wszystko, by dzieciom stworzyć szansę na lepszą edukację - do takiej konkluzji doszli goście audycji "Sterniczki" w radiowej Jedynce.
Audio
  • Jolanta Fedak, Małgorzata Sadurska, Beata Stasińska i Kazimiera Szczuka o referendum edukacyjnym (Sterniczki/Jedynka)
Sejm odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie sześciolatków
Sejm odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie sześciolatków Foto: PAP/Leszek Szymański

Idea przeprowadzenia referendum edukacyjnego przepadła w Sejmie. Nadal jednak budzi olbrzymie kontrowersje wśród polityków i komentatorów.

Zdaniem Małgorzaty Sadurskiej, to co się stało w piątek w Sejmie to kolejny dowód na to, że mechanizmy demokracji są używane przez koalicję według własnego uznania. - To co im odpowiada jest wyciągane z koszyczka, a to co nie odpowiada jest odrzucane - mówiła posłanka PiS. Jej zdaniem, choć PO ma w nazwie "obywatelska" a PSL - "ludowe" to obie partie są zaprzeczeniem zarówno obywatelskości, jak i ludowości.

- W PRL też była taka partia, która miała w nazwie "robotnicza" ale nie dość, że nie działała w ich imieniu to jeszcze często przeciwko nim występowała - dodała Sadurska.

Kazimiera Szczuka z Gender Center Instytut Badań Literackich PAN ubolewała, że temat posyłania sześciolatków do szkół został tak bardzo upolityczniony. - I cała sprawa poszła w kierunku konfliktu między opozycją a koalicją. Tymczasem trzeba się zastanowić jaka jest alternatywa? Czy lepiej jest, by dziecko siedziało w domu? - zastanawiała się.

Zdaniem Sadurskiej, w całej dyskusji wokół referendum edukacyjnego dominuje warszawski punkt widzenia, za mało uwagi poświęca się problemom wsi i małych miasteczek. - Na wsiach zostały zlikwidowane małe szkoły. Czy wyobrażają sobie państwo, że sześcioletnie dziecko wstanie o 6 rano i w pół do siódmej pójdzie na autobus, by pojechać do szkoły? - zastanawiała się.

- Ależ ja nie rozumiem, o czym posłanka Sadurska mówi - powiedziała Beata Stasińska, wydawczyni i członkini ruchu społecznego Obywatele Kultury. - Jedno jest oczywiste: albo będziemy mieć w ciągu 20, 30 lat w miarę przygotowane społeczeństwo, albo będziemy w tyle społeczeństw europejskich - dodała.

Stasińska uważa, że cała ta sprawa ma prowincjonalny wymiar. I jeśli nie zostanie zmieniony system edukacyjny nadal będziemy żyć "w wielkiej polskiej prowincji".

- Ja jestem duma, że mieszkam w wielkiej polskiej prowincji - oświadczyła na to Sadurska

- Zobaczymy co za 20 lat powiedzą pani dzieci na ten temat - podsumowała Stasińska.

Jolanta Fedak z PSL choć była przeciwko referendum uważa, że reforma wprowadzana przez rząd Donalda Tuska nie do końca jest przemyślana. Była minister pracy uważa, że powinno podchodzić się do każdego dziecka indywidualnie a rodziców zachęcać, by posyłali swoje pociechy do szkół.

- Takie bardzo ortodoksyjne postawienie sprawy: wszyscy uczymy się od 2. roku życia przypomina mi działalność kibuców w Izraelu. Ten system wychowania nie zdał egzaminu - mówiła Fedak.

- Ależ zdał! Te dzieci z kibuców to najlepiej wykształceni ludzie na świecie - uznała Szczuka.

Rozmawiał Robert Kowalski

asop

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Elbanowska o referendum ws. sześciolatków: będziemy działać do skutku, nie poddamy się!

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013 12:00
Politycy PO i PSL zignorowali rodziców, którzy mają konstytucyjne prawo do decydowania o swoich dzieciach - powiedziała Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców tuż po odrzuceniu przez Sejm wniosku o przeprowadzenie referendum ws. 6-latków w szkołach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Socjolog: inicjatywa referendum edukacyjnego to obywatelski sukces

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013 14:25
- Zagrożenie takim referendum, zagrożenie zmobilizowania milionów ludzi spowoduje, że rząd zacznie traktować sprawę poważnie - mówił w Jedynce prof. Jacek Raciborski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krystyna Szumilas: szkoły mają szansę na spokój

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013 16:37
- Mogą się skupić na tym, co najważniejsze. Na uczeniu dzieci i doskonaleniu swojej pracy - powiedziała w radiowej Jedynce minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas. Skomentowała w ten sposób wyniki sejmowego głosowania ws. edukacyjnego referendum.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eksperci o referendum: obywatel praktycznie nie ma głosu

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2013 16:20
Sejm, głosami koalicji PO-PSL, odrzucił obywatelski projekt w sprawie referendum edukacyjnego.
rozwiń zwiń