Kontrowersyjna okładka tygodnika. Czy Adolf Hitler był lewakiem?

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2017 18:48
Najnowszy numer tygodnia "Do Rzeczy" niektórych zaszokował okładką. Widać na niej Hitlera, który zamiast swastyki, na ramieniu ma opaskę z sierpem i młotem, głównym symbolem komunistycznej propagandy.
Audio
Okładka tygodnika Do Rzeczy
Okładka tygodnika "Do Rzeczy"Foto: Do Rzeczy

"Hitler był lewakiem. Wbrew komunistycznej propagandzie hitlerowcy nie mieli nic wspólnego z prawicą" - czytamy w podpisie pod zdjęciem. "Wbicie ludziom do głowy poglądu, że ideologia III Rzeszy była skrajnie prawicowa, a sam Hitler był prawicowcem, to jeden z największych sukcesów lewicowej propagandy" - stwierdza w artykule wewnątrz tygodnika historyk Piotr Zychowicz.  

- Nie można być naraz prawicowcem i socjalistą. Hitler był socjalistą. Partia, do której należał nazywała się: Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników. 1 maja był świętem oficjalnym w III Rzeszy. Członkowie NSDAP zwracali się do siebie per towarzyszu, do końca wojny. III Rzesza była państwem opiekuńczym, państwem interwencjonizmu państwowego - wskazał w audycji "Debata Jedynki" Piotr Zychowicz.

- Hitler kopiował rozmaite rozwiązania sowieckie. Sam o sobie mówił, że jest proletariuszem, że jest socjalistą. Pewnie by się bardzo zdziwił, gdyby się dowiedział, że po latach ktoś będzie go nazywał prawicowcem, "czarną reakcją". Było dokładnie odwrotnie - to on nienawidził reakcji, to on nienawidził prawicy, walczył z konserwatyzmem, walczył z Kościołem katolickim. Krótko mówiąc, bez wątpienia Hitler był przedstawicielem lewicy a nie prawicy - oznajmił Zychowicz.

- Nie wiem, na ile tę tezę mogę traktować poważnie, bo ona brzmi trochę tak, jakby była - jak mówią internauci - trollingiem, czyli naumyślną próbą wzbudzenia jakiejś burzy, zagrania na nerwach oponentom politycznym, pewną formą prowokacji - powiedział w radiowej Jedynce redaktor kwartalnika "Bez Dogmatu" Piotr Szumlewicz.

Według niego tygodnik "Do Rzeczy" dawno już zdefiniował to, kim jest lewak i określa tym mianem "osoby, które są za multikulti, za uchodźcami, za feministkami, za LGBT". - Jeśli chodzi o Hitlera, to w obozach koncentracyjnych geje mieli swoje numery. Jeżeli chodzi o uchodźców, to mówienie, że Hitler był zwolennikiem uchodźców czy multikulti jest niezbyt mądrym poczuciem humoru. Jeśli chodzi o prawa kobiet - Hitler był zdecydowanie za bardzo tradycyjnym podziałem ról płciowych. Z związku z tym wydaje mi się, że ta teza jest nie tylko niesłuszna, ale bulwersująca - ocenił Szumlewicz.

Zapraszamy do wysłuchania całej debaty.

***

Tytuł audycji: Debata Jedynki

Prowadzi: Henryk Szrubarz

Goście: Piotr Szumlewicz (redaktor kwartalnika "Bez Dogmatu", doradca OPZZ), Piotr Zychowicz (historyk, publicysta, autor artykułu w tygodniku "Do Rzeczy")

Data emisji: 1.09.2017

Godzina emisji: 17.26

kk

Zobacz więcej na temat: media hitler Henryk Szrubarz
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Co nam zostało z idei "Solidarności"?

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2017 18:36
Pod koniec sierpnia świętujemy kolejną rocznicę podpisania porozumień sierpniowych, które doprowadziły do powstania NSZZ "Solidarność" - pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej.
rozwiń zwiń