Zmiany w obronie koniecznej. Mój dom moją twierdzą?

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 18:00
Rządowy projekt rozszerzający granice obrony koniecznej w przypadku napaści na dom lub posesję jest już w Sejmie. Czy proponowane zmiany mają sens?
Audio
  • Zmiany w obronie koniecznej. Mój dom moją twierdzą? (Debata/Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Christopher Slesarchik

Projekt przyznaje szersze uprawnienia osobom broniącym swojej nieruchomości przed napastnikami. Karom ma nie podlegać ten, kto przekraczałby granice obrony koniecznej, "odpierając zamach, polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach, poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące".

- Trzeba skończyć z praktyką, że napadnięty człowiek, który bronił swojej rodziny, mienia, miejsca życia i mieszkania, ma się tłumaczyć i być latami ciągany po sądach. My chcemy dać jasny sygnał, że mamy prawo bronić szczególnych sfer, w których toczy się życie rodzinne. Państwo ma stać po stronie obywatela, a nie bandyty - mówi Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości. Jak wyjaśnia, oceny tego, czy przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące, będzie dokonywał prokurator. - To on zdecyduje, że jeśli przekroczenie nie było rażące, dalsze etapy postępowania nie są potrzebne - dodaje wiceminister Woś.

Prof. Piotr Kruszyński, adwokat, podkreśla, że "wita zapowiadaną zmianę z ogromnym uznaniem". Już w 2009 czy 2010 roku granice obrony koniecznej zostały rozszerzone na osoby, które przekraczają je pod wpływem strachu lub wzburzenia w okolicznościach zamachu. Ale jest to zapis czysto ocenny, dla jednego prokuratora przekroczenie granic było usprawiedliwione, a dla innego - nie. W nowej wersji kryteria są dużo bardziej zobiektywizowane - podkreśla.

- My jako pracownicy ochrony oczekujemy precyzyjnych zapisów w tej kwestii. W tej chwili sąd może oceniać to różnie - mówi Krzysztof Kubiciel, prezes agencji ochrony, były żołnierz.

Jak działa amerykańska zasada "My home is my castle" i czym różni się od polskich zapisów prawnych? O tym w audycji.

***

Tytuł audycji: Debata Jedynki

Prowadzi: Michał Rachoń

Goście: Michał Woś (wiceminister sprawiedliwości), prof. Piotr Kruszyński (adwokat), Krzysztof Kubiciel (prezes agencji ochrony, były żołnierz)

Data emisji: 27.10.2017

Godzina emisji: 17.27

mg/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prawa lokatorów kontra prawa właścicieli budynków

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2017 19:05
Przedstawiciele oraganizacji lokatorów obawiają się, że nowe prawo umożliwi eksmisję bez możliwości otrzymania lokalu socjalnego. W "Debacie Jedynki" o tym, jak wyważyc prawo własności z prawami lokatorów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piotr Zgorzelski: podoba mi się projekt nowej ustawy o obronie koniecznej

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2017 08:07
- Powinniśmy dawno przyjąć tezę, że mój dom jest moją twierdzą. Jeżeli ktoś przekracza granice mojej strefy bezpieczeństwa, spokoju i miru domowego, to musi liczyć się z tym, że jeśli jest gościem nieproszonym, to może spotkać się z przykrą reakcją - mówił na antenie Jedynki poseł PSL Piotr Zgorzelski.
rozwiń zwiń