Co wynika dla Polski ze spotkania Trump-Putin

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2018 19:10
Świat obawiał się, że Donald Trump może złagodzić politykę wobec Rosji, która od aneksji Krymu jest postrzegana jako zagrożenie i dla demokracji, i dla powojennego porządku świata. Czy słowa amerykańskiego prezydenta, że USA i Rosja mogą razem dokonać wielkich rzeczy i deklaracje o wspólnym rozwiązywaniu problemów przed jakimi stoi świat są powodem do wyciszenia obaw, czy wręcz przeciwnie?
Audio
  • Co wynika ze spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina (Debata Jedynki)
Po spotkaniu prezydentów USA i Rosji w Helsinkach Władimir Putin (P) wręcza Donaldowi Trumpowi (L) piłkę z mistrzostw świata rozegranych w Rosji
Po spotkaniu prezydentów USA i Rosji w Helsinkach Władimir Putin (P) wręcza Donaldowi Trumpowi (L) piłkę z mistrzostw świata rozegranych w Rosji Foto: PAP/EPA/ANATOLY MALTSEV

Helsińskie spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem było jednym z najpilniej obserwowanych spotkań w ostatnich miesiącach.

Dominik Tarczyński z PiS zwraca uwagę, że to Władimir Putin starał się o to spotkanie, dlatego krytyczne komentarze pod adresem Donalda Trumpa są, według niego - nieuzasadnione. Nie wiadomo, o czym rozmawiano podczas spotkania w cztery oczy. - W mojej ocenie Donald Trump, jako osoba doświadczona, jako genialny strateg, jako osoba, która w życiu osiągnęła bardzo dużo, nie jest naiwniakiem i dobrze dobierał słowa - mówi poseł. W jego ocenie polskie interesy są dobrze zabezpieczone przez Stany Zjednoczone.

Marcin Święcicki z PO uważa, że na spotkaniu w Helsinkach zyskał Putin, przynajmniej w sferze wizerunkowej. - Trump jest pierwszym prezydentem USA po II wojnie światowej, który kwestionuje integrację Unii europejskiej - zauważa poseł. Podkreśla, że Trump zdezawuował własne służby, własny wywiad i własnych prokuratorów, i uwierzył Putinowi, że Rosja nie ingerowała w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.

Grzegorz Długi z Kukiz’15 wskazuje, że podczas konferencji prasowej widać było różnicę między obu polityków. - Z jednej strony mieliśmy autokratę, który jak będzie chciał, to będzie rządził do końca życia, z drugiej zaś demokratycznie wybranego prezydenta - mówi poseł. Jego zdaniem, Donald Trump cały czas uważa Rosję za mocarstwo, a wcale tak nie jest, zaś Rosja jest tak mocna jak Gazprom. Poseł jest zaniepokojony tym, że prezydent USA nie poruszył sprawy gazociągu Nord Stream 2 i Ukrainy.

Paweł Bedja z PSL uważa, że nie należy krytykować Donalda Trumpa. - Porównują te spotkanie niektórzy politycy do Jałty, ja natomiast jestem daleki, żeby robić takie porównania - deklaruje poseł. Robi też wywód na temat dostaw amerykańskiego i rosyjskiego gazu i ich ceny.

Co wynika dla Polski ze spotkania w Helsinkach? Czy to dobrze, że do tego spotkania doszło? Posłuchaj całej debaty.

***

Tytuł audycji: Debata Jedynki

Prowadzi: Marek Mądrzejewski

Goście: Dominik Tarczyński (poseł PiS, członek sejmowych Komisji Spraw Zagranicznych i do spraw Unii Europejskie), Marcin Święcicki (poseł PO, członek sejmowej Komisji ds. UE), Grzegorz Długi (w-przewodniczący Klubu Kukiz’15, członek sejmowej Komisji SZ), Paweł Bejda (poseł PSŁ, członek sejmowych Komisji Obrony Narodowej i ds. UE)

Data emisji: 17.07.2018

Godzina emisji: 17.23

ag








Czytaj także

Niemal na naszych oczach zmienia się światowy porządek

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2018 19:01
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wywrócił do góry nogami dotychczasowy światowy ład. Unię Europejska i Chiny nazwał wrogami USA, a w Helsinkach spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Czy dojdzie tam do drugiej Jałty?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: spotkanie Trump-Putin nie było do końca normalne

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2018 19:00
Nie istnieją w dyplomacji rozmowy bez notatek, chyba że chce się przekazać coś nadzwyczajnego – mówił w Jedynce prof. Zbigniew Lewicki. Dr Jacek Bartosiak ocenił, że jeśli USA nie muszą, to nie sięgają po rozmowy z Rosją, by osiągnąć swoje cele polityczne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

USA: kongresmeni krytykują Donalda Trumpa po szczycie w Helsinkach

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2018 21:46
Republikanie i Demokraci w Kongresie USA skrytykowali Donalda Trumpa za jego wypowiedzi w Helsinkach w sprawie ingerencji Moskwy w wybory prezydenckie. Prezydent musi uznać, że Rosja "nie jest naszym przyjacielem" - powiedział lider Republikanów w Kongresie Paul Ryan. Zwolennicy prezydenta przekonują jednak, że Trump ostrzej traktuje Rosję niż na przykład Barack Obama. 
rozwiń zwiń