Poseł PiS: "PO zmienia poglądy pod wpływem presji medialnej"

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2020 19:24
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk i Andrzej Szejna, poseł Lewicy, dyskutowali w Programie 1 Polskiego Radia o projekcie ustawy dot. podwyżek dla parlamentarzystów, samorządowców i osób zajmujących najważniejsze stanowiska w państwie.
Posiedzenie Sejmu
Posiedzenie SejmuFoto: Twitter/KancelariaSejmu

Wojciech Skurkiewicz 1200.jpg
"Zaniechanie i przeoczenie". Senator Skurkiewicz o pensji dla pierwszej damy

14 lipca Sejm poparł podwyżki m.in. dla posłów, senatorów, ministrów, prezydenta i pierwszej damy. 386 parlamentarzystów głosowało za, 33 przeciw, 15 wstrzymało się od głosu. Projekt poparła większość polityków PiS, KO, Lewicy oraz PSL-Kukiz'15. Przeciwni byli deputowani Konfederacji. Projekt trafi teraz do Senatu.

Część polityków opozycji apeluje do senatorów, by odrzucili projekt ustawy. Magdalena Ogórek zapytała swoich gości o przyszłość projektu.


Posłuchaj
24:40 PR1_MPLS 2020_08_17-18-12-25.mp3 Arkadiusz Mularczyk: Platforma Obywatelska zmienia poglądy pod wpływem presji medialnej (Debata Jedynki/Jedynka)

 

Arkadiusz Mularczyk mówił, że "trudno wniknąć w dusze decydentów opozycji Platformy Obywatelskiej czy opozycji, którzy jeszcze nie tak dawno głosowali za uregulowaniem problematyki wynagrodzeń przedstawicieli rządu i parlamentu".

- Dziwi mnie taki zwrot, bo atak przypuściły takie osoby jak Donald Tusk, który zrezygnował z funkcji premiera dla lukratywnej posady w Brukseli. Dziś pan Donald Tusk jest milionerem - zauważył poseł PiS. Dodał, że projekt ustawy krytykują też m.in. Szymon Hołownia, który "wszem i wobec prosi o wpłaty na swoją partię" czy Roman Giertych, "który zrezygnował z polityki dla lukratywnej pozycji - funkcji adwokata i obrońcy wielu polityków Platformy Obywatelskiej".

Zapytany, czy w PO mamy do czynienia z oddolnym buntem, stwierdził, że w przypadku tej partii "to jest brak pewnej wspólnej koncepcji i poglądów na funkcje państwa".

- Widać, że Platforma Obywatelska zmienia poglądy. To się często dzieje pod wpływem presji medialnej ze strony różnych środowisk politycznych, które ją wspierają. A to "Gazeta Wyborcza" i "Newsweek" coś napiszą, a to ktoś coś w TVN-ie powie i od ściany do ściany Borys Budka zmienia decyzję - ocenił Arkadiusz Mularczyk.

Ryszard Terlecki 1200.jpg
Terlecki: sędziowie SN zarabiają więcej niż prezydent czy premier, to nie do przyjęcia

Przywrócenie normalności

Andrzej Szejna tłumaczył z kolei, że Lewica poparła projekt partii rządzącej ze względu na samorządowców. Twierdził, że Jarosław Kaczyński i PiS "ukarał ich" obniżając w 2018 roku pensje.  - Obniżono im pensje, ponieważ członkowie rządu premier Beaty Szydło pobierali wtedy wysokie nagrody - mówił poseł Lewicy, dodając, że jego ugrupowaniu zależy, aby "przywrócić pewną normalność".

Polityk podkreślił, że ustawa zaproponowana przez PiS przewiduje podniesienie wynagrodzeń dla "2,5 tys. wójtów, prezydentów, burmistrzów. 60 tys. radnych, członków zarządów z marszałkami województwa na czele, czy dla starostów z członkami zarządów powiatowych"

- To jest kilkadziesiąt tysięcy osób, które na co dzień zajmują się sprawami samorządowymi, codziennymi sprawami Polaków - tłumaczył. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: "Debata Jedynki"

Prowadził: Magdalena Ogórek

Goście: Arkadiusz Mularczyk (poseł PiS) i Andrzej Szejna (poseł Lewicy)

Data emisji: 17.08.2020

Godzina emisji: 18.12

pkur

Czytaj także

W Sejmie był "za". Teraz Budka rekomenduje senatorom odrzucenie ustawy ws. podwyżek dla polityków

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2020 10:47
- Będę rekomendował senatorom KO przyjęcie wniosku o odrzucenie ustawy zakładającej podwyżki dla parlamentarzystów i najważniejszych osób w państwie - poinformował lider PO Borys Budka. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki przekonywał zaś, że ewentualna podwyżka wynagrodzeń poselskich powinna nastąpić po wzroście pensji zwykłych Polaków. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jest projekt dotyczący minimalnego wynagrodzenia i stawki godzinowej w 2021 r. Zobacz propozycje rządu

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2020 12:10
Rząd proponuje, aby od 1 stycznia przyszłego roku minimalne wynagrodzenie wynosiło 2,8 tys. zł brutto, a minimalna stawka godzinowa 18,30 zł. Takie same stawki kilka tygodni temu rząd zaproponował Radzie Dialogu Społecznego.
rozwiń zwiń