Maria Koc: protestujący nie zachowują zasad bezpieczeństwa. Skutki mogą być tragiczne

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2020 18:10
- To, co się teraz dzieje na ulicach, na pewno nie spowoduje, że będzie nam łatwiej z tą chorobą walczyć. Bo widzimy na ulicach wielu młodych ludzi, którzy zachowują się w sposób (...) niefrasobliwy, jeśli chodzi o zasady bezpieczeństwa. Obawiam się, że skutki tego mogą być za kilka dni tragiczne - mówiła w Programie 1 Polskiego Radia senator PiS Maria Koc. Gościem "Debaty Jedynki" była również senator KO Beata Małecka-Libera.
Protesty po orzeczeniu TK ws. tzw. aborcji eugenicznej
Protesty po orzeczeniu TK ws. tzw. aborcji eugenicznejFoto: PAP/Paweł Supernak

Od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji eugenicznej w czwartek przed tygodniem w całej Polsce trwają protesty. Demonstracje odbywają się pomimo wprowadzonych ograniczeń w zgromadzeniach publicznych oraz coraz gwałtowniej rosnącej liczby przypadków zakażenia koronawirusem w kraju. W "Debacie Jedynki" wydarzenia komentowały Maria Koc i Beata Małecka-Libera.

kraków protest aborcja pap 1200.jpg
"Bomba biologiczna". Wiceszef MZ i rzecznik GIS o zdrowotnych konsekwencjach protestów
Posłuchaj
24:08 PR1_MPLS 2020_10_28-18-11-33_Debata_Jedynki.mp3 Maria Koc i Beata Małecka-Libera o demonstracjach po orzeczeniu TK ("Debata Jedynki")

Senator Koalicji Obywatelskiej Beata Małecka-Libera podkreśliła, że w Polsce rządowe przekazy dotyczące zasad bezpieczeństwa są niespójne i niekonsekwentne, co powoduje, że część społeczeństwa do dystansu i obostrzeń sanitarnych podchodzi "w sposób mniej ostrożny".

- Sytuacja w tej chwili naprawdę jest bardzo dynamiczna. I to, że ludzie wyszli na ulice, że wyszły młode osoby, młode pokolenie, kobiety, to nie jest przypadek. A właściwie to jest przypadek, bo gdyby nie ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zapalił lont tak naprawdę, to nikt by na tej ulicy nie był i każdy by przestrzegał zaleceń, które obowiązują w tej chwili w szczycie pandemii. Natomiast to nie jest dziełem przypadku, że akurat w momencie, kiedy jest wzrost zakażeń, przykrywa się ten temat przygotowania do epidemii tematami zupełnie innymi - mówiła Beata Małecka-Libera.

Czytaj również:

Senator Prawa i Sprawiedliwości Maria Koc przyznała, że będąc wśród ludzi, na spotkaniach nie widzimy i nie czujemy wirusa i faktycznie nie wiemy nawet, że się zarażamy. Tymczasem choroba powodowana przez SARS-CoV-2 jest poważna i faktycznie niebezpieczna.

- To, co się teraz dzieje na ulicach, na pewno nie spowoduje, że będzie nam łatwiej z tą chorobą walczyć. Bo widzimy na ulicach wielu młodych ludzi, którzy zachowują się w sposób (...) bardzo wulgarny, agresywny, ale też niefrasobliwy, jeśli chodzi o zasady bezpieczeństwa. Obawiam się, że skutki tego mogą być za kilka dni tragiczne. Bo jeżeli przebywa się jednak w takiej bliskiej odległości w ciągu dłuższego czasu w swojej obecności, to trudno, żeby nie doszło do zarażenia. To będzie na pewno miało jakieś skutki, które spowodują, że tych zachorowań będzie dużo więcej, niż teraz - podkreśliła Maria Koc.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

* * *

Audycja: "Debata Jedynki"
Prowadzi: Antoni Trzmiel
Goście: Maria Koc (senator PiS), Beata Małecka-Libera (senator KO)
Data emisji: 28.10.2020
Godzina emisji: 18.11

jmo

Czytaj także

Szeremietiew o protestach na ulicach polskich miast: państwo ma wszystkie instrumenty, by zapanować nad sytuacją

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2020 15:59
- Wydaje się, że państwo jest dość stabilne, władze panują nad sytuacją. Spokojne zachowanie policji w tych wszystkich awanturach, co niektórych irytuje, również jest dowodem na to, iż państwo jest silne - powiedział Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andruszkiewicz: dziwię się, że opozycja toleruje i afirmuje działania Marty Lempart

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2020 19:01
- Jestem zaskoczony, że opozycja i media sympatyzujące z nią w ogóle tolerują panią Lempart w przestrzeni publicznej. Jej bardzo radykalne działania są przez PO i jej sojuszników z Lewicy tolerowane i afirmowane. To sytuacja skandaliczna - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w KPRM. Gościem audycji był także Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. 
rozwiń zwiń