"Mają pokazać, że w Polsce nie ma praworządności". Europoseł PiS o debatach w PE

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2020 19:21
- Debaty służą temu, żeby Polska znalazła się na cenzurowanym. To ma być kolejny argument za tym, żeby pokazać, że w Polsce nie ma praworządności, że łamie się prawa podstawowe kobiet - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia eurodeputowany PiS Kosma Złotowski. Gościem audycji była także Elżbieta Łukacijewska, europoseł PO. 
Sala obrad Parlamentu Europejskiego
Sala obrad Parlamentu EuropejskiegoFoto: Alexandros Michailidis/shutterstock

Parlament Europejski w czwartkowym głosowaniu przyjął rezolucję, dotyczącą "faktycznego zakazu prawa do aborcji w Polsce". Została ona przygotowana przez pięć grup politycznych: Europejską Partię Ludową, Socjalistów i Demokratów, Odnowić Europę, Zielonych i GUE. W środę natomiast w PE odbyła się debata na ten temat. 

Zdaniem Elżbiety Łukacijewskiej "nikt w Parlamencie Europejskim nie atakuje Polski". - Jeśli krytykujemy, krytykujemy dokonania czy decyzje rządu Prawa i Sprawiedliwości. Wczorajsza debata nie ma nic wspólnego z decyzją premiera Mateusza Morawieckiego o zablokowaniu funduszy, która jest skutkiem wewnętrznych rozgrywek w Zjednoczonej Prawicy - zaznaczyła europoseł. 

parlament europejski 1200.jpg
Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie aborcji w Polsce

Dodała, że "oczywiście rezolucja czy dyskusja w Parlamencie Europejskim jest symbolem, który wspiera kobiety w Polsce, których prawa są systematycznie ograniczane". - Trzeba powiedzieć, że prawa kobiet to są prawa podstawowe. Unijne instytucje są zobowiązane do tego, żeby je wspierać i chronić - podkreśliła. 


Posłuchaj
24:15 _PR1_AAC 2020_11_26-18-11-18.mp3 Elżbieta Łukacijewska i Kosma Złotowski o aborcji i dyskusji w PE (Debata Jedynki)

 

Według Kosmy Złotowskiego "debata, która dla polskiego systemu prawnego nie ma żadnego znaczenia, ma bardzo duże znaczenie polityczne". - Ona ma pokazać szerokiej opinii publicznej, że w Polsce źle się dzieje, że rząd nie radzi sobie z pandemią, że w Polsce kobiety są prześladowane - powiedział eurodeputowany. 

Czytaj również:

- Te debaty służą temu, żeby Polska znalazła się na cenzurowanym. To ma być kolejny argument do tego, żeby pokazać, że w Polsce nie ma praworządności, że łamie się prawa podstawowe kobiet. Choć nie wiem, gdzie jest napisane, że podstawowym prawem kobiety ma być prawo do aborcji - stwierdził gość radiowej Jedynki. 

shutterstock_523810459 dziecko dzieci noworodek narodziny 1200.jpg
Syndrom poaborcyjny. Bodasiński: to głęboko ukryta rana w wielu polskich rodzinach

Niewiążącą prawnie rezolucję poparło 455 europosłów, 145 było przeciw, a 71 wstrzymało się od głosu.

PE w rezolucji "zdecydowanie potępił" orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące aborcji w Polsce, uważając, że "orzeczenie to zagraża zdrowiu i życiu kobiet".

Więcej w nagraniu.

***

Audycja: "Debata Jedynki"
Prowadzący: Marek Mądrzejewski 
Goście: Elżbieta Łukacijewska (PO), Kosma Złotowski (PiS)
Data emisji: 26.11.2020
Godzina emisji: 18.11

bartos

Czytaj także

Debata w PE ws. aborcji w Polsce. Europoseł PiS: chodzi o podtrzymanie wygasających protestów

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2020 15:29
Debata w PE nt. aborcji ma na celu podniesienie temperatury sporu politycznego w Polsce i podtrzymanie wygasających protestów ulicznych - powiedziała europoseł Jadwiga Wiśniewska z PiS. Dodała, że europosłowie tej partii będą głosowali przeciwko rezolucji.
rozwiń zwiń