Szczepienia w Polsce. "Na tle dużych państw UE nie mamy się czego wstydzić"

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2021 19:15
Szef KPRM Michał Dworczyk zapowiedział dziś, że 15 stycznia ruszają zapisy dla kolejnej grupy osób, które będą chciały się zaszczepić na koronawirusa. Deklaracja pełnomocnika rządu ds. szczepień była punktem wyjścia do dyskusji, która odbyła się w Programie 1 Polskiego Radia. Wzięli w niej udział poseł PiS Tomasz Rzymkowski oraz Joanna Senyszyn z Lewicy.
Szczepienia w Polsce
Szczepienia w PolsceFoto: PAP/Andrzej Grygiel

koronawirus szpital polska 1200.jpg
9 tys. nowych zakażeń koronawirusem, nie żyje 481 osób. Są nowe dane resortu zdrowia

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk zapowiedział, że w tym tygodniu wchodzimy w kluczowy etap szczepień. - Od 15 stycznia osoby powyżej 80. roku życia będą mogły rejestrować się na szczepienia; 22 stycznia otwarta zostanie rejestracja dla osób powyżej 70. roku życia - podkreślił. Zostanie też uruchomiony formularz zgłoszenia chęci szczepienia dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia.

Michał Dworczyk zapowiedział też, że zdolność operacyjna polskiego systemu to 3,7 mln szczepień miesięcznie. Zastrzegł jednak, że zabiegów tych jest teraz mniej, ze względu na ograniczone dostawy szczepionek.

Dziennikarz Antoni Trzmiel poprosił swoich gości o skomentowanie tych zapowiedzi.


Posłuchaj
24:23 _PR1_AAC 2021_01_13-18-11-44_for_media.mp3 Tomasz Rzymkowski z PiS i Joanna Senyszyn z Lewicy o szczepieniach w Polsce (Debata Jedynki/jedynka)

 

"Musimy zwiększyć tempo"

Joanna Senyszyn mówiła, że informacje, iż miesięcznie będzie można zaszczepić do 3,7 mln osób, są bardzo optymistyczne. -  Oznaczałoby to, że całą Polskę możemy zaszczepić w 10 miesięcy, aby to jednak osiągnąć, trzeba szczepić 120 tys. osób dziennie - również w soboty i w niedziele - zauważyła poseł Lewicy.

Tymczasem w ostatnią sobotę, kontynuowała, zaszczepiliśmy tysiąc osób. - W dodatku do tej pory tempo szczepień jest na poziomie 20 tys. osób dziennie, czyli musimy sześciokrotnie je zwiększyć - oceniła.

Senyszyn dodała, że na razie do Polski dotarło 1 mln 52 tys. szczepionek, z czego połowę można było już wykorzystać, ponieważ druga część jest przeznaczona do podania kolejnej dawki tym samym osobom. - Teraz mamy zaszczepionych 338 tys. osób, czyli 200 tys. osób jest niezaszczepionych nie z powodu braku dawek, tylko dlatego, że jest niewydolność systemu - stwierdziła.

"Widoczny jest przyrost"

Tomasz Rzymowski mówił natomiast, że "na początku tego tygodnia mieliśmy poniżej 200 tys. osób zaszczepionych, a pod koniec będziemy mieć już ponad pół miliona". - Ten przyrost jest widoczny - zauważył poseł PiS.

Polityk dodał, że zdolność operacyjna polskiego systemu opieki zdrowotnej w zakresie szczepień na poziomie 3,7 mln miesięcznie jest bardzo wysoka. - Tym wąskim gardłem jest kwestia dostaw szczepionek do Polski. Mam nadzieje, że ta sprawa zostanie udrożniona w związku z tym, że do obrotu w UE dopuszczone są już trzy szczepionki - podkreślił.

Polityk dodał ponadto, że proces szczepień w Polsce przebiega dość sprawnie. - Na tle dużych państw unijnych nie mamy się czego wstydzić - ocenił. Te liczby napawają optymizmem - dodał.

Więcej w nagraniu.

* * *

Audycja: "Debata Jedynki"

Prowadziła: Antoni Trzmiel

Goście: Tomasz Rzymkowski (PiS) i Joanna Senyszyn (Lewica)

Data emisji: 13.01.2021

Godzina emisji: 18.10

pkur

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prezes Agencji Rezerw Materiałowych: nie przekazujemy szczepionek dla jakichś wybranych grup

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2021 13:11
- Z naszej strony nie ma żadnej formuły, gdzie możemy przekazywać jakieś szczepionki poza oficjalnym obiegiem, czy dla jakichś szczególnie wybranych grup - mówił w Programie 1 Polskiego Radia Michał Kuczmierowski, prezes Agencji Rezerw Materiałowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szczepienia poza kolejnością na WUM. Poseł PiS: rektor uczelni powinien odejść ze stanowiska

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2021 19:42
- Osoby, które zostały zaszczepione poza kolejnością, były wprowadzane do systemu jako pracownicy placówki, więc było tu poświadczenie nieprawdy. Rektor WUM powinien odejść. Bez jego udziału nie doszłoby do tej sytuacji - mówiła w Programie 1 Polskiego Radia Anna Kwiecień, poseł PiS. Gościem audycji był również Marek Rutka, poseł Lewicy.
rozwiń zwiń