Kasia Pakosińska i Leszcze "Zabierz Moje Sukienki"

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2014 07:41
Piosenki będzie można posłuchać na antenie Jedynki w poniedziałek 3 lutego w "Sygnałach dnia" ok. godz. 8.05, w "Czterech porach roku" ok. godz. 11.10, w "Muzycznej Jedynce" ok. godz. 14.10 i w "Popołudniu z Jedynką" o 17.05.
Kasia Pakosińska i Leszcze
Kasia Pakosińska i LeszczeFoto: mat. promocyjne

Najpromienniejsza kobieta w polskim show biznesie Kasia Pakosińska stanęła na czele rozrywkowo-dansingowej supergrupy Leszcze. Nagrali właśnie pierwszą wspólną piosenkę "Zabierz moje sukienki".
Muzyczne love story Pakosy i zespołu Leszcze zaczęło się w 2013 roku. Wtedy to powstał pomysł wspólnego nagrania utworów, które nawiązują do tradycji polskiej piosenki rozrywkowej, ale w nowych, świeżych aranżacjach.
"To będzie dansing na miarę XXI wieku" - mówi Kasia Pakosińska. Wykształcona muzycznie, świetnie obyta ze sceną, z niepowtarzalnym poczuciem humoru, idealnie zgrała się z profesjonalnym leszczowym bandem. "Leszcze zawsze miały dobry humor i pozytywną sceniczną energię, ale dzięki Kasi jesteśmy dodatkowo uzbrojeni w obłędny seksapil" - uważa basista zespołu Jacek Sadowski.
Pierwszy wspólny singiel formacji to piosenka z lat 60. autorstwa Wandy Warskiej i Andrzeja Kurylewicza "Zabierz moje sukienki".
Ten muzyczny żart, w nowej odsłonie zyskał drugą młodość. Produkcją zajął się bowiem Paweł Sęk, współpracujący na co dzień z takimi gwiazdami jak Taylor Swift, Jay Z czy Kanye West. Nominowany do Grammy w 2012 i w 2013 roku. Polak z Los Angeles do zabawnego tekstu i chwytliwej melodii dorzucił szczyptę nowych brzmień i wciągający bit.
Leszcze jak zawsze zachwycają fantazyjnymi partiami dęciaków, wyczuciem oldschoolowej stylistyki i poczuciem muzycznego humoru.
Katarzyna Pakosińska z zespołem Leszcze w towarzystwie Wandy Warskiej odwiedzą poniedziałkową (3 lutego) "Muzyczną Jedynkę" o godz. 14.15.

Czytaj także

Kocha Gruzję, a najpierw pokochała Gruzina

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2012 12:22
- Dziś to już nie jest flirt, czy chwilowa fascynacja, ale stare, bo z 25-letnim stażem, małżeństwo - tak o swoich związkach z Gruzją mówi Katarzyna Pakosińska. A wszystko zaczęło się od pewnego mężczyzny...
rozwiń zwiń