"Gintrowski"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2019 10:03
Marek Dyjak zmierzył się z kolosem. Trzy lata temu artysta podjął wyzwanie i wziął na warsztat pieśni Przemysława Gintrowskiego. Jak sam przyznaje, zmaganie się z repertuarem tak mocnym wymagało niesamowitego wysiłku emocjonalnego. W rezultacie powstał album ciężki jak ołów, ale bardzo wzruszający i niesamowicie aktualny…

Marek Dyjak o płycie "Gintrowski":
We wczesnej młodości odkryłem tzw. muzykę moralnego niepokoju. Już w tym czasie byłem pasjonatem historii współczesnej. Natrafiłem na piosenkę literacką, odkrywałem takie postaci jak Jacek Kleyff, Jacek Kaczmarski, Leszek Wójtowicz, Jan Kondrak czy Mirosław Czyżykiewicz. W tamtym czasie największą siłę wyrazu miał jednak Przemysław Gintrowski. Pomimo tak młodego wieku, Gintrowski towarzyszył mi przez kilka ładnych lat. Cytowałem jego piosenki. Teraz jestem grubo po czterdziestce, ponad dwa lata temu powstał pomysł żeby nagrać płytę z Jego utworami. Bardzo się z tego powodu ucieszyłem, od razu ruszyłem do pracy, lecz okazało się, że praca nad tymi piosenkami wymaga ode mnie całkowitego skupienia. Brakowało mi tego skupienia, dlatego dopiero teraz oddaję w Wasze ręce mojego "Gintrowskiego".

Marek Dyjak sam siebie nazywa barowym grajkiem. Dla fanów jest polskim Tomem Waitsem. "Najbardziej prawdziwym głosem na polskim rynku muzycznym" - tak ocenia go krytyczka muzyczna, nauczycielka śpiewu Elżbieta Zapendowska.

(mat. promocyjne/ag)

Zobacz więcej na temat: Przemysław Gintrowski
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak