Napięcie uczuć na przełomie epoki w "Zjednoczonych Stanach Miłości"

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2016 09:00
- Film "Zjednoczone Stany Miłości" opowiada o silnych i wyrazistych światach emocjonalnych kobiet, jest również obrazem tamtych lat, ale przede wszystkim atmosfery roku 1990 - mówi aktorka, Magdalena Cielecka.
Audio
  • Magdalena Cielecka opowiada o pracy nad filmem "Zjednoczone stany miłości" (Magazyn bardzo filmowy/ Jedynka)
Kadr z filmu Zjednoczone stany miłości
Kadr z filmu "Zjednoczone stany miłości"Foto: mat. promocyjne

Tomasz Wasilewski otrzymał za scenariusz do filmu "Zjednoczone Stany Miłości" Srebrnego Niedźwiedzia na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Berlinale. Głębokie psychologicznie portrety czterech kobiet zwróciły uwagę m.in. przewodniczącej jury Meryl Streep. Akcja filmu dzieje się w Polsce w przełomowym dla całej Europy Wschodniej czasie - w roku 1990.

- Wszystkie jesteśmy szczęśliwe i myślę, że będzie również zadowolona damska część publiczności, bo Wasilewski rzeczywiście opowiada o kobietach i to dość niezwykłe, że młody mężczyzna podejmuje ten temat i to w tak wnikliwy i nieoczywisty sposób. A dla aktorki dostać taki scenariusz to wielki skarb - opowiada Magdalena Cielecka.

W programie mówiliśmy o pracy nad scenariuszem do filmu oraz atmosferze na planie. Jakie są problemy bohaterek filmu? Czy wspomnienia z 1990 roku pomogły aktorom w rekonstrukcji wydarzeń? Jak zostały oddane realia przełomu epoki? O tym w audycji.

***

Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy w paśmie Eureka – kultura i nauka

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: Magdalena Cielecka (aktorka)

Data emisji: 28.07.2016

Godzina emisji: 20.36

sm/mg

Czytaj także

Monika Pawluczuk: "Koniec świata" to kameralna opowieść o samotności

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2016 14:26
- Specyfiką tego filmu jest to, że w trakcie oglądania możemy bardziej przyglądać się sobie niż bohaterom na ekranie - mówiła w Jedynce reżyserka o swoim filmie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Opera "Zagubiona autostrada" otworzyła Nowe Horyzonty

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2016 22:37
- Operę "Zagubiona autostrada" trzeba bardzo uważnie oglądać, a sensy są tak rozbudowane i piętrowe, że jestem przekonany, iż gdybyśmy się tu zacięli, to moglibyśmy napisać kilka, jeśli nie kilkanaście wersji o czym to jest - podkreśla reżyser Janusz Zaorski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryzys tożsamości i magiczna nazwa w "Ederly"

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2016 00:06
- "Ederly" to bardzo żywa opowieść i tak bym ją chciał później zmontować. Mamy kilka pasaży poetyckich, graficznych czy malarskich ujęć, gdzie tak jak w lesie pozornie nic się nie dzieje - mówi reżyser, Piotr Dumała.
rozwiń zwiń