Konfrontacja dwóch światów w komedii "Teściowie". Film z gwiazdorską obsadą już w kinach

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2021 11:30
W piątek 10 września na ekrany kin wchodzi polska komedia w reżyserii Jakuba Michalczuka "Teściowie". Przewrotna komedia opowiada o rodzicach Młodej Pary, którzy podchodzą z zupełnie różnych światów. Jakie filmy zobaczymy w kinach w najbliższy weekend? 
plakat filmu
plakat filmu Foto: mat. pomocyjne

solaris
Kulisy powstawania filmów opartych na twórczości Stanisława Lema

Konfrontacja dwóch światów 

Czy wesele po odwołanym ślubie to przepis na katastrofę? Owszem. I to jaką! Dwie rodziny różni wszystko - pochodzenie, status, zawartość portfela, gust.

Akcja filmu rozgrywa się na wynajętej z myślą o weselu sali bankietowej i w okalających ją korytarzach, toaletach, kuchniach i pokojach. Poprzedzający wesele ślub nigdy się nie odbył: pan młody, z niewiadomych przyczyn w ostatniej chwili zrezygnował. Nic nikomu nie mówiąc, wrócił do swojego mieszkania i zamknął się w nim, odmawiając wyjaśnień.

Posłuchaj
45:12 2021_09_10 23_09_04_PR1_Magazyn_Bardzo_Filmowy.mp3 Kinowe premiery tygodnia, o filmie "Żeby nie było śladów", festiwale filmowe (Magazyn bardzo filmowy/Jedynka)

 

W głównych rolach zobaczymy: Maję Ostaszewską, Marcina Dorocińskiego, Izabelę Kunę i Adama Woronowicza, którzy wcielają się w role rodziców. - Film opiera się na sparingu dwóch par, rodziców Młodej Pary, którzy pochodzą z różnych światów - jeden tradycyjny, drugi nowoczesny - mówi w Programie 1 Polskiego Radia MarcinRadomski, krytyk filmowy. - Już od samego początku filmu głównym bohaterom puszczają nerwy, odkrywają karty mówiąc wprost co o sobie myślą - dodaje. 

źródło: NEXTFILMPL/Youtube

"Teściowie" to fabularny debiut Kuby Michalczuka oparty na podstawie sztuki teatralnej autorstwa uznanego dramaturga Marka Modzelewskiego pt. "Wstyd". - Reżyser wybrał właśnie sytuacje wesela, aby opowiedzieć o naszych stereotypowych zachowaniach. Wstyd jest tutaj istotnym słowem, twórcy inspirowali się sztuką o tym tytule - podkreśla krytyk filmowy. 

"Złe baśnie" - opowieść o nastolatkach i ich rodzicach 

"Złe baśnie" to kolejna propozycja wśród premier kinowych. Włosko-szwajcarska opowieść w reżyserii braci D'Innocenzo poszukiwaniu, samotności i lęku została doceniona na światowych festiwalach i nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz na tegorocznym Berlinale.


- Akcja tego filmu rozgrywa się w upalne lato na przedmieściach Rzymu. Mamy tu opowieść o nastolatkach i ich rodzicach, o tym w jaki sposób starsi przekazują młodszym różnego rodzaju zachowania  - ocenia Marcin Radomski. - To jest taki portret społeczny, dorośli zachowują się nieodpowiednio, kłócą, używają przemocy. Mamy też silny obraz mężczyzny, ojca, który nie spełnia swoich obowiązków - dodaje. 

źródło: kinopodbaranami/Youtube 

W najbliższy weekend premierę będzie miała nowa produkcja Patryka Vegi "Small world". Dziennikarka filmowa Joanna Sławińska wraz z krytykiem filmowym Marcinem Radomskim zastanawiali się nad zjawiskiem, jakim jest "kino Vegi", zdecydowanie negatywnie oceniane przez krytyków i środowisko filmowe, ale przyciągające do kin masową widownię.

Ponadto w audycji: 

- W czwartek, w wieku 90 lat, zmarł wybitny aktor Wiesław Gołas. Zagrał ponad 120 ról, m.in. w serialach: "Droga", "Czterej pancerni i pies" oraz "Czterdziestolatek", w filmach "Lalka", "Jak być kochaną", "Poszukiwany, Poszukiwana" i wielu innych. Wspomnieliśmy również Jeana Paula Belmondo - legendę francuskiego i światowego kina, aktora, który był jedną z twarzy francuskiej Nowej Fali.

- Na festiwalu w Wenecji w czwartek (9.09) światowa premiera polskiego filmu pokazywanego w konkursie głównym. Rozmowa z producentem filmu "Żeby nie było śladów" Leszkiem Bodzakiem.

źródło: KinoŚwiatPL/Youtube 

- Po rozdaniu nagród w konkursach 18. Millenium Docs Against Gravity, festiwal dla widzów trwa do soboty w kinach siedmiu miast Polski, a od 16 września on-line. To szansa obejrzenia najlepszych filmów non-fiction z całego świata, a w tym roku mocną reprezentacje stanowią filmy polskie.  W audycji rozmowa z twórca filmu dokumentalnego o Andrzeju Żuławskim „Ucieczka na srebrny glob”.  Jest rok 1975. Po kilku latach wymuszonej emigracji młody reżyser Andrzej Żuławski wraca do Polski. Żuławski podejmuje się realizacji największego filmu w historii polskiej kinematografii - eposu science-fiction „Na srebrnym globie". Rozmach produkcyjny, gwiazdorska obsada, rewolucyjne kostiumy i scenografia zapowiadały arcydzieło. Dlaczego zatem władze kinematografii PRL wstrzymały produkcję na dwa tygodnie przed zakończeniem zdjęć?

- O 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 

Czytaj również: 

***

Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: Marcin Radomski (krytyk filmowy) 

Data emisji: 9.09.2021

Godzina emisji: 23.10

mat.prasowe/ans