Jubileusz Ewy Dałkowskiej. Kino, scena i ... teatr domowy

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2022 10:45
W latach 70. XX wieku film stanowił bardzo istotną część świadomości społecznej. W takiej rzeczywistości, na polskich scenach, pojawiła się Ewa Dałkowska. Aktorka teatralna, radiowa i filmowa, 10 kwietnia skończyła 75 lat. Zdaniem prof. Barbary Gizy - filmoznawczyni i socjologa - aktorstwo Dałkowskiej prowokuje do aktywnej postawy odbiorczej. 
Ewa Dałkowska kończy 75 lat
Ewa Dałkowska kończy 75 lat Foto: Forum/Simona Supino

Ewa Dałkowska urodziła się 10 kwietnia 1947 roku, w roku 1970 ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, dwa lata później - Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. W latach 1972-1974 występowała w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego, od roku 2008 jest aktorką Nowego Teatru w Warszawie. Swoją karierę na dużym ekranie rozpoczęła w roku 1971, od filmu "Niebieskie jak Morze Czarne".

Ewa Dałkowska - w "drugim obiegu"

Ewa Dałkowska grała w "Sprawie Gorgonowej", "Aktorach prowincjonalnych", "Bez znieczulenia", "Białym mazurze", "Szpitalu przemienienia" czy w "Lekcji martwego języka". W roku 1973 została aktorką Teatru Powszechnego w Warszawie. 13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny, a aktorzy zeszli do artystycznego podziemia, odmawiając współpracy z reżimem. - Dałkowska uczestniczyła w teatralnym "drugim obiegu". Była aktorką tzw. teatrów domowych - przypomina prof. Barbara Giza - filmoznawczyni, socjolog z Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego.

Formułą teatr domowy nawiązywał do znanych z lat 60. i 70. na poły towarzyskich zgromadzeń organizowanych, w obliczu zaostrzającej się cenzury, w mieszkaniach prywatnych. "Teatr Domowy" to również nazwa własna teatru, który w stanie wojennym powołała grupa aktorów Teatru Powszechnego w Warszawie. Wśród nich była właśnie bohaterka audycji. Działalność zainaugurowano 1 listopada 1982 roku w mieszkaniu Dałkowskiej spektaklem "Wszystkie spektakle zarezerwowane nr 2 – Przywracanie porządku", według tekstów m.in. Stanisława Barańczaka, Jana Kelusa i Jacka Kaczmarskiego.

Przedstawienie obejrzało wówczas 40 osób.

Aktorka zaangażowana

Ewa Dałkowska to przede wszystkim aktorka teatralna, ma też jednak bogatą filmografię. Choć wykreowała wiele interesujących ról, zachwycających wyrazistością i złożonością, to jednak często są to role drugoplanowe lub wręcz epizodyczne. Wielki talent artystki można podziwiać m.in. w "Sprawie Gorgonowej" - dramacie sądowym Janusza Majewskiego z roku 1977. Tam wystąpiła w roli głównej jako tytułowa Rita Gorgonowa. Grała u boku m.in. Aleksandra Bardiniego, Andrzeja Łapickiego, Romana Wilhelmiego czy Wojciecha Pszoniaka. 

Gość audycji zwraca uwagę, że Ewa Dałkowska operuje na bardzo wysokim poziomie emocji generowanych przez swoje aktorstwo. - To aktorka, której fizyczność i sposób bycia na planie zwracają uwagę ze względu na bardzo głębokie zaangażowanie w rolę. Aż na granicy zatracenia się - uważa prof. Barbara Giza. To powoduje, że Dałkowska wyróżnia się spośród innych aktorek. - W "Sprawie Gorgonowej" rzeczywiście stworzyła zjawisko. To była rola zbudowana z surowych i kontrastujących ze sobą cech i zachowań - podsumowuje.


Posłuchaj
25:34 2022_04_14 23_08_50_PR1_Magazyn_bardzo_filmowy.mp3 Ewa Dałkowska kończy 75 lat (Magazyn bardzo filmowy/Jedynka)

 

W audycji również:

- omówienie wybranych premier kinowych tygodnia: "Wszystko, wszędzie, naraz", "Dystopia", "Chungking Express";

- sylwetka Jerzego Stuhra, aktor kończy 75 lat.

Zobacz też:

***

Tytuł audycji: Magazyn bardzo filmowy

Prowadzi: Michał Montowski

Data emisji: 14.04.2022 r. 

Godzina emisji: 23.08

mg

Czytaj także

"Milczenie owiec" - film, który zapoczątkował w kinie modę na psychopatów

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2022 12:30
- Jest to przerażający film o seryjnych mordercach, ale pokazany w trochę inny sposób. "Milczenie owiec" jest określane jako horror/thriller, ja natomiast lubię o nim myśleć, że jest to kameralny thriller psychologiczny. Wzbudza dużo niepokoju, chociaż ma też wątki bardziej nawet kryminalne niż stricte horrorowe - mówiła w Jedynce Monika Stolat, znawczyni dreszczowców.
rozwiń zwiń