Minister zdrowia: lekarze mają kierować się przede wszystkim wiedzą, nie religią

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2014 13:10
- Szanuję światopogląd, że ludzie wierzą, mają swoją religię, ale w pracy lekarskiej wiedza medyczna jest podstawą działania. Po to się zostaje lekarzem, żeby pomagać drugiemu człowiekowi korzystając w pełni z dostępnej wiedzy - mówi w Jedynce Bartosz Arłukowicz.
Audio
  • Bartosz Arłukowicz o deklaracji wiary (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Bartosz Arłukowicz
Bartosz ArłukowiczFoto: Wojciech Kusiński/PR

3 tysiące lekarzy podpisało deklarację wiary, która ma być wotum wdzięczności za kanonizację Jana Pawła II. Inicjatorką powstania deklaracji jest dr Wanda Półtawska, przyjaciółka Karola Wojtyły. Dokument głosi, że ludzkie ciało i życie są święte i nietykalne od poczęcia do naturalnej śmierci.

Gość audycji "Z kraju i ze świata" mówi, że pacjenci oczekują od lekarzy, żeby w pełni wykorzystywali swoją wiedzę "zdobytą w trakcie niezwykle ciężkich i trudnych studiów". - Jestem przekonany, że zdecydowana większość lekarzy opiera wartościowanie właśnie na takiej wiedzy. Medycyna rozwija się w sposób bardzo szybki, dynamiczny i chyba wolą każdego lekarza jest korzystanie z tych osiągnięć w pełnym zakresie - dodaje.

Bartosz Arłukowicz informuje, że mamy w prawie zapisaną klauzulę sumienia, która mówi o tym, że lekarz może nie podjąć się pewnych czynności medycznych, ale warto, zdaniem ministra zdrowia, podkreślić kiedy i w jakich okolicznościach jest to możliwe. - Jeżeli lekarz korzysta z klauzuli sumienia, to musi przede wszystkim: wpisać to do dokumentacji medycznej, uzasadnić swoją decyzję oraz wskazać pacjentowi placówkę medyczną, gdzie daną usługę medyczną otrzyma. Musi także wcześniej powiadomić swojego szefa na piśmie, że będzie klauzulę sumienia stosował - zaznacza gość Jedynki.

Minister zdrowia podkreśla, że szpitale są związane kontraktami z płatnikiem publicznym, który oczekuje pełnego zakresu świadczeń medycznych.

- Zarówno Ministerstwo Zdrowia jak i płatnik publiczny będzie stosował prawo ludzkie, a wszyscy ci, którzy będą narażali zdrowie czy bezpieczeństwo pacjenta, będą musieli ponieść tego konsekwencje. Nie będziemy tutaj specjalnie patrzyli na lekarzy stosujących klauzulę sumienia, ale będziemy bardzo uważnie przyglądali się temu, czy wszystkie ustawowe uwarunkowania stosowania klauzuli sumienia zostały przeprowadzone zgodnie z procedurą. Nie można ludzi karać ani stygmatyzować za światopogląd. Należy natomiast przestrzegać prawa - mówi Bartosz Arłukowicz.

- Mamy w Polsce 160 tysięcy lekarzy, którzy codziennie, zarówno w dzień, jak i w nocy, ratują życie pacjentom wykorzystując swoją wiedzą medyczną. Kiedy spojrzymy na ten problem racjonalnie, to oczywiście mamy problem grupy lekarzy, którzy złożyli deklarację wiary, ale mamy zdecydowaną większość lekarzy, którzy korzystają ze swojej wiedzy - podkreśla minister zdrowia.

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.

>>>Zapis całej rozmowy

Magazyn "Z kraju i ze świata" od poniedziałku do piątku po godz. 12.20.

(kh)

Komentarze6
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
Oberek2014-06-02 18:22 Zgłoś
Użytkownik powtorzlogin napisał
Procedury medyczne, zasady postępowania w medycynie są oparte o wiedzę, rozum i sumienie. To religie są źródłem odstępstw od tych zasad, i mogą wyrządzać ludziom krzywdę. Może jeszcze jedna uwaga. "Nieoczekiwane" dzieci nie są skutkiem "promocji rozwiązłości i deprawacji młodych pokoleń", ale często mają związek z brakiem wiedzy, oparcia, z brakiem dostępu do środków prewencyjnych. Przyczyny leżą przede wszystkim w braku edukacji. Rola różnorakich religii w tym temacie również jest niebagatelna.
Środki prewencyjne, masz na myśli antykoncepcję (dokładnie: brak pomyślunku, by nie powiedzieć bezmyślność)? Rozwiązłość ma różne zgubne konsekwencje, nie tylko zabijanie nienarodzonych, również zabijanie własnej godności. Kościół broniąc czystości upomina się o godność ludzkiego życia w ogóle. Jeśli ciało sprowadzimy do roli środka do osiągania rozkoszy cielesnych, to duch przestanie mieć znaczenie... jak u niewolnika. Do wolności trzeba dorosnąć, antykoncepcja, jak sama nazwa wskazuje, to brak pomysłu na siebie. Nie oferuj takiej recepty na życie
wiechosta2014-06-02 17:20 Zgłoś
A że z wiedzą u niektórych cienko to ci zasłaniają się deklaracją ciemnoty.
Magdaczlowiek2014-06-02 16:54 Zgłoś
Lekarze odmawiający wykonywania aborcji, eutanazji itd. właśnie kierują się pełną wiedzą, bo wiedzą, że zabijanie ludzi nie należy do zakresu zadań lekarza. Wielu innych widocznie nie posiada takiej wiedzy, albo woli o tym zapomnieć...
powtorzlogin2014-06-02 16:37 Zgłoś
Procedury medyczne, zasady postępowania w medycynie są oparte o wiedzę, rozum i sumienie. To religie są źródłem odstępstw od tych zasad, i mogą wyrządzać ludziom krzywdę. Może jeszcze jedna uwaga. "Nieoczekiwane" dzieci nie są skutkiem "promocji rozwiązłości i deprawacji młodych pokoleń", ale często mają związek z brakiem wiedzy, oparcia, z brakiem dostępu do środków prewencyjnych. Przyczyny leżą przede wszystkim w braku edukacji. Rola różnorakich religii w tym temacie również jest niebagatelna.
Oberek2014-06-02 15:32 Zgłoś
To jest już dyktatura śmierci. Skoro lekarz ma wyłączyć sumienie, to kto jeszcze je ma? Jeśli lekarz nie jest osobą, to pacjent na pewno. Za taką dehumanizację służby zdrowia odpowie pan wcześniej, czy później. To jest skutek obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych. płatnik już nie decyduje jak ma być leczony, decyduje minister, który wypełnia dyrektywy mocarzy, którzy uważają, że i tak jest nas zbyt wielu. Zatrute środowisko, chlorowana woda, Fluor w paście do zębów, pestycydy w żywności, antybiotyki w mięsie, GMO, zapieprz do 67 roku życia i podatki, na które człowiek zaiwania od świtu do nocy, czasem na kilku etatach, jak ma pracę. Do tego chemiczne smugi na niebie, reklamy piwa i słodyczy, huk w miastach, gdzie jeszcze jest robota i wygryzanie się, bo przedsiębiorczość jest niwelowana a pracy przecież nie ma. Nie można zapomnieć o promocji rozwiązłości i deprawacji młodych pokoleń, czego skutkiem są nieoczekiwane dzieci. Trzeba je uśmiercić, bo nie chodzi o to by było nas więcej, przeciwnie, to nie do zniesienia, że Polacy jeszcze żyją, tu nad Wisłą... a tak tu ładnie...
pons2014-06-02 14:44 Zgłoś
Pan Arłukowicz, jakże zatroskany, jakże dbały o nasze zdrowie - chorzy na raka nigdy mu tej troski nie zapomną - ma tak rozdęte sumienie, że proponuję mu, aby miast tu dyrdymalić, zechciał się łaskawie w Des-dur pocałować.

Czytaj także

Przyjaciółka papieża zachęca lekarzy do udziału w pielgrzymce służby zdrowia

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2014 13:51
Doktor Wanda Półtawska w liście ponawia też prośbę do medyków o podpisywanie pod "deklaracją wiary".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Arłukowicz o deklaracji wiary: my będziemy stosowali prawo ludzkie. Będą konsekwencje

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2014 13:51
- Najważniejsze jest ratowanie życia ludzkiego - mówi Bartosz Arłukowicz o tzw. deklaracji wiary. Minister zdrowia podkreśla, że przepisy określają postępowanie lekarza w przypadku wszelakich deklaracji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warzecha: podciąganie klauzuli sumienia pod zagrożenie życia to manipulacja

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2014 09:30
- Chciałbym się dowiedzieć, gdzie zdaniem ministra Arłukowicza, poza oczywistymi kwestiami jak aborcja czy eutanazja, deklaracja wiary wchodzi w konflikt z normalnymi powinnościami lekarza - mówi w 'Komentatorach" Łukasz Warzecha.
rozwiń zwiń