Adam Eberhardt: Putin płaci rachunek za imperialny blef

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2014 13:10
Gorsza sytuacja Rosji oznacza zmniejszenie pola manewru dla Putina - bo musi myśleć o tym, by utrzymać się u władzy - mówił w Jedynce Adam Eberhardt, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
Audio
  • Adam Eberhardt, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, komentuje doroczną konferencję Władimira Putina (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Adam Eberhardt
Adam EberhardtFoto: Wojciech Kusiński/PR

Show Putina sprawiało wrażenie nudnego. Odpowiedzi na pytania były bardzo przewidywalne – była i rytualna krytyka Stanów Zjednoczonych. Dostało się nawet Coca-Coli – tak komentował w Jedynce doroczną konferencję prezydenta Rosji wiceszef Ośrodka Studiów Wschodnich, dr Adam Eberhardt. Było i "typowe straszenie rosyjskich dzieci Barackiem Obamą".

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Gość Jedynki komentował, że na obecne problemy gospodarcze Rosji składa się kilka elementów. - Jednym z nich jest spadek cen ropy naftowej (ze 100 dolarów w ostatnich miesiącach aż do 60 dolarów). - Jest to także rachunek za blef imperialny – za politykę, która wystraszyła kapitał. Rosja może budować oblężoną twierdzą w wymiarze politycznym, natomiast jest bardzo związana z gospodarką światową, jest elementem tej gospodarki globalnej. Stąd rachunek – dodał analityk.

Czy problemy wewnętrzne mogą spowodować jeszcze bardziej agresywną politykę Rosji? Ekspert nie widzi tutaj prostej zależności. Jak dodał, czasem pojawia się argument, że słabszy Putin będzie bardziej agresywny, czy też, jeśli go zabraknie, nadejdzie ktoś jeszcze gorszy. Według eksperta takie rozumowanie nie jest uzasadnione, raczej nie widać tutaj prostej zależności.

- (Bo przecież) Rosja, która rozpętała piekło na Ukrainie, anektowała Krym była jeszcze w niezłej sytuacji finansowej – zauważył gość Jedynki. - Cele strategiczne Rosji są niezmienne, choć Moskwa taktycznie sięga po różne instrumenty - podkreślił Adam Eberhardt.

Analityk ocenił, że gorsza sytuacja Rosji oznacza zmniejszenie pola manewru dla Putina - bo musi on myśleć o tym, by utrzymać się u władzy. - Dla niego pewne działania są niebezpieczne, ryzykowne – zauważył. To dotyczy m.in. kryzysu na rynku walutowym. Jak tłumaczył, w  takiej sytuacji dochodzi do konfliktów między oligarchami, spada kapitalizacja firm.  Mogą więc zadać pytanie, czy warto było zacząć wojnę.

- Konflikt na Ukrainie okazał się dla Putina kosztowny - jeśli chodzi o wizerunek międzynarodowy co przekłada się na gospodarkę, liczbę rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli na Ukrainie i jeśli chodzi o stosunek Ukraińców do Rosji - mówił analityk. Zdaniem eksperta Putin będzie próbować osłabiać i destabilizować Ukrainę, ale konflikt zbrojny może okazać się dla niego zbyt kosztowny.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata
Prowadził: Grzegorz Ślubowski
Gość: Adam Eberhardt, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich
Data emisji: 18.12.2014
Godzina emisji: 12.20

agkm/asz

Czytaj także

Dyrektor OSW Olaf Osica: najgorszą rzeczą jest strach przed Rosją

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2014 09:00
Nigdy, nikt w regionie nie zaakceptuje tego, czego chce Rosja, czyli wyparcia USA z Europy, rozwiązania NATO, rozbicia UE. To właśnie są długofalowe cele polityki Rosji wobec Zachodu - mówi portalowi PolskieRadio.pl Olaf Osica.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rubel szykuje Putinowi walutowy Majdan? Są pogłoski o ratunku z Chin…

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2014 11:00
Rosyjskie media piszą o coraz poważniejszych następstwach radykalnego spadku kursu waluty. Tymczasem jedna z gazet w Hongkongu zastanawia się, czy rubla i Władimira Putina uratują Chiny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Putin: na wyjście z kryzysu Rosja potrzebuje dwóch lat

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2014 15:33
Prezydent Rosji oświadczył, że sytuacja na rynku finansowym Rosji została wywołana czynnikami zewnętrznymi, głównie spadkiem cen ropy naftowej, a w konsekwencji i gazu.
rozwiń zwiń