Gen. Koziej: w razie misji pokojowej na Ukrainie, Polska mogłaby wziąć w niej udział

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2015 13:30
- Jeśli międzynarodowe siły mogłyby się pojawić na Ukrainie – to jako misja rozjemcza, pokojowa, rozdzielająca wojska – mówił w Jedynce Stanisław Koziej, szef BBN. Jego zdaniem, można wyobrazić sobie taką misję w przyszłości.
Audio
  • Gen. Stanisław Koziej o sytuacji na Ukrainie i w Rosji (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Stanisław Koziej
Stanisław KoziejFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Rosja nie pozwoli, by inne państwa uzyskały nad nią przewagę militarną - powiedział w piątek minister obrony tego kraju Siergiej Szojgu. Zapowiedział "bezwarunkową realizację" planu modernizacji sił zbrojnych i wzmocnienie grup wojsk w strategicznych rejonach.

- To sygnał, również dla obywateli w Rosji, że na obronności i wojsku Rosja nie będzie oszczędzać – powiedział w Jedynce gen. Stanisław Koziej. Dodał, że w Rosji toczy się obecnie debata nad paktem antykryzysowym – konieczne są bowiem cięcia budżetowe, m.in. w związku z sankcjami, ale i przede wszystkim ze spadkiem cen ropy. Jak przypomniał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent Władimir Putin wydał zarządzenie, by cięcia nie dotknęły wojska i wydatków socjalnych. - Prezydent Rosji oszczędził w tej sposób filary swojej władzy - ocenił generał.

Komentując zapowiedzi ministra obrony i sztabu Rosji, gość Jedynki powiedział, że jest to realizowany konsekwentnie od kilku lat plan modernizacji rosyjskich sił zbrojnych. Zaznaczył, że to już nie tylko utrzymywanie potencjału nuklearnego, jak to było dawniej, bo na więcej nie starczało pieniędzy. To także rozwój środków konwencjonalnych, które zresztą sprawdziły się w walkach na Ukrainie.

Dziennik ”Financial Times” przytacza opinię byłego zastępcy szefa ukraińskiego Sztabu Generalnego Ihora Romanenki. "Dzisiaj stoimy w obliczu ataków militarnych na pełną skalę, których celem jest przejęcie strategicznych miast, grających żywotną rolę dla ukraińskiej gospodarki, oraz poszerzenie granic całego terytorium kontrolowanego przez separatystów". Gazeta sugeruje, że Zachód powinien dostarczać Ukrainie broń.

Stanisław Koziej potwierdził, że to jest realne i przyznał, że Kijów potrzebuje uzbrojenia i wyposażenia dla armii. Szef BBN dodał, że Polska jest otwarta na sprzedaż broni Ukrainie i od dawna o tym się mówi. Od paru tygodni trwają rozmowy między resortami obu krajów w sprawie warunków zakupów, kredytowania etc.

Gen. Koziej powiedział, że powinniśmy jak najbardziej angażować się militarnie we wsparcie Ukrainy, ale rozumie przez to pomoc w uzbrojeniu, doradztwo, tworzenie wspólnej jednostki z Litwą i z Ukrainą oraz wsparcie w reformie szkolnictwa wojskowego. W jego ocenie nie ma na razie zapotrzebowania ze strony Ukrainy na udział oddziałów bezpośrednio w walkach.

- Jeśli międzynarodowe siły mogłyby się pojawić na Ukrainie, to (wyłącznie) jako misja rozjemcza, pokojowa, rozdzielająca wojska. Można sobie wyobrazić, że w przyszłości pojawi się tam misja wojskowa UE, OBWE czy ONZ, by utrzymać pokój w tym rejonie. W takiej misji byśmy na pewno brali udział, o ile by nas poproszono. Jeśli chodzi o misję bojową, by wysłać wojsko poza granice na wojnę, bez międzynarodowego mandatu - polskie prawo na taki krok nie pozwala, nie pozwala na przeznaczanie wojsk do innych zadań niż obrona kraju, sojusznika lub misje kryzysowe - międzynarodowe – powiedział generał Stanisław Koziej.

Na szczycie NATO w Newport postanowiono o szpicy i o ”czacie” ciągłej obecności jednostek (wymieniających się jednak rotacyjnie). Szef BBN powiedział, że do końca tego roku zagwarantowana jest ciągła obecność żołnierzy NATO w krajach bałtyckich i na naszym terytorium. Wszystko wskazuje na to, że na spotkaniu ministrów obrony w lutym zapadnie decyzja, że będzie to już stała procedura – poinformował szef BBN.

Były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow oświadczył, że ”zimna wojna” z Rosją ma już miejsce i może zmienić się w ”gorącą”. Gen. Koziej skomentował, że poziom zagrożenia w Europie Wschodniej bardzo wzrósł, tak jak i ryzyko rozlania się konfliktu, co stworzyłoby zagrożenie dla państw NATO.

Zdaniem generała, Rosji nie jest potrzeba duża regularna wojna, nie potrafiłaby utrzymać Ukrainy, stąd tego rodzaju scenariusz uważa za mniej prawdopodobny. Przypuszcza jednak, że Rosja będzie wciąż prowadzić działania wojenne na Ukrainie, po to by uniemożliwiać Kijowowi integrację z Zachodem.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata
Prowadziła: Przemysław Szubartowicz
Gość: gen. Stanisław Koziej (szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego)
Data emisji: 30.01.2015
Godzina emisji: 12.22

agkm, pg

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Brytyjskie myśliwce przechwyciły bombowce Rosji

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 13:21
Brytyjskie myśliwce typu Typhoon zostały poderwane, by przechwycić dwa rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu Tu-95, w nazewnictwie NATO Bears, które leciały zbyt blisko brytyjskiej przestrzeni powietrznej - przekazało w czwartek ministerstwo obrony w Londynie. Władze Wielkiej Brytanii wezwały ambasadora Rosji. Domagają się wyjaśnień w tej sprawie sprawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef MON: Rosja stwarza długofalowe zagrożenie dla Europy. "Czekają nas bardzo ciężkie lata"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 13:52
Jest coraz mniej perspektyw na pokojowe rozwiązanie kryzysu ukraińskiego - powiedział wicepremier minister obrony Tomasz Siemoniak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W Gruzji powstanie centrum szkoleniowe NATO, już w tym roku

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2015 08:03
Ma to być ośrodek przygotowawczy dla krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego. Gruzja chce w tym roku włączyć się do sił szybkiego reagowania NATO. Celem Tbilisi jest dołączenie do Sojuszu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Media w Rosji: Polaków wyślą na wojnę do Donbasu?

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2015 11:05
”Rossijskaja Gazieta” wyśmiewa stworzenie polsko-litewsko-ukraińskiej brygady. ”Na pewno cel ci żołnierze będą mieli jeden: marsz na Moskwę” - pisze ten dziennik.
rozwiń zwiń