Leszek Balcerowicz: przed Polską stoją dwa złe scenariusze i jeden dobry

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2015 13:23
Kolejne lata mogą nie być dla Polski zbyt udane pod względem gospodarczym. Prof. Leszek Balcerowicz przestrzega przed zejściem z drogi reform.
Audio
  • Leszek Balcerowicz ostrzega przed brakiem reform (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Leszek Balcerowicz przekonuje, że Polska powinna wyciągnąć wnioski z greckiej lekcji
Leszek Balcerowicz przekonuje, że Polska powinna wyciągnąć wnioski z greckiej lekcjiFoto: Jacek Konecki/PR

Na Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju zaprezentowany zostanie raport pod hasłem "Następne 25 lat: jakie reformy musimy przeprowadzić, by dogonić Zachód?".

Prof. Leszek Balcerowiczb - przewodniczący rady Forum Obywatelskiego Rozwoju - które przygotowało dokument, mówił, że przed Polską stoją dwa złe scenariusze i jeden dobry. Pierwszy zły to brak reform, co będzie oznaczać, że "praktycznie przestaniemy doganiać Zachód", a konsekwencją tego będzie duża emigracja zarobkowa młodych ludzi. Drugą złą opcją jest nie tylko brak reform, ale i ich cofanie np. poprzez obniżenie wieku emerytalnego albo "dalsze upolitycznienie gospodarki". – Wtedy grozić nam będzie poważny kryzys – dodał były wicepremier i minister finansów.

A jaki jest dobry scenariusz dla polskiej gospodarki? O tym posłuchaj w dźwięku. Prof. Leszek Balcerowicz mówił też w audycji o problemie zadłużania i o założeniach przyszłorocznego budżetu.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata

Prowadził: Sylwia Zadrożna

Goście: prof. Leszek Balcerowicz (były wicepremier i minister finansów, przewodniczący rady Forum Obywatelskiego Rozwoju)

Data emisji: 8.09.2015

Godzina emisji: 12.21

pp/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Leszek Balcerowicz: w Grecji symulowano reformy

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2015 08:15
Nie wierzymy w nie, ale jesteśmy zmuszeni je uchwalić - tak o reformach, których od Grecji domagają się wierzyciele mówił premier Grecji Aleksis Cipras przed głosowaniem w parlamencie. Ostatecznie parlament przyjął warunki porozumienia. Premiera wsparła opozycja, ale w jego Syrizie doszło do rozłamu. Wcześniej zrezygnował minister finansów, teraz odeszła wiceminister.
rozwiń zwiń