"Nasi koledzy ginęli, gdy chcieli podnosić rannych. Wtedy strzelała milicja"

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2017 13:51
15 grudnia 1981 roku zapadła decyzja o pacyfikacji kopalni "Wujek". - Najdramatyczniejszy moment, to informacja, z której dowiedziałem się, że zginęli nasi koledzy. Nikt z nas nie przypuszczał, że może do tego dojść, że mogą strzelać i strzelają - mówił w Jedynce Krzysztof Pluszczyk, górnik KWK "Wujek", przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Kopalni "Wujek".
Audio
  • - Wynosząc tych, którzy byli ranni, do końca nie przypuszczaliśmy, że jest użyta ostra amunicja - wspominał Krzysztof Pluszczyk, uczestnik strajku w KWK Wujek w 1981 r. (Jedynka/Rozmowa Dnia)
KWK Wujek
KWK WujekFoto: Kancelaria Prezydenta RP

Decyzja o pacyfikacji kopalni została podjęta na naradzie Wojewódzkiego Komitetu Obrony, która odbyła się o 19.00 w Urzędzie Wojewódzkim. Już trzy godziny później w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach posiedzenie sztabu w sprawie pacyfikacji kopalń zwołał pułkownik Jerzy Gruba. 

- Wynosząc tych, którzy byli ranni, do końca nie przypuszczaliśmy, że jest użyta ostra amunicja. Często, ci, którzy strzelali, mówili, że strzelają w obronie własnej. Nie było takiego przypadku. Najbliższa odległość, z jakiej zginął górnik, to 19 m. Czyli nie było bezpośredniego zagrożenia życia dla milicjantów. Z najdalszej odległości zginął najstarszy z górników, miał 48 lat. Zginął z odległości ponad 70 m, strzałem prawie prosto w serce. Jak leżał na ziemi jeszcze strzelano w jego kierunku, miał przestrzeloną stopę – mówi gość audycji. - Zbigniew Wilk zginął z 30 m, trzema strzałami w plecy – ucieka, a strzelają mu w plecy - dodaje.

Stan Wojenny - serwis specjalny Portalu PolskieRadio.pl
bg-head.jpg
Stan Wojenny - serwis specjalny Portalu PolskieRadio.pl

Krzysztof Pluszczyk podkreśla, że sprawiedliwości nie stało się zadość. – Proces trwał w Katowicach 15 lat, jeszcze dłużej proces Kiszczaka w Warzawie i to jest dramat – ocenia górnik. Wyjaśnia, że udało się posadzić na ławie oskarżonych wszystkich – i generała Kiszczaka, i dowódców, jak również członków plutonu specjalnego ZOMO. - Tak się wydarzyło, że ci wielcy z tego procesu zostali wyłączeni. Już w pierwszych dniach przynieśli zaświadczenia, że są chorzy, że za dalekgo z Warszawy do Katowic - wspomina gość audycji.

Jutro w Katowicach odbędą się uroczystości, podczas których uczczone zostaną ofiary pacyfikacji. W uroczystościach wezmą udział rodziny poległych, górnicy i najwyższe władze państwa.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: W samo południe

Prowadzi: Jerzy Jachowicz

Gość: Krzysztof Pluszczyk (górnik KWK "Wujek", przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Kopalni "Wujek")

Godzina emisji: 12.16

Data emisji: 15.12.2017

pr

Czytaj także

Akcja IPN "Światło Wolności" dla ofiar stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2017 10:43
"Zapal Światło Wolności" - pod takim hasłem Instytut Pamięci Narodowej organizuje akcję zapalenia świec w oknach naszych domów. To gest pamięci o ofiarach stanu wojennego. Kampania nawiązuje do solidarności z Polakami Jana Pawła II, który zapalił świecę w 1981 roku w Pałacu Apostolskim. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rocznica stanu wojennego. "Hańbą jest atak na wolność prowadzony z Polski i wspierany z zewnątrz"

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2017 23:23
- Sprawiedliwość nie została jeszcze wymierzona za tamte czyny, za to podniesienie ręki na Polskę - mówił podczas obchodów 36. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Jarosław Kaczyński. Dla portalu PolskieRadio.pl wypowiedziała się Beata Szydło. Zapraszamy do obejrzenia naszej relacji z wiecu.
rozwiń zwiń