Waszyngton i Londyn połączy umowa handlowa?

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2019 13:38
- Stany Zjednoczone to największy rynek eksportowy dla Wielkiej Brytanii, ale mogą być też konsekwencje negatywne dla Wielkiej Brytanii z całego tego zamieszania - powiedział Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego. 
Audio
  • Waszyngton i Londyn połączy umowa handlowa? (W samo południe/Jedynka)
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Andrea Izzotti

W sierpniu Donald Trump i Boris Johnson spotkali się w Biarrit. Wówczas prezydent USA ocenił, że Stany Zjednoczone będą w stanie szybko zawrzeć umowę handlową z Wielką Brytanią i że będzie to bardzo szerokie porozumienie. Z kolei brytyjski premier podkreślił, że oba kraje "zawrą fantastyczną umowę handlową" i ocenił, że amerykański rynek stwarza dla jego kraju ogromne możliwości.

donald trump boris johnson east news 1200.jpg
Spotkanie Trumpa z Johnsonem. Szansa na "potężne porozumienie"

Pod koniec października Trump niespodziewanie stwierdził: "my chcemy handlować z Wielką Brytanią, a oni chcą handlować z nami, ale szczerze mówiąc ta umowa to uniemożliwia, nie możemy zawrzeć umowy handlowej z Wielką Brytanią". W grudnia zaś "The Sunday Times" doniósł, że prezydent USA chciałby po Nowym Roku podjąć w Białym Domu brytyjskiego premiera.

- Jest światełko w tunelu - powiedział w radiowej Jedynce Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego. Wskazał, że po grudniowym zwycięstwie Partii Konserwatywnej sprawy związane z breixtem zostały nieco uporządkowane. Przypomniał, że została też ogłoszona umowa, zwana Phase One, kończąca konflikt chińsko-amerykański. - To wszystko uspokaja nastroje i pozwala z optymizmem wkroczyć w nowy rok - dodał.

- Stany Zjednoczone to największy rynek eksportowy dla Wielkiej Brytanii, ale pamiętajmy, że 49 proc. handlu brytyjskiego odbywa się z Unią Europejską, a tylko 15 proc. z USA - zauważył Wróblewski. Ekspert przypomniał, że Nigel Farage i Boris Johnson prowadzą taką narrację, że to UE krępuje Wielką Brytanię, a umowa o wolnym handlu z USA może być wielką szansą. - Mogą być też konsekwencje negatywne dla Wielkiej Brytanii z całego tego zamieszania - podkreślił.

Czy to, że Boris Johnson najpierw spotka się z Donaldem Trumpem, by rozmawiać o wymianie handlowej między Wielką Brytanią a USA ma znaczenie dla porozumienia z Unią Europejską? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

W międzynarodowej części audycji "W samo południe" także:

- Amerykanie są zaniepokojeni możliwą głębszą integracją Białorusi i Rosji. Jak wynika z doniesień, na Białoruś w styczniu przyjedzie amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Będzie to najważniejszy rangą amerykański polityk, który odwiedzi Białoruś w ostatnim ćwierćwieczu rządów prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Dlaczego ta wizyta jest ważna? O tym w materiale naszego korespondenta z Mińska Włodzimierza Paca.

- 30 lat temu dramaturg i dysydent Vaclav Havel został wybrany na prezydenta Czechosłowacji, co traktowane jest jako koniec komunizmu. Więcej w rozmowie z Piotrem Góreckim, korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w Pradze.

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania. 

***

Audycja: W samo południe

Prowadzi: Katarzyna Semaan

Gość: Artur Wróblewski (Uczelnia Łazarskiego)

Data emisji: 28.12.2019

Godzina emisji: 12.27

Jedynka/PAP/kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wielka Brytania apeluje ws. Hongkongu. Ekspert: to puste deklaracje

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2019 15:55
- To jest fasadowe utrzymywanie pozorów ze strony Londynu, że w tej sytuacji ma coś do powiedzenia - powiedział w radiowej Jedynce Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich. Czy apele Wielkiej Brytanii do Chin o rozpoczęcie dialogu z protestującymi mieszkańcami Hongkongu i respektowanie postanowień chińsko-brytyjskiej deklaracji z 1984 roku są tylko pustymi słowami Londynu?
rozwiń zwiń