Liberadzki: "Chciałbym zagłosować za utrzymaniem Katariny Barley"

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2020 13:51
- Słowa Katariny Barley były kierowane pod adresem Węgier, a nie Polski - tłumaczył w Programie 1 Polskiego Radia europoseł SLD Bogusław Liberadzki. Polityk odniósł się w ten sposób do wypowiedzi wiceszefowej Parlamentu Europejskiego, która mówiła w wywiadzie dla niemieckiego radia o "zagłodzeniu" finansowym. W pierwotnej wersji tłumaczenia wywiadu te słowa miały paść w kontekście Polski i Węgier.
Bogusław Liberadzki
Bogusław LiberadzkiFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

pap_barley1200.jpg
Katarina Barley zostanie odwołana? Europosłowie PiS złożą wniosek

W wywiadzie dla niemieckiego radia Deutschlandfunk wiceszefowa Parlamentu Europejskiego Katarina Barley miała mówić o konieczności "finansowego zagłodzenia" Węgier i Polski. Wskazywała, że zwiększenie finansowej presji na oba te kraje jest potrzebne, by wymusić na nich przestrzeganie zasad praworządności.

Wypowiedź polityk wywołały burzę. Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości będą się domagać dymisji wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Barley tłumaczyła, że użyte przez nią stwierdzenie o "zagłodzeniu" dotyczyły wyłącznie premiera Węgier Viktora Orbana i stworzonego przez niego na Węgrzech "korupcyjnego systemu, w którym pieniądze z unijnego budżetu płyną na konta jego krewnych i przyjaciół".

Niemiecka stacja Deutschlandfunk przeprosiła za słowa, które znalazły się w omówieniu wywiadu z niemiecką wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego, Katariną Barley. "W pierwszej wersji sfałszowaliśmy stwierdzenie Katariny Barley, wyolbrzymiając je. Naprawiliśmy ten błąd i przepraszamy" - napisała redakcja. Zmieniła tytuł tekstu na "Wiceprzewodnicząca UE Barley: Zagłodzić finansowo Orbana".

Posłuchaj
06:42 PR1_MPLS 2020_10_08-12-31-31_for_media.mp3 Bogusław Liberadzki: w wypowiedzi Katariny Barley nie chodziło o zagłodzenie w sensie fizycznym (W samo południe/Jedynka) 

Znaczenie słowa

Antoni Trzmiel poprosił swojego gości o komentarz w tej sprawie.

Bogusław Liberadzki mówił, że słowa Katariny Barley były kierowane pod adresem Węgier, a nie Polski. - Rozmawiałem z kolegami z Niemiec, tu jest kwestia użytego słowa i jego znaczenia w języku niemieckim - tłumaczył europoseł SLD.

Polityk dodał, że w tej wypowiedzi nie chodziło o "zagłodzenie w sensie fizycznym". - U nas w języku polskim mówi się czasami: "weźmy ich głodem, nie będziemy ich zasilać". Te słowa (wiceprzewodniczącej PE - red.) były związane z praworządnością - zaznaczył.

marcin przydacz 1200.jpg
"W pierwszej kolejności powinna przeprosić za te słowa". Przydacz o wypowiedzi Barley

Odwołanie ze stanowiska

Prowadzący audycję dopytywał, czy Katarina Barley powinna stracić swoje stanowisko, tak jak w poprzedniej kadencji za swoje słowa stracił je Ryszard Czarnecki? Europoseł PiS również pełnił funkcję wiceprzewodniczącego PE.

Bogusław Liberadzki odparł, że to były dwie różne sytuacje. - Ja głosowałem wówczas za uchronieniem Ryszarda Czarneckiego od ustąpienia z funkcji, ale nie byłem w większości - przypomniał.

- Teraz podobnie. Chciałbym zagłosować za utrzymaniem pani Katariny Barley. Chciałbym, żeby wyjaśniła swoje słowa i ewentualnie za nie przeprosiła - dodał.

Zapraszany do odsłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: "W samo południe"

Prowadził: Antoni Trzmiel

Gość: Bogusław Liberadzki, europoseł SLD

Data emisji: 08.10.2020

Godzina emisji: 12.28

pkur

Czytaj także

Koronawirus w Polsce. Poseł KO: ważny jest powrót do dobrych wzorców z początku pandemii

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 13:33
- Dziś powinniśmy myśleć o tym, w jaki sposób zachęcać ludzi do tego, żeby jednak zachowywali bezpieczny dystans - mówił w Programie 1 Polskiego Radia Konrad Frysztak z Koalicji Obywatelskiej​.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Trzeba myśleć o wsparciu przedsiębiorców i polskich rodzin". Poseł PiS o planowanym budżecie na 2021 r.

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2020 13:51
- W sytuacji, kiedy trzeba wspierać polskie przedsiębiorstwa, polskie rodziny, każdy rząd musi liczyć się z tym, że taki deficyt będzie występował - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Filip Kaczyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do planowanego zwiększenia deficytu w budżecie na rok 2021.
rozwiń zwiń