Unia Europejska żegna się z jednorazowym plastikiem. Koniec ze słomkami i sztućcami

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2021 17:31
W tym roku żegnamy się z jednorazowymi plastikowymi przedmiotami. W Unii Europejskiej wszedł z nowym rokiem zakaz wprowadzania na rynek jednorazowych wyrobów z tworzyw sztucznych. Firmy mają czas do 3 lipca na wykorzystanie swoich zapasów zgromadzonych w magazynach.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Kamonchai

plastki ocean 1200 shutterstock.jpg
Ocean plastiku. W Atlantyku zanieczyszczeń jest 10 razy więcej, niż sądzono

Grzegorz Chrobak, kierownik Punktu Informacji Europejskiej Europe Direct precyzuje, że zakaz dotyczy dziesięciu produktów.


Posłuchaj
02:04 WSP plastik 5-01-2021.mp3 Zakaz używania plastikowych jednorazówek (W samo południe/Jedynka)

 


PLASTIK.jpg
Koncerny tylko pozorują walkę z plastikowymi śmieciami. Raport nie pozostawia złudzeń

- To przede wszystkim sztućce, takie jak widelce, łyżeczki czy noże, mieszadełka, talerzyki plastikowe, słomki do napojów, ale też patyczki do uszu, rączki do balonów, jakie można spotkać na festynach, jak również tworzywa ulegające oksydegradacji, czyli np. kubeczki - mówi.

Tomasz Marzęda, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie podkreśla, iż wiemy, że mamy za dużo plastiku, bo naukowcy znajdują go i w Rowie Mariańskim, i w lodowcach, a nawet w łożysku jeszcze nienarodzonych dzieci. - Dlatego ten plastik w postaci mikroplastiku za bardzo ingeruje w nasze życie. Mówi się, że ponad 100 milionów ssaków w oceanach rocznie umiera z powodu zanieczyszczenia oceanów. Bo głównie oceany są zanieczyszczone plastikiem, dlatego Unia Europejska podjęła walkę z tym rodzajem produktu - wyjaśnia.

Jakub Kazimierczak, właściciel kawiarni Nie wylej zapewnia, że z powodu wprowadzenia nowych uregulowań jest absolutnie przeszczęśliwy. Zwraca uwagę, że od początku funkcjonowania kawiarni nigdy nie używano jednorazowego plastiku. - Cieszę się, że inni będą do tego trochę zmuszeni. Będzie to lepsze dla nas, dla planety - mówi. Personel zazwyczaj stara się używać produktów, które są neutralne dla środowiska lub jak najłatwiejsze do rozłożenia, czyli na przykład opakowań jednorazowych z kartonu, sztućców drewnianych, kubków i pokrywek biodegradowalnych, a słomek ze słomy.

Grzegorz Chrobak przyznaje, że pewnie na początku koszty produkcji danego elementu, tzw. alternatywy, mogą być wyższe niż produkcja  elementów plastikowych. Jego zdaniem, z czasem cena się zmniejszy i ustabilizuje. - Musimy pamiętać, że to tak naprawdę kwestia tego, że chronimy siebie, swoje zdrowie, przyrodę - tłumaczy.

Unia obliguje państwa członkowskie przede wszystkim do recyclingu, szczególnie plastikowych butelek PET. Do 2025 roku co najmniej 25 procent tych butelek powinno podlegać obowiązkowi recyclingu. Do 2030 roku mamy już minimum 30 procent tego recyclingu wszystkich butelek plastikowych. - Obligatoryjną rzeczą jest to, że każde państwo członkowskie za tzw. odpady plastikowe musi zapłacić 80 eurocentów za kilogram - podkreśla Grzegorz Chrobak.

Szacuje się, że Polska może zapłacić nawet 2 miliardy euro rocznie za plastikowe odpady.

Czytaj także:

***

Audycja: "W samo południe"

Przygotowała: Liliana Kaczmarczyk

Data emisji: 5.01.2020

Godzina emisji: 12.43

ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wilno rezygnuje z używania plastikowych opakowań

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 10:52
Wilno wprowadza zakaz używania plastikowych opakowań na miejskich imprezach. Nowe rozwiązanie wejdzie w życie od marca.
rozwiń zwiń