Przez pandemię wzrosła liczba zbyt późno diagnozowanych nowotworów

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2021 11:53
Lekarze alarmują, że przez pandemię COVID-19 rzadziej poświęcaliśmy czas innym schorzeniom. Szczególnie zaniedbana wydaje się profilaktyka onkologiczna.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/GagliardiPhotography

Czytaj też:
szczepienie 1200 free
"Wyzwaniem jest, by przekonać osoby sceptyczne". Piotr Müller o szczepieniach

Od początku pandemii specjaliści odnotowali wyraźny spadek ilości pacjentów zgłaszających się na badania profilaktyczne i leczenie onkologiczne. Choć teraz sytuacja jest lepsza, to bardzo często zdiagnozowane nowotwory są tak zaawansowane, że pacjentom nie można już pomóc.

Posłuchaj
02:42 PR1_AAC 2021_05_26-12-34-15.mp3 Przez pandemię COVID-19 rzadziej wykonujemy profilaktyczne badania onkologiczne (W samo południe/Jedynka)

 

Statystyki niepokoją

Przykładem mogą być badania mammograficzne i cytologiczne. Okazuje się, że część kobiet, które dotąd badały się regularnie, po wybuchu pandemii z profilaktyki zrezygnowały. - Liczba kobiet w województwie łódzkim, które nie skorzystały z mammografii w roku 2020, wynosi ponad 20 tys. - mówi rzecznik łódzkiego oddziału NFZ, Anna Leder.

Różnicę widać również w ilości wydanych Zielonych Kart DILO, gwarantujących szybką ścieżkę leczenia onkologicznego. - Wielokrotnie ta liczba wystawianych kart spadała o 20, a nawet 30 proc. W przypadku onkologii to nie są diagnozy, które można nadrobić - przestrzega Wojciech Wiśniewski, od lat działający w organizacjach na rzecz poprawy opieki onkologicznej.

Czytaj też:
forum otyłość 1200.jpg
Eksperci biją na alarm: w czasie pandemii przytyły całe społeczeństwa

Problem nie jest lokalny

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala w Krakowie kilka dni temu alarmowali, że liczba wykrytych w ostatnim roku nowotworów spadła o 20 proc. Pacjenci trafiają do szpitali, gdy sytuacja staje się bardzo ciężka. - Mamy gwałtowny przyrost liczby chorych, u których stawia się rozpoznanie choroby nowotworowej, którzy są w dużo bardziej zaawansowanym stadium choroby, niż byliby, gdyby pandemii nie było i nie byłoby tego roku przerwy w diagnostyce - wyjaśnia prof. Piotr Wysocki.

W przypadku kobiet lekarze odnotowują coraz więcej zmian, wobec których leczenie zachowawcze nie jest już możliwe. - W przypadku nowotworu piersi możemy powiedzieć, że rośnie liczba kobiet, którym musimy wykonać amputację, w stosunku do liczby pacjentek, u których wykonujemy operacje oszczędzające, które w tej chwili uznane są za standard i za postępowanie optymalne - mówi dr Mariusz Pawlak, onkolog z Łodzi.

Zobacz też:

***

Tytuł audycji: W samo południe

Prowadzący: Krzysztof Grzesiowski

Materiał: Dorota Matyjasik

Data emisji: 16.05.2021

Godzina emisji: 12:34

mg

Czytaj także

"Odporność populacyjna to powrót do normalności". Prof. Jarosław Pinkas o szczepieniach przeciw COVID-19

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2021 18:55
- Szczepienie daje poczucie wolności, świadomość, że można kontaktować się z innymi i się ich nie krzywdzi - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Jarosław Pinkas, były Główny Inspektor Sanitarny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kolejna doba poniżej 2 tys. przypadków. Nowe dane resortu zdrowia

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2021 10:36
Ministerstwo Zdrowia informuje, że od wczoraj w Polsce stwierdzono 1230 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z zakażeniem zmarło 135 osób.
rozwiń zwiń