Sprzęt marnieje w magazynie

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2011 09:24
Ponad 34 mln zł - tyle na nowy sprzęt wydała już dyrekcja szpitala w Słupsku, aparatura w większości stoi zapakowana w magazynach, gdyż czeka na nową siedzibę placówki.
Audio

Sprzęt został kupiony z nadzieją, że deweloper dotrzyma umowy i odda budynek przy ulicy Hubalczyków do użytku w maju zeszłego roku. Na obecnej sytuacji tracą pacjenci, którzy na niektóre badania muszą jeździć do Gdańska.

- Na szczęście firmy zachowały się rozsądnie i wiedząc, że sprzęt jest nieużywany, zatrzymały bieg gwarancji – powiedział w "Sygnałach Dnia" Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala.

Dr Zoran Stojczew, ordynator oddziału chirurgii onkologicznej, przyznał, że personel lekarski jest bezsilny wobec opóźnień dewelopera.

W rozmowie z Kamilem Wicikiem podkreślił, że sytuacja ta bardzo komplikuje pracę lekarzy i ma negatywny wpływ na proces leczenia pacjentów.

Obecne warunki w szpitalu nie spełniają norm i przepisów sanitarno-epidemiologicznych i stwarzają zagrożenie dla pacjentów.

Mieszkańcy miasta są wściekli sytuacją, nie mogą uwierzyć, że to wszystko tak długo trwa. W związku z opóźnieniami dewelopera od blisko roku naliczane są kary w wysokości 30 tys. zł dziennie. Nowy budynek słupskiego szpitala ma zostać oddany do użytku w czerwcu tego roku.

(pp)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Sprzęt marnieje w magazynie" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie. 

"Sygnałów Dnia" można słuchać w dni powszednie od godz. 6:00.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Chora rejonizacja?

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2011 08:00
Łódzki Urząd Wojewódzki planuje utworzenie tzw. rejonów operacyjnych pogotowia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Muzeum kontra Kościół

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2011 10:16
Muzeum Narodowe spiera się z Bazyliką Mariacką w Gdańsku o zabytki wypożyczone temu kościołowi. Kościół uważa, że to jego własność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czasem wystarczy tylko być

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2011 09:00
Rozmowa, wspólny spacer czy asystowanie przy badaniach to wystarczy, żeby na twarzach chorych na nowotwór pojawił się uśmiech.
rozwiń zwiń