Rozmowa dnia: Wanda Nowicka

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2013 12:15

Zuzanna Dąbrowska: Naszym gościem jest wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, Ruch Palikota. Dzień dobry.

Wanda Nowicka: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

We Francji projekt dotyczący małżeństw homoseksualnych, związków tego rodzaju i możliwości adopcji dzieci przez takie pary ma stuprocentowe szanse powodzenia. W Polsce chyba można powiedzieć, że ma stuprocentowy brak szans powodzenia jakakolwiek inicjatywa próbująca sformalizować związki partnerskie.

A ja chciałabym się z panią redaktor nie zgodzić, że nie ma na to szans. Ja wierzę, że ten szok, który parlament i my wszyscy przeżyliśmy w związku z wynikami głosowania w zeszłym tygodniu i że te projekty o związkach partnerskich zostały odrzucone, że ten szok potrząśnie politykami różnych opcji, które głosowały przeciwko tym... przeciwko w ogóle dyskusji na ten temat, a nie przeciwko tym projektom...

Przypomnijmy, że to nie było głosowanie ustawy samej w sobie, tylko to było przede wszystkim głosowanie nad dalszymi pracami nad tymi projektami trzema.

Dokładnie, tak zwane głosowanie techniczne, czyli czy Sejm w ogóle będzie procedował nad tymi ustawami. Że po tym szoku, bo myślę, że cały kraj jest w jakimś takim szoku, że można było odrzucić w ogóle dyskusję na ten temat, że jeżeli te projekty wrócą do Sejmu, a wszystko na to wskazuje, bo wszystkie kluby, które składały, zapowiadają, że to nastąpi, że już następne głosowanie nie będzie... wynik tego głosowania będzie zupełnie inny i że wreszcie parlament będzie mógł się merytorycznie pochylić nad ustawą o związkach partnerskich.

No tak, ale to by wymagało, żeby konserwatyści w Platformie przestali być konserwatystami albo żeby Polskie Stronnictwo Ludowe nagle poparło taką ideę. No, pani marszałek, mówmy realnie, przecież w tym układzie politycznym w parlamencie nie jest to możliwe.

To rzeczywiście jest ogromne wyzwanie dla Platformy Obywatelskiej. Widać, że problem i właściwie cała decyzja parlamentu zależy od tego, co wydarzy się w Platformie Obywatelskiej, no i rzeczywiście tak naprawdę, mimo że premier Tusk miał znakomite wystąpienie na tej sesji, biłam mu brawo, na ten temat, ale to przecież trzeba przyznać, to on jest głównym winowajcą tego całego problemu, ponieważ powierzył misję... Ministerstwo Sprawiedliwości panu Gowinowi i to było oczywiste, że on zrobi wszystko, żeby zablokować i ten projekt, i wiele innych. Więc albo premier powołując go na sto stanowisko nie wiedział, co robi, i to znaczy, że popełnił błąd, albo wiedział, co czyni i w związku z tym albo się przeliczył... Ale w każdym razie to jest niestety jego odpowiedzialność, bo gdyby Gowin nie był ministrem sprawiedliwości, myślę, że posłowie Platformy Obywatelskiej, ci tak zwani konserwatywni, nie pozwoliliby sobie na to, żeby wystąpić przeciwko premierowi. A to był pucz.

Dzisiaj pierwsze spotkanie ministra Gowina z premierem Tuskiem podczas posiedzenia rządu po tym głosowaniu, zobaczymy, czy będą jakieś informacje na temat relacji między szefem rządu a jego ministrem. A ja chciałabym wrócić jeszcze do sprawy zeszłotygodniowej, do sprawy tych premii, które były przyznawane przez prezydium Sejmu...

Przez panią... poprawię, przez panią marszałkini Kopacz, to ona przyznawała te premie, tak.

No tak, ale z kolei prezydium Sejmu głosowało nad... Jak to było, pani marszałek?

Znaczy ja nie byłam na posiedzeniu prezydium Sejmu, gdzie dyskusja byłaby... dotyczyłaby nagrody dla pani marszałkini Kopacz. Jeżeli takie się odbyło, to mnie tam nie było na tym posiedzeniu. Więc tu nic nie mogę powiedzieć. Natomiast jeśli chodzi o nagrody dla prezydium, to też nie było dyskusji, tylko po prostu te pieniądze zostały przelane. A ja, kiedy się zorientowałam, też w zeszłym tygodniu, przekazałam nagrodę na cele społeczne. Tak że tyle mogłam zrobić i to zrobiłam, ale oczywiście to nie zmieniło jakby biegu...

Sytuacji.

...sytuacji.

I wniosku przede wszystkim Ruchu Palikota o cofnięcie rekomendacji pani na stanowisko wicemarszałka. W jednym z wywiadów powiedziała pani takie trochę gorzkie słowa, pewnie też pod własnym adresem, że nie odróżnia się pani od innych marszałków, członków prezydium przez te lata, którzy pobierali takie premie. Co z tym zrobić? Bo przecież zawieszenie tego funduszu to jest tylko takie rozwiązanie tymczasowe, chwilowe.

Ja myślę, że tu na pewno nastąpi zmiana, że ta debata, która się przetoczyła, pokazała, że mimo iż nagrody były przyznane zgodnie z prawem w ramach funduszu nagród, którego nie można na nic innego przeznaczyć, oznacza to, że trzeba to zmienić, najlepiej z mojego punktu widzenia gdyby tego funduszu w ogóle nie było, bycie wicemarszałkiem Sejmu jest już wystarczającą gratyfikacją. My naprawdę nie potrzebujemy dodatkowych nagród.

Będzie pani głosowała za kandydaturą Anny Grodzkiej na to stanowisko, za rekomendacją dla niej?

Ja jestem wielką zwolenniczką kandydatury pani Anny Grodzkiej, jeżeli taka zostanie ostatecznie zgłoszona, gdybym mogła, to dwiema rękami bym za nią zagłosowała, ale oczywiście swój głos za nią, że tak powiem postawię.

A jakie pani ma plany? W mediach pojawiła się informacja, pojawiła się i zaraz znikła, że otrzymała pani propozycję pierwszego miejsca na liście do Europarlamentu w Warszawie lub Lublinie, lub Poznaniu.

Nie no, to jest właśnie trochę dziwne, dlatego że rozmowy na ten temat, mojego ewentualnego kandydowania do Parlamentu Europejskiego miały miejsce ponad pół roku temu. Przewodniczący Palikot zwrócił się do mnie z pytanie, czy byłabym zainteresowana. Ale ja wykazałam wobec tego pomysłu duży dystans, ponieważ ja naprawdę nie przyszłam do Sejmu dla stanowisk i tak naprawdę dla mnie najważniejsza jest polityka krajowa, jestem w nią bardzo zaangażowana, podjęłam bardzo wiele inicjatyw i legislacyjnych, ale takich unikalnych, jak np. program „Sejm przyjazny kobietom” czy np. w ramach Ruchu Palikota stworzyłam platformę kobiecą, czyli Ruch Kobiet. Tak że to są dla mnie najważniejsze sprawy, tak że ogromny dystans zgłosiłam do tej propozycji.

A podoba się pani pomysł list „Europa 20+” z Aleksandrem Kwaśniewskim jako ojcem chrzestnym... no, może chrzestnym to nie jest szczęśliwy termin, dla Ruchu Palikota właśnie, bez SLD?

Najlepiej by oczywiście było... To znaczy oczywiście jestem za tym i popieram taką możliwość, żeby prezydent Kwaśniewski był zaangażowany z nami w wybory do Parlamentu Europejskiego. Najlepiej by oczywiście było, gdyby się dało z SLD, ale jeżeli się nie da, no to oczywiście również sam Ruch z Kwaśniewskim to na pewno jest bardzo ważna inicjatywa.

Dziękuję bardzo za tę rozmowę. Naszym gościem była Wanda Nowicka, wicemarszałkini Sejmu.

Dziękuję bardzo.

(J.M.)