Rozmowa dnia: Stefan Niesiołowski

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2013 12:15

Zuzanna Dąbrowska: „Anna Grodzka to prowokacyjna kandydatura”, powiedział pan w mediach. Jednocześnie, jak słyszeliśmy głos właśnie takiego platformianego mainstreamu, Paweł Olszewski mówi, że nie ma żadnych przeszkód. Jak pan będzie głosował?

Stefan Niesiołowski: Będziemy dyskutować na ten temat. To jest cyniczna zagrywka pana Palikota, on wykorzystuje instrumentalnie, to jest osoba, ona pokazała ostatnio, tak opluwana, szkalowana, tym całym szambem pisowskim opryskiwana, pokazała wielką klasę i kulturę i nie zasługuje na to, żeby ją traktować... mówię o pani Grodzkiej, żeby ją traktować instrumentalnie, co robi Palikot. I dzięki temu...

A dlaczego instrumentalnie?

Dlatego że dzięki temu jest od tygodniach w mediach, cały czas już, chyba pięćdziesiąty raz odpowiadam na to pytanie, inni posłowie także, Palikot sobie zapewnił kosztem pani Grodzkiej, bo to jest bolesne, ona się musi bardzo wielu przykrych rzeczy nasłuchać przy okazji, a nie zasługuje na to, pokazała dużą kulturę, delikatność, wrażliwość na tle pani Pawłowicz, ale nie tylko na tle, nawet (...) na tle pani Pawłowicz to każdy jest damą, ale w ogóle jest osobą bardzo kulturalną, i to mamy przykład właśnie cynicznej takiej zagrywki, nie liczącej się z ludźmi pana Palikota.

Ale może właśnie dlatego  z powodu tych przymiotów, które pan wymienił, na to stanowisko Anna Grodzka zasługuje.

Rozważę to jeszcze, nie chcę tu publicznie prowadzić żadnych dyskusji. Początkowo byłem zdecydowany głosować przeciw, ale po tych występach pani Pawłowicz muszę powiedzieć, po tych przykrościach, jakie spotkały panią posłankę Grodzką, a jednocześnie po jej zachowaniu bardzo takim eleganckim być może zmienię zdanie, zobaczymy. Czeka nas w klubie Platformy dyskusja. Byłoby dobrze, gdyby klub w tej sprawie się nie podzielił, tylko zagłosował wspólnie, ale jak mówię, nie podjąłem jeszcze decyzji.

No właśnie, to jest następna kwestia, 46 posłów w klubie Platformy Obywatelskiej głosowało przeciwko projektowi Platformy Obywatelskiej, przeciwko projektowi w sprawie związków partnerskich. Pan do tej grupy nie należał, chociaż zagłosował pan za odrzuceniem tych projektów, które przedstawiło SLD i Ruch Palikota, czyli można powiedzieć, że z lojalności wobec Platformy absolutnie się pan nie wyłamał. No ale 46 osób jednak to zrobiło. Co dalej z tą grupą?

Będziemy rozmawiać. Tu jest konieczna jakaś forma kompromisu, myślę, model kompromisu aborcyjnego, który się sprawdził i który jest bardzo dobry rozwiązaniem, chociaż jest atakowany z dwóch stron jak każdy kompromis, trzeba jakiś kompromis w tej sprawie zawrzeć. Homoseksualizm jest faktem, udawanie, że go nie ma, jest... do niczego nie prowadzi. Podobnie jak bardzo dużo istnieje par... Ja nie chcę tego oceniać, ja bym wolał, żeby się wszystkie dzieci rodziły w małżeństwach, kochających się rodzinach, żeby nie było przemocy w domu, alkoholizmu, rozwodów i tak dalej...

No ale jest.

...konkubentów, konkubin, ale są i w związku z tym ten problem... stajemy wobec tego problemu i musimy ten problem rozwiązać. I to jest wewnętrzny problem Platformy, który też, proszę wybaczyć, nie będę go roztrząsał publicznie. Musimy rozmawiać na ten temat, myślę, że jakieś stanowisko kompromisowe zbliżone do stanowiska posła Dunina, bo tu już nie bardzo jest gdzie się cofać, ale jeszcze można parę kroków wykonać, na przykład (...)

Poseł Żalek ma podobno przedstawić swoją koncepcję.

Dobrze, no to... Bardzo dobrze, no to jeżeli będzie taka koncepcja posła Żalka, to będziemy dyskutować. Na razie jej nie ma. Ale, jak mówię, potrzebny jest tutaj kompromis wewnątrz Platformy. Nasza partia jest ogromna, bardzo zróżnicowana jak wszystkie wielkie partie, proszę zobaczyć Partię Republikańską, Demokratyczną w Ameryce, partię brytyjskich Konserwatystów, to nie jest nic nowego, że wielkie partie w kilku punktach są zgodne, a w wielu obszarach innych są różnice zdań. Myślę, że uda nam się te różnice zdań w ramach Platformy przezwyciężyć i wyjść ze wspólnym projektem, bo problem jest realny.

Najświeższa informacja z Sejmu – prezydium klubu Ruchu Palikota wyszło i ogłosiło, że uzgodniło kandydaturę Anny Grodzkiej, jedyną kandydaturę na stanowisko wicemarszałka po cofnięciu rekomendacji Wandzie Nowickiej. A jeszcze chciałam zapytać pana... Grzegorz Schetyna uznał, że to nieporozumienie, do którego doszło między premierem Donaldem Tuskiem a ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem jest czymś nie do przyjęcia i że Jarosław Gowin powinien przyznać się do błędu i jakby potwierdzić swoją lojalność wobec Platformy. Czy pan też uważa, że jest to konieczne?

Nie bardzo wiem, o co konkretnie chodzi, jak to miałoby wyglądać, bo Jarosław Gowin będąc ministrem, potwierdza lojalność wobec premiera i wobec Platformy. Jeżeli by nie był lojalny, nie byłby ministrem. Nie bardzo rozumiem, jaka forma zewnętrzna. Mamy niektóre przypadki Canossy, nie sądzę, żeby o to chodziło Grzegorzowi Schetynie, a historię zna dobrze i wie, co to jest Canossa. Ja jestem przeciwny takim gestom, jakimkolwiek takim zewnętrznym, tego rodzaju takim wyrazem jakiegoś potwierdzania lojalności. Ja nie... Jeszcze raz mówię, tej dyskusji nie mam zamiaru prowadzić publicznie, znajdziemy wyjście, myślę, wypracujemy wspólne stanowisko, i to szybko, i Platforma to stanowisko przedstawi opinii publicznej na temat różnego rodzaju związków pozamałżeńskich.

Wygląda też na to, że przy okazji głosowania kandydatury Anny Grodzkiej będzie debata nie tylko na jej temat, zapewne bardzo emocjonalna, czego już próbkę mieliśmy, ale także w ogóle o kształcie prezydium. Chciałam pana zapytać jako osobę pełniącą przecież funkcję wicemarszałka o to, czy w tych pomysłach np. Solidarnej Polski, żeby rozszerzyć prezydium, albo Prawa i Sprawiedliwości, żeby wręcz przeciwnie, zawęzić grono wicemarszałków. Jest jakiś sens, który pan mógłby wskazać? Czy któraś z tych propozycji się panu podoba?

Już odpowiem, tylko jeszcze jedno zdanie. Więc oficjalne zgłoszenie kandydatury pani Grodzkiej potwierdza cynizm Palikota, bo on decyduje o tym klubie, to jest klub dyktatorski jednoosobowy w tym sensie, że do niego należy decyzja. Sama nazwa klubu to jakieś kuriozum w ogóle w polskiej polityce, że nazwisko człowieka jest w nazwie partii, to to nawet, muszę powiedzieć, w komunistycznych czasach... Oczywiście to nie jest to samo, ale jednak czegoś takiego... To jakaś afrykańska czy południowoamerykańska dyktatura. Ale to wielki błąd. I jeszcze raz mówię: pani Anna Grodzka nie zasługuje na to, żeby być instrumentem używanym przez Palikota do medialnej promocji i do awantur politycznych...

A prezydium?

...bo zdaje się o to chodzi panu Palikotowi. Prezydium... no, bardzo dobrze, jeżeli PiS zgłosi, to ja poprę ten wniosek, a za chwilę postawię drugi, żeby wyrzucić z prezydium PiS-u, bo jeżeli PiS mówi o szkodliwości dla Polski Ruchu Palikota, to znaczy, że bardziej szkodliwy dla Polski jest PiS, który podpala Polskę...

Rozumiem, że...

...prowokuje wojnę domową. I w takim razie marszałek z PiS-u...

Rozumiem, że...

...padnie ofiarą tej...

...te głosowania...

...doniosłej uchwały, którą PiS zgłosi.

Te głosowania odbywałyby się pewnie w myśl zasady redukcji do absurdu.

Nie...

A ja bardzo dziękuję za rozmowę.

...redukcji PiS-u. Dziękuję.

Naszym gościem był poseł Platformy Obywatelskiej, były wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.

(J.M.)