Szef Gaz-Systemu o Jamale II: więcej gazu, większe zyski

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2013 13:15
Z punktu widzenia komercyjnego, więcej gazu w systemie zakłada dodatkowe zyski dla firmy - tak o gazociągu Jamał II mówił w Jedynce Jan Chadam, prezes zarządu Gaz-System, firmy budującej w Polsce gazociągi.
Audio
  • Jan Chadam, prezes zarządu spółki Gaz-System, o rynku gazu w Polsce (Jedynka/Z kraju i ze świata)
Szef Gaz-Systemu o Jamale II: więcej gazu, większe zyski
Foto: gazprom.com

Jan Chadam, prezes zarządu Gaz-System, pytany o proponowany przez Gazprom gazociąg Jamał II mówi, że  w Polsce budowane są przede wszystkim połączenia z Zachodem i Południem Europy, ma być zbudowany korytarz Północ-Południe.  Dodał, że projektowana jest budowa tysiąca kilometrów gazociągów, budowany jest terminal gazu.

- Dodatkowe połączenie jest możliwością komercyjnego zarabiania na tym projekcie, pod warunkiem, że uzyskamy pełną akceptację polityczną. Ostatnio było widać, że ten projekt spowodował perturbacje, bo akceptacji nie miał. Z punktu widzenia komercyjnego podejścia, większość gazu w systemie, zakłada dodatkowe zyski dla firmy – oświadczył Jan Chadam, odnosząc się do projektu Gazpromu pod nazwą Jamał II.

Jamał II w obecnym rozumieniu rosyjskiego Gazpromu miałby być gazociągiem biegnącym przez Polskę z Białorusi na południe, omijałby zatem Ukrainę. Memorandum w tej sprawie podpisały w kwietniu spółki EuRoPol GAZ i Gazprom. Umowa zakłada tylko wymianę informacji i nie zobowiązuje stron do zaangażowanie się w nią. Wybuchł jednak olbrzymi skandal, bo o sprawie nie wiedzieli minister skarbu ani premier. Politycy podkreślali, że taki dokument nie odpowiada polskim interesom politycznym, m.in. dlatego, że uderza w Ukrainę. W efekcie premier zdymisjonował szefa resortu skarbu, Mikołaja Budzanowskiego, za to, że niedostatecznie kontrolował spółki strategiczne dla naszych interesów.

Przyszłość niezależna od rosyjskiego gazu?

Jan Chadam, prezes zarządu Gaz-System zapowiadał wcześniej, że od 2018 roku będziemy niezależni, jeśli chodzi o dostęp do gazu. Jak to możliwe? 

Jan Chadam powiedział, że Polska zużywa rocznie 15 mld metrów sześc. gazu, z czego aż 72 procent pochodzi z importu, a około 28 procent to wydobycie krajowe. Prezes Gaz-System zaznaczył, że cała infrastruktura w Polsce była kiedyś przystosowana do tego, żeby importować gaz z Rosji, a teraz się to zmienia.

Umowa z Gazpromem obowiązuje do 2022 roku. Chadam powiedzia, że mamy podpisaną umowę na pewną część gazu. Dodał, że w 2011 roku można było importować 9 procent gazu z innego kierunku niż Wschód, przez połączenie z Niemcami, wybudowane za rządów Jerzego Buzka. Teraz, jak stwierdził, nastąpiły kolejne zmiany, bo powstało połączenie z Czechami, połączenie z Niemcami rozbudowano, ”przejęto zarządzanie gazociągiem jamalskim, którym transportuje się gaz na Zachód”. Chadam ocenił, że możliwość kupowania gazu poza kierunkiem wschodnim wzrosła do 40 procent.

Na razie jednak płacimy za rosyjski gaz wyższą cenę niż większość krajów UE.

 

Gościem audycji był Jan Chadam

Rozmawiala Zuzanna Dąbrowska

agkm

Czytaj także

Czy Gazprom zbuduje drugi Gazociąg Północny?

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2013 12:28
Rosyjski Gazprom odwleka co najmniej do października decyzję w sprawie budowy nowego gazociągu na dnie Bałtyku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bronisław Komorowski: Polska lekko rozegrana przez Rosję

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2013 11:36
Doszło do "daleko idącej niezręczności i nieumiejętności zachowania się" - ocenił prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla RMF FM sprawę memorandum gazowego między EuRoPol Gazem a Gazpromem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy minister skarbu i nowy prezes PGNiG?

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 09:50
Zdymisjonowanego Mikołaja Budzanowskiego zastąpi dotychczasowy wiceszef Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Włodzimierz Karpiński
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karpiński ministrem. Tusk oczekuje twardej ręki

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 11:44
Nowy minister skarbu Włodzimierz Karpiński odebrał nominację z rąk prezydenta. Premier Donald Tusk podkreślił, że oczekuje od niego nadzoru w kwestii bezpieczeństwa energetycznego.
rozwiń zwiń