Porwania dla okupu. Biznes jak każdy inny?

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2013 12:46
Trwająca od 2,5 roku wojna w Syrii zmusza zaangażowane strony do zdobywania coraz więcej pieniędzy i broni. Jednym ze sposobów są porwania obcokrajowców. - Porwania mają związek z rozwojem gospodarki globalnej, jeśli jej sytuacja jest gorsza, notujemy wzrost porwań - mówi zawodowy negocjator.
Audio
  • Fala porwań w Syrii - relacja Wojciecha Cegielskiego (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Protesty przeciw mordowaniu Kurdów w Syrii. Bejrut, Liban, 18.03.2013
Protesty przeciw mordowaniu Kurdów w Syrii. Bejrut, Liban, 18.03.2013 Foto: PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Wojna domowa w Syrii ma nowe, tragiczne oblicze. Coraz częściej dochodzi tam do porwań obcokrajowców. W ostatnim czasie w Syrii uprowadzono m.in. polskiego fotoreportera Marcina Sudera, o którym dotąd nie ma żadnych informacji.

Nieznane są także losy dwóch uprowadzonych biskupów Aleppo, ale walkę o nich przypłacił już życiem włoski jezuita Paolo Dall’Oglio. Zginął, choć od 30 lat mieszkał w rejonie Damaszku i miał dobre relacje z miejscową ludnością.
Według Patrycji Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych motywem porwań mogą być nie tylko pieniądze, ale i zapotrzebowanie na broń. - Sprzęt jest w cenie, szczególnie rzadkiego typu broń ciężka - wyjaśnia.

Zawodowy negocjator ukrywający się pod pseudonimem Ben Lopez dodaje, że każdy przypadek porwania jest inny. Według jego danych rocznie na świecie dochodzi do 20 tysięcy porwań, do większości w Ameryce Południowej. Większość to uprowadzenia dla okupu. - Ludzie muszą przecież wykarmić swoje dzieci i samych siebie - podkreśla autor książki "Negocjator" w rozmowie z Wojciechem Cegielskim.

W jakim kraju negocjacje z porywaczami są najtrudniejsze? Zapraszamy do wysłuchania całej relacji.

"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.

(asz)

Zobacz więcej na temat: Marcin Suder okup Syria
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marcin Suder porwany. "Najważniejsze to ustalić, kto go porwał"

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2013 21:00
- Dziś Syria to mozaika, poszczególne miejscowości są pod kontrolą rożnych sił, zarówno rządowych, jak i opozycyjnych. Jeśli go porwali islamiści, to kto? - podkreślił w Jedynce były ambasador w Egipcie i Kuwejcie Jan Natkański.
rozwiń zwiń