Pierwsze testy i badania nowych leków

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2019 19:10
Historia leku od momentu jego koncepcji jako cząsteczki chemicznej do produktu finalnego, kupowanego na receptę w aptece, to dziś maksymalnie pięć-siedem lat. Kiedyś ten proces trwał około 20 lat. A co dzieje się w przypadku, kiedcy zarejestrowane leki okazują się bezskuteczne w walce z chorobą?
Audio
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock

Tak duże przyspieszenie w tworzeniu nowych cząsteczek to wynik zastosowania modelowania matematycznego oraz technik informatycznych w tworzeniu ludzkiego modelu badawczego. To również wyzwania kliniczne, dalej brakuje bowiem skutecznych i nowych leków do walki z chorobami np. degeneracyjnymi, onkologicznymi, czy rzadkimi. 10 procent polskiego społeczeństwa ma udowodnione zaburzenia emocjonalne oraz różnego stopnia depresje, więc jak najszybciej powinnismy znaleźć skuteczne leki, które pozwolą wyprowadzić te osoby przynajmniej z tego pierwszego trudnego etapu w ich życiu. Szukamy też leków, które pomogą nie tylko na trapiące nas choroby, ale znacząco podniosą jakość życia, np. w schorzeniach przewlekłych, czy przy wyniszczeniu organizmu w trakcie terapii onkologicznej.

Niezmiernie ciekawym procesem jest pierwszy test nowej cząsteczki chemicznej, która jeszcze lekiem nie jest, a tylko obietnicą i nadzieją badaczy na stworzenie leku. W pierwszej fazie badań klinicznych zapada w zespole badawczym decyzja: albo dalej prowadzimy badania albo zamykamy proces poszukiwań, gdyż obrana ścieżka naukowych poszukiwań okazała się "ślepą uliczką". Nie zawsze bowiem sukces wpisany jest w realizowany projekt badawczy.

Dla chorego, ale i dla zespołu lekarskiego, sprawą nadrzędną jest zdiagnozowanie i wyleczenie pacjenta. Jednak w sytuacjach, kiedy arsenał istniejących i zarejestrowanych leków okazuje się być bezskutecznym narzędziem, a chory traci szanse na uratowanie życia, pozostaje jeszcze jedyna droga ratunku: rozpoczęcie terapii preparatem będącym w fazie badań klinicznych.

Dr n. med. Katarzyna Jarus-Dziedzic, neurochirurg i badaczka oraz dyrektorka medyczna w Ośrodkach Badań Klinicznych Faz opowiada o bardzo rygorystycznych procedurach badania nowych cząsteczek, o stworzeniu parasola bezpieczeństwa dla pacjenta i o szansach jakie na uratowanie lub przedłużenia życia dają takie badania wczesnej fazy. Wyjasnia też, jak pod jakimi warunkami można wziąć udział w badaniach klinicznych.

Posłuchaj całej audycji.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Artur Wolski

Gość: dr n. med. Katarzyna Jarus-Dziedzic (neurochirur, badaczka oraz dyrektorka medyczna w Ośrodku Badań Klinicznych Faz Wczesnych w Kajetanach)

Data emisji: 18.07.2019

Godzina emisji: 19.07

ag


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jaskra - podstępna choroba, która nie boli

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2018 19:30
Aż trudno uwierzyć, że co szósty Polak NIGDY nie badał wzroku! A z badań wykonanych w styczniu 2018 r przez PBS wynika, że wyraźnego pogorszenia wzroku doświadcza prawie każdy Polak po 40. roku życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na czym polega udar mózgu?

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2018 16:20
- Udar jest bardzo rzadko chorobą samą w sobie, on wynika z jakiejś przyczyny - mówi prof. Dariusz Zbigniew Dudek z Collegium Medicum UJ.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alzheimer zaczyna się w jamie ustnej

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 19:08
W audycji opowiadamy o badaniach, na których podstawie naukowcy doszli do wniosku, że negatywna dla zdrowia bakteria, rozwijająca się w środowisku beztlenowym, czyli poddziąsłowo, prowadzi nie tylko do utraty zębów. Od niej rozpoczyna się choroba Alzheimera oraz wiele innych chorób.
rozwiń zwiń