Zygmunt Miłoszewski: popełniamy samobójstwo jako gatunek

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2020 12:30
Najnowsza powieść Zygmunta Miłoszewskiego "Kwestia ceny" to thriller o naszych największych marzeniach i o cenie, jaką jesteśmy gotowi zapłacić za spełnienie tych pragnień. O nauce, o religii, głodzie wiedzy, genie ryzyka, roli wspomnień i o wielkiej przygodzie ludzkości, która być może właśnie dobiega końca. W książce pojawia się także m.in. wątek pandemii chociaż powstała przed pandemią koronawirusa.
Zygmunt Miłoszewski
Zygmunt Miłoszewski Foto: PAP/ALBERTO ESTEBEZ

Kwestia ceny 1200.jpg

- Cała ta powieść opowiada trochę o takim przemocowym stosunku do naszego środowiska. Wszyscy ostrzegają od bardzo dawna, że zmiany klimatyczne doprowadzą do tego, że z tej wiecznej zmarzliny zaczną wychodzić różne wirusy i bakterie, których nie znamy; że złapie je szczur czy nietoperz, potem ugryzie świnię, ze świni zrobimy kotleta... Wszystko to się wydarzyło. Cały COVID jest rezultatem po pierwsze zmian klimatycznych, po drugie przeludnienia a potrzecie naszego bezsensownego stylu życia, który polega na histerycznym przemieszczaniu się z miejsca na miejsce - mówi w magazynie "Moje książki" w Programie 1 Polskiego Radia Zygmunt Miłoszewski.

- Tematem tej książki nie jest troska o planetę tylko to, że popełniamy samobójstwo jako gatunek. Planeta sobie była i będzie sobie tak samo piękna i szczęśliwa, tylko trochę szkoda, że nas na niej nie będzie - dodaje. 


Posłuchaj
45:30 2020_07_01 21_07_03_PR1_Kulturalna_Jedynka.mp3 Zygmunt Miłoszewski o swojej najnowszej powieści "Kwestia ceny" (Moje książki/Jedynka)

 

Zbieranie informacji 

Pisarz mówi, że jego zdaniem, etap zbierania informacji na temat, na który chce się napisać jest ciekawszy niż sam etap pisania. 

- Muszę się dowiedzieć znacznie więcej niż później mi się przydaje, ponieważ na początku nie jestem pewien, w którą stronę to pójdzie, który kierunek wybiorę - mówi Zygmunt Miłoszewski. - Widać po książkach, że autor wykorzystał część swojej wiedzy, i widać też niestety, że autor bał się, że każdy kawałek wiedzy się zmarnuje. Wtedy masz wrażenie - tak jest często w kryminałach - że czytasz wikipedię - dodaje rozmówca Magdy Mikołajczuk. 

- Cała "Kwestia ceny" dzieje się w środowisku naukowym i bardzo długo nie wiedziałem, w jaką stronę tej nauki to pójdzie. Na przykład cały wątek medyczny, który tam jest i który ostatecznie jest wątkiem mikrobiomu, naszych dobrych bakterii. Wcześniej długo myślałem, że będzie chodziło o coś związanego z DNA. Przerobiłem masę różnych książek popularnonaukowych o DNA ucząc się o tych wszystkich kwasach i podwójnych spiralach, czy jak to się nazywa no i w końcu mi się to do niczego nie przydało - mówi. 

"Skoro wielka przygoda, to musi być ocean"

Gość Jedynki zdradza, że od początku wiedział dwie rzeczy. - Że chcę mieć wątek naukowy, nazwijmy to farmaceutyczny, i wątek marynistyczny. Od tego się w ogóle zaczęło myślenie o tej książce, bo skoro wielka przygoda to jednak musi być ocean - podkreśla. 

- Jako dziecko pokolenia, które w dzieciństwie czytało Verne'a i Szklarskiego, gdzieś wbiłem sobie coś takiego, że taka naprawdę prawdziwa, wypasiona, fantastyczna przygoda, musi mieć w sobie wątki marynistyczne - mówi Zygmunt Miłoszewski, który pisanie swojej nowej powieści "Kwestia ceny" zaczął na statku handlowym płynącym z ładunkiem holenderskiej stali przez Atlantyk, a kończył w czasie pandemii w olsztyńskim domu kultury.

Dziś premiera. Chciałbym coś dodać mądrego, ale literki mi się skończyły. Czytajcie, mam nadzieję, że to będzie dla Was...

Opublikowany przez Zygmunt Miłoszewski Środa, 17 czerwca 2020

- Lubię być na morzu. Mogę się w nie gapić godzinami, dniami, i to mi się kompletnie nie nudzi. Jednak dopiero w czasie tego rejsu przez Atlantyk nazwało mi się to, co tak bardzo mi się w żeglarstwie podoba. Ono jest cudownie analogowe. Pomijając to, że raz dziennie sprawdzasz na telefonie jakąś bazę pogody, że masz mapę elektroniczną, to już kilka minut od brzegu nie łapie żaden internet, zasięg. Nie przychodzą do ciebie smsy, maile, powiadomienia z Facebooka. Cała ta przygoda polega na takim prostym oddaniu się na łaskę żywiołu, wody, wiatru. Myślę, że jeśli jest coś, co mnie tak naprawdę podnieca, to jest to po prostu odłączenie - mówi pisarz.  - To, że mój jedyny kontakt to był raz na trzy dni z żoną i córką przez telefon satelitarny to było doznanie nieomalże religijne - dodaje.

Zapraszamy do wysłuchania całego magazynu "Moje książki", w którym Zygmunt Miłoszewski opowiada także o niesamowitych okolicznościach, w jakich dowiedział o Nagrodzie Nobla dla Olgi Tokarczuk. Ponadto w audycji fragmenty audiobooka według powieści "Kwestia ceny" oraz Tadeusz Lewandowski i jego literackie recenzje.

Dopytywaliście o audiobooka „Kwestii ceny”? Oto i on. Nie dziś i nie jutro, ale już za chwilę (pod koniec czerwca)...

Opublikowany przez Zygmunt Miłoszewski Wtorek, 16 czerwca 2020

***

Tytuł audycji: Moje Książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Zygmunt Miłoszewski (pisarz)

Data emisji: 1.07.2020

Godzina emisji: 21.07

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szalony kryminał na lato. Mariusz Szczygieł o czeskiej powieści Petra Stančíka "Bezrożec"

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2020 21:07
To z jednej strony parodia kryminału, z zabawnymi wątkami erotycznymi, a z drugiej - przewodnik po tajemniczych miejscach Pragi. Książka była nominowana do najważniejszej czeskiej nagrody literackiej - Magnesia Litera.
rozwiń zwiń