Andruszkiewicz o postulatach Strajku Kobiet: to jest spełnienie wizji totalitarnej

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 18:10
- Jak obserwuję, jakie poglądy mają liderki tzw. Strajku Kobiet, to przypominają mi się poglądy totalitarne - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia sekretarz stanu w KPRM Adam Andruszkiewicz o propozycjach Rady Konsultacyjnej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Gościem audycji była także Wanda Nowicka z Nowej Lewicy. 
Liderki i ekspertki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet
Liderki i ekspertki Ogólnopolskiego Strajku KobietFoto: PAP/Radek Pietruszka

lempart 1200.jpg
Siedziba Ogólnopolskiego Strajku Kobiet z zajęciem komorniczym. To prywatne mieszkanie Marty Lempart

Ogólnopolski Strajk Kobiet przedstawił we wtorek pierwsze efekty pracy powołanej w październiku Rady Konsultacyjnej. Ponad 400 ekspertów przeanalizowało największe problemy związane m.in. z prawami kobiet, edukacją, ochroną zdrowia i sytuacją na rynku pracy.

Podczas konferencji prasowej, jak donosi niezależna.pl, działaczki poinformowały między innymi, że zamierzają zachęcać dzieci do przeciwstawienia się rodzicom i składania rezygnacji z udziału w szkolnej katechezie. - Są rzeczy, o których mogą decydować w wieku 15 lat, ale religia do nich nie należy i mają chodzić na religię, chociaż wysłuchują tam koszmarów - przekonywała Bożena Przyłuska.

Podczas wydarzenia zadeklarowano "wsparcie" w przypadku, gdy będzie "potrzebna ingerencja w rozmowy między uczniami a ich rodzicami, którzy zmuszają swoje dzieci w obrządkach religijnych czy w lekcjach religii".

Michał Rachoń zapytał swoich gości, co sądzą o propozycjach liderek i ekspertów Strajku Kobiet.


Posłuchaj
23:12 PR1_MPLS 2020_11_24-18-11-29_for_media.mp3 Adam Andruszkiewicz o postulatach Strajku Kobiet: to jest spełnienie wizji totalitarnej (Debata Jedynki/Jedynka)

Prawo do decydowania

Wanda Nowicka mówiła, że nie miała okazji wysłuchać konferencji prasowej i nie zna dokładnie sprawy. - Natomiast młodzi ludzie coraz szybciej dojrzewają, czy chcemy tego, czy nie. Nie zawsze słuchają swoich rodziców. Jeżeli mówimy o 15 i 16-latkach, to są osoby przynajmniej fizycznie dojrzałe, nierzadko emocjonalnie i intelektualnie również - zauważyła była wicemarszałek Sejmu.

- I wyobrazić sobie, że rodzic miałby zabronić dziecku wystąpienia z kościoła czy nakazać uczestnictwo w jakichś zajęciach. To jest nieadekwatne, bo rodzice do pewnego wieku mogą raczej wskazywać i zachęcać, nie można do pewnych rzeczy zmuszać - oceniła.

Michał Rachoń zwrócił uwagę, że przedstawicielki Strajku Kobiet mówiły o tym, że potrzebna jest "ingerencja w rozmowy między uczniami a rodzicami, którzy zmuszają swoje dzieci w obrządkach religijnych czy lekcjach religii". - To w istocie jest propozycja stworzenia jakiejś instytucji, która ingeruje w to, jak rodzic wychowuje swoje niepełnoletnie dzieci. Pani rozważa stworzenie instytucji, która miałaby pośredniczyć w sprawach edukacji czy wiary? - dopytywał.

Wanda Nowicka odparła, że "nastolatki mają prawo do decydowania o sobie. Może nie w stu procentach, nie w każdej sprawie, gdzie wymagana jest zgoda rodziców, ale nie jest tak, że są one ubezwłasnowolnione". - Potwierdziła to Konwencja Praw Dziecka - dodała.

Strajk Kobiet EN 1200.jpg
"Mamy do czynienia z odklejeniem od rzeczywistości". Publicysta o proteście Strajku Kobiet przed MEN

Wizje totalitarne

Adam Andruszkiewicz stwierdził natomiast, że jemu wizje Rady Konsultacyjnej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet kojarzą się z książką George'a Orwella "Rok 1984". - Ona opowiada o tym, że będziemy mieć w przyszłości państwa totalitarne, które będą ingerować we wszystkie aspekty życia ludzi. Również w taki najważniejszy aspekt, najbardziej intymny, jakim jest rodzina i to, co się w niej dzieje - mówił sekretarz stanu w KPRM.

Zdaniem gościa radiowej Jedynki "to jest spełnienie takiej wizji totalitarnej". - Ja obserwuję, jakie poglądy mają liderki tzw. Strajku Kobiet i to mi przypomina totalitarne poglądy - ocenił.

Dodał, że "nie wyobraża sobie, żeby ktokolwiek w naszym państwie ingerował w to, w jaki sposób przebiega relacja między rodzicem a dzieckiem". - O ile oczywiście nie dochodzi do łamania prawa w tych relacjach, jakiejś przemocy czy aktów agresji - stwierdził.

Adam Andruszkiewicz mówił, że nie wie, kto miałby być "urzędnikiem", który chodzi po domach. - Może przedstawicielki tzw. Strajku Kobiet chciałyby siebie widzieć w tej roli, żeby to one były takimi dozorczyniami, które chodziłyby po domach i rozmawiały z rodzicami - ironizował.

- Już zupełnie stanęlibyśmy na głowie, ale na szczęście nikt w Polsce na to nie pozwoli, bo żyjemy w normalnym kraju - zaznaczył.

 ***

Tytuł audycji: "Debata Jedynki"

Prowadziła: Michał Rachoń

Goście: Adam Andruszkiewicz (sekretarz stanu w KPRM), Wanda Nowicka (Nowa Lewica)

Data emisji: 24.11.2020

Godzina emisji: 18.11

pkur

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Coraz mniej liczne protesty Strajku Kobiet. Lichocka: radykalizacja i emocje mają podtrzymać temperaturę sporu

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 08:19
- Demonstracje organizowane przez Strajk Kobiet nie są popierane przez społeczeństwo. Frekwencja jest na nich coraz mniejsza. Agresywne i chuligańskie wystąpienia skutecznie zniechęciły nawet tych, którzy mają poglądy antyrządowe - powiedziała w Polskim Radiu 24 Joanna Lichocka z Prawa i Sprawiedliwości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piotr Duda o Strajku Kobiet: część uczestników protestów chce zniszczyć wszelkie wartości, zachowują się jak bandyterka

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 13:30
- Jeśli ktoś próbuje porównywać protesty organizowane przez Strajk Kobiet do Solidarności '80, to nie ma w tym żadnego porównania. Ona tworzyła się pod krzyżem, a część protestujących zachowuje się jak zwykła bandyterka, atakując kościoły, ubliżając księżom – powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność.
rozwiń zwiń