"My, rekonstruktorzy". Reportaż Antoniego Rokickiego [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2021 12:09
Towarzystwo Pamięci 7 Pułku Ułanów Lubelskich z Mińska Mazowieckiego tworzą pasjonaci historii. Niedawno grupa prowadziła ćwiczenia na… rowerach. Okazuje się bowiem, że żołnierze walczący m.in. na Ziemi Mińskiej tworzyli również formację rowerową. 
Członkowie Towarzystwa Pamięci 7. Pułku Ułanów Lubelskich im. gen. K. Sosnkowskiego
Członkowie Towarzystwa Pamięci 7. Pułku Ułanów Lubelskich im. gen. K. SosnkowskiegoFoto: Antoni Rokicki

wtc 1200 forum (1).jpg
"Krzyk, przerażenie i ludzka solidarność". Zamach na WTC oczami ocalałych. Reportaż [POSŁUCHAJ]

To sprawa honoru

Wrzesień to miesiąc, w którym członkowie historycznych grup rekonstrukcyjnych mają szczególnie dużo pracy. Tryb życia rekonstruktorów często wymaga wyrzeczeń. - Będziemy nocowali prawdopodobnie na miejscu ćwiczeń, na łące. Właściwie tak jak nocowali ponad osiemdziesiąt lat temu nasi przodkowie - mówi jeden z rekonstruktorów. Uczestnicy nie dysponują nawet namiotami, a ich wyposażenie jest typowo żołnierskie.

- Menażka, manierka, coś do jedzenia, scyzoryk. Wyposażenie dodatkowe to zapasowa koszula, kalesony, przybory do czyszczenia butów, munduru i broni, guziki - dodaje rozmówca Antoniego Rokickiego. Niewygody i braki bledną jednak wobec rozgrzewającej ich pasji i miłości do historii. - To poświęcenie, sprawa honoru, żeby tutaj być i móc upamiętnić tych ludzi, którzy byli naszymi przodkami - przyznają bohaterowie reportażu.

Posłuchaj
21:23 PR1_AAC 2021_09_17-00-37-21.mp3 "My, rekonstruktorzy". Reportaż Antoniego Rokickiego

 

Na początku był przypadek

W wielu przypadkach, członkostwo w grupach rekonstrukcyjnych wiąże się z zainteresowaniami rozwijanymi od najmłodszych lat - wojskowością i starociami. - Tata oglądał "Sensacje XX wieku", a ja jako brzdąc oglądałem również, bo był jeden telewizor i nic innego nie dało się obejrzeć - wspomina jeden z bohaterów reportażu. - Na jakimś pikniku lotniczym była grupa rekonstrukcyjna amerykańskich spadochroniarzy. Bardzo mi się spodobało, że można zdobyć repliki broni. Chciałem w ten sposób poznać historię - dodaje. W jego przypadku wszystko zaczęło się w wieku 14 lat.

Historia eksponatów używanych przez rekonstruktorów bywa fascynująca. Nierzadko sięga ona czasów, o których opowiadają przygotowywane inscenizacje. Tak jest z jednym z rowerów używanych przez Towarzystwo Pamięci 7 Pułku Ułanów Lubelskich z Mińska Mazowieckiego. - To rower starszego pana. Na tym rowerze wrócił we wrześniu 1939 roku z wojny. Był w niewoli, Niemcy prowadzili kolumnę jeniecką. Wyczekał na odpowiedni moment, wskoczył do rowu, przeczekał do nocy i zaczął wracać. Później znalazł polski rower i nim przyjechał kilkaset kilometrów z południa Polski - usłyszał Antoni Rokicki.

Zobacz też:

Historia nieznana

Po otrzymaniu pierwszego eksponatu członkowie towarzystwa zaczęli poznawać te zagadnienia, o których wspomina się rzadziej. W ten sposób natrafiono na plutony kolarzy, które organizowano przy każdym pułku kawalerii liczącym około 800 żołnierzy na etacie wojennym. - Pełnili funkcję normalnego plutonu liniowego, mieli pewne ograniczenia w porównaniu do plutonu kawalerii konnej. Kolarze przemieszczają się wyłącznie drogami, mogą osiągać bardzo duże odległości, kosztem małego zmęczenia - tłumaczą osoby związane z organizacją.

Wielu rekonstruktorów kupuje wyposażenie, takie jak mundury czy buty, za własne pieniądze. Osoby zamożniejsze finansują sobie nawet konie. Działa to jednak w dwie strony, bo niektórzy są też w stanie zarobić, zwłaszcza na filmach. - Zarabiają jako statyści. Jest kręcony film wojenny, są poszukiwani rekonstruktorzy z danego okresu historycznego, pojawia się ogłoszenie. Ludzie biorą urlopy w pracy, zgłaszają się i podpisują umowę, dostają pieniądze - wyjaśnia jeden z członków Towarzystwa. W tym przypadku można liczyć na 200-300 złotych.

Ale nie o pieniądze tu idzie...

Jeśli pasja historyczna lub chęć oddania hołdu przodkom nie wystarcza, to część osób zgłasza się ze względu na wyjątkową atmosferę panującą w grupie. Atmosferę pełną życzliwości i wsparcia. - Jestem w grupie dwa lata. Świetne towarzystwo, wszyscy są pomocni. Jak przyszedłem, najbardziej doceniałem to, że chłopaki są otwarci - podsumowuje rozmówca Antoniego Rokickiego.

***

Tytuł reportażu: "My, rekonstruktorzy"

Autorka: Antoni Rokicki

Data emisji: 17.09.2021

Godzina emisji: 00.37

mg

Czytaj także

"Choj, opowieść o Mirosławie Chojeckim" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2021 14:16
Jak sam mówi, w latach 1976-1980 siedział 44 razy. Średnio dawało to jeden dzień odsiadki w tygodniu. Mirosław Chojecki, wydawca, działacz opozycji w PRL, producent filmowy. Według przyjaciół postać tyleż niezwykła, co niedoceniona.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kamper znaczy wolność" - reportaż Jakuba Tarki [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2021 09:20
Moda na karawaning w Polsce zaczęła się dobrych parę lat temu. Pandemia tylko gwałtownie przyspieszyła rozwój tego typu turystyki. W 2021 roku w Polsce zarejestrowano dwukrotnie więcej samochodów kempingowych niż  przed rokiem. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niewidoma matka niewidomych". Reportaż o Matce Róży Czackiej [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2021 11:50
W najbliższą niedzielę (12 września) w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie nastąpi beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej - założycielki ośrodka dla osób niewidomych w Laskach i Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. 
rozwiń zwiń